font_preload
PL / EN
Alert 20 listopada, 2017 godz. 6:45   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Węgiel: Niespodziewany zwycięzca szczytu klimatycznego. Czy Niemcy będą go bronić?

W Bonn rozpoczął się 23. szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP23. Fot. Ministerstwo Środowiska W Bonn rozpoczął się 23. szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP23. Fot. Ministerstwo Środowiska

Węgiel jawi się jako niespodziewany zwycięzca trwających przez dwa tygodnie rozmów w czasie konferencji klimatycznej ONZ, która odbyła się w niemieckim Bonn. Kolejne rozmowy odbędą się w przyszłym roku w Polsce, która jak pisze Bloomberg broni paliw kopalnych jak prezydent USA. Do tego grona mogą dołączyć Niemcy.

Polska to języczek u wagi rozmów o porozumieniu klimatycznych

Ponad 20 krajów, na czele z Wielką Brytanią i Kanadą, zobowiązały się zaprzestać spalania węgla na potrzeby energetyki, niemiecka kanclerz Angela Merkel broniła wykorzystanie tego paliwa podkreślając konieczność utrzymania miejsc pracy w przemyśle. – Tymczasem Polska kontynuowała narracje o szerokim wykorzystaniu węgla, wzmacniając obawy, że podczas kolejnego spotkania w górniczym centrum jakim są polskie Katowice, postępy jakie uczyniono, mogą zostać udaremnione – podaje agencja Bloomberg.

– Ludzie nie mają pewności, mówiąc wprost, że Polska chce zwiększyć ambicje ws. polityki klimatycznej powiedział Alden Meyer, dyrektor strategii w grupie adwokackiej. Union of Concerned Scientists, – Są w 80 proc. zależni od węgla. Są także propozycji Unii Europejskiej dotyczącej zwiększenia ambicji mówił Meyer.

Niemcy będą bronić węgla?

Coraz większa grupa krajów deklaruje zakończenie stosowania węgla w ogóle, mówiąc, że czynniki ekonomiczne zmniejszające różnice kosztów w postaci podatków węglowych czynią energię słoneczną coraz bardziej konkurencyjną. Merkel sama doprowadziła do sytuacji, w której Niemcy liderują w instalowania odnawialnych źródeł energii w ostatnich latach, ale presja wynikająca z formowania rządu osłabia jej dotychczasową postawę.

Jej zmiana tonu w rozmowach Bonn, które zostały skojarzone z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, który podjął decyzję o wycofaniu się Waszyngtonu z porozumienia klimatycznego. Słowa te przyczynią się do wzrostu zaniepokojenia ws. przyszłości porozumienia przed kolejnym szczytem jaki odbędzie się w Katowicach.

„W Katowicach, Polska będzie promować wykorzystanie węgla”

Jake Schmidt, dyrektor w Natural Resources Defense Council w USA, spodziewa się, że Polska zaprezentuje ” jak niesamowity jest jej węgiel”.

Polska, gospodarz konwencji klimatycznej, jaka odbędzie się za rok w grudniu w Katowicach podkreślą, że węgiel będzie kluczem dla bezpieczeństwa energetycznego przez kolejne dziesięciolecia. – Obawy wyrażone przez ten kraj odnośnie zaostrzenia limitów zanieczyszczeń, wraz z decyzją Trumpa mogą wykoleić wysiłki uzgodnione w Paryżu dwa lata temu, które miały utrzymać globalne ocieplenie poniżej znacznie poziomu 2 stopni Celsjusza – podaje agencja.

– Jeśli nie możemy przekonać Polski do zmian, nie osiągniemy sukcesu w realizacji celów z Paryża – powiedział Bob Ward, dyrektor ds. polityki i komunikacji w Instytucie Badawczym Grantham ds. Zmian Klimatu i Środowiska w London School of Economics.

– Obietnice, że kraje zrealizują postanowienia z Paryża są niewystarczające, aby zrealizować cel obniżenia wzrostu temperatury. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych słabnąca wola polityczna i wzrost emisji może oznaczać, że świat jest na drodze do wzrostu o 3,4 stopni Celsjusza do końca tego stulecia. Choć państwo sprawujące prezydencję nie posiada bezpośredniej kontroli nad treścią dyskusji, jego udział jest postrzegany jako kluczowy dla realizacji ustaleń i osiągnięcia porozumienia, zwłaszcza gdy państwa nie zgadzają się w danej kwestii. Za niepowodzenie rozmów w Kopenhadze w 2009 była częściowo obwiniania duńska prezydencja. Od tamtej pory, kraj gospodarz stara się upewnić czy dany plan przed szczytem ma szasnę uzyskać uznanie podczas docelowego spotkania – podaje agencja Bloomberg.

Bloomberg