Szefczowicz: UE nie chce dystansować Serbii do rosyjskiej energii

12 czerwca 2015, 17:53 Alert
Marosz Szefczovicz. Fot. Komisja Europejska
Marosz Szefczovicz. Fot. Komisja Europejska

(B92/Piotr Stępiński)

W wywiadzie dla serbskiej telewizji państwowej wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Unii Energetycznej Marosz Szefczowicz powiedział, że priorytetem Unii Europejskiej w regionie jest budowa interkonektora gazowego pomiędzy Bułgarią a Serbią oraz podłączenea go do terminalu gazowego w Chorwacji. Ponadto stwierdził, iż Unia Europejska jest gotowa do wsparcia z własnych środków zaleconej Serbii dywersyfikacji źródeł energetycznych. Szefczowicz wskazał, że odcinek rurociągu przechodzący przez Bułgarię może zostać sfinansowany ze środków Funduszu Spójności podczas gdy odcinek serbski może liczyć na środki w ramach Instrumentu Pomocy Przedakcesyjnej.

Zauważył także, że Europejski Bank Inwestycyjny oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju powinny również wziąć udział w finansowaniu projektu. – Widzimy Serbię oraz inne państwa kandydujące jako część projektu Unii Energetycznej. Serbia może uczestniczyć we wszystkich przygotowaniach oraz spotkaniach dotyczących bezpieczeństwa energetycznego regionu. Będziemy razem z Serbią blisko współpracowali w kwestii wzajemnych połączeń – powiedział Szefczowicz.
Zapytany o to, czy rzeczywiście zaleca on Serbii zdystansowanie się od Rosji doradzając jej dywersyfikację dostaw energii odpowiedział ,,absolutnie nie”. – To co chcemy osiągnąć to aby każde państwo europejskie posiadało większy poziom bezpieczeństwa energetycznego, co oznacza dostęp do co najmniej trzech różnych źródeł dostaw gazu. To zwiększy konkurencję i będzie miało pozytywny wpływ na ceny – stwierdził Szefczowicz.

– Potrzebujemy dyskusji na temat Turkish Stream gdyż do tej pory nasza wiedza na jego temat pochodzi jedynie z konferencji prasowych. Musimy także wiedzieć jaki miałby on wpływ na ogólny poziom bezpieczeństwa energetycznego Europy oraz czy jest zgodny z prawem europejskim. Oczywiście otwartą pozostaje kwestia Ukrainy. Ta trasa dostaw musi zostać zachowana , posiadamy gazociągi, które są wykorzystywane od dziesięcioleci, nawet w czasach Zimnej Wojny. Wobec czego musimy omówić Turkish Stream w ,,konstruktywnej atmosferze” aby rozważyć komercyjną stronę projektu a także zobaczyć w jaki sposób wpisuje się on w strategię Unii Energetycznej – powiedział przedstawiciel Komisji Europejskiej – wyjaśnił Komisarz odpowiadając na pytanie, czy nie ma nic przeciwko aby gazociąg Turkish Stream dotarł do Serbii.

Szefczowicz dodał, że Unia Europejska ,,bardzo intensywnie rozmawiała z rosyjskimi partnerami – zwłaszcza w kwestii trójstronnych negocjacji z Ukrainą w sprawie tzw. pakietu zimowego.