Układ z USA będzie tarczą dla frackersów i przemysłu w Europie

28 kwietnia 2016, 07:25 Alert
TTIP konsultacje
Konsultacje TTIP w Polsce

(Anna Kucharska/Wojciech Jakóbik)

Negocjowane przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone Transatlantyckie Porozumienie Handlowo-Inwestycyjne (TTIP) może stać się tarczą dla poszukiwań gazu łupkowego w Europie. Może także obronić przemysł europejski przed radykalną polityką klimatyczną. Ekolodzy biją jednak na alarm, przestrzegając przed zgodą na wszechmoc koncernów energetycznych.

– Zgodnie z ujawnionymi propozycjami do TTIP, przedsiębiorstwa będą mogły występować na drodze prawnej przeciwko działaniom państw na rzecz uwzględnienia ekologii w działalności gospodarczej. Kraje, które taki proces przegrają, mogą zostać skazane na milionowe sankcje na rzecz przedsiębiorstw. Najsurowsze zapisy można znaleźć w najświeższych porozumieniach: rządom, które próbują zlikwidować ukryte subwencje albo też zakazać (względnie opodatkować) szkodliwych dla klimatu produktów lub procesów, zagrażają długotrwałe postępowania sądowe i wysokie odszkodowania na rzecz inwestorów – alarmuje Suddeutsche Zeitung.

– Przedsiębiorstwa z wysokoemisyjnych sektorów przemysłu należą do tych, którzy najczęściej korzystają z systemu ISDS. W styczniu br. przedsiębiorstwo energetyczne TransCanada wniosło taką skargę przeciw wetu prezydenta Baracka Obamy wobec planowanego rurociągu Keystone XL. TransCanada zażądało 15 miliardów dolarów odszkodowania korzystając z systemu arbitrażowego Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu (Nafta). Również amerykańska firma Lone Pine wniosła niedawno pozew przeciw moratorium dla wsparcia wydobycia gazu metodą hydraulicznego szczelinowania pod rzeką Św. Wawrzyńca w Kanadzie.

ISDS, czyli rozwiązywanie spory przy wykorzystaniu trybunału gospodarczego, może także posłużyć do blokowania regulacji uderzających w poszukiwania gazu łupkowego. Jak podaje The Guardian, Chevron lobbował, aby TTIP dawało zagranicznym inwestorom prawo do kwestionowania decyzji rządowych, jak zakazy hydraulicznego szczelinowania niezbędnego do poszukiwań węglowodorów w złożach niekonwencjonalnych. Chevron wykorzystał już ISDS do sporu z Ekwadorem, w którym domaga się 9,5 mld dolarów w trybunale w Hadze. Skarży ludność Amazonii za protesty przeciwko pracom firmy, która spuściła do tamtejszych potoków odpady toksyczne. Zwolennicy ISDS przekonują jednak, że ten rodzaj arbitrażu gwarantuje apolityczne podejście i ostateczny sposób na rozwiązanie sporów firm z rządami.

Za TTIP opowiada się branża węglowodorowa i najwięksi giganci: BP, Shell i Exxon Mobil, a razem z nimi rząd USA. Ze względu na to, że Francja i Niemcy są zwolennikami ambitnej polityki klimatycznej oraz ścisłych restrykcji względem gazu łupkowego, opowiedziały się za wykreśleniem mechanizmu ISDS z Traktatu. Polacy opowiedzieli się jednoznacznie za TTIP. Ministerstwo rozwoju liczy na współpracę z amerykańskimi firmami węglowodorowymi. Porozumienie, o ile zostanie przyjęte, mogłoby także posłużyć do kwestionowania zapisów polityki klimatycznej, które nie podobają się Polakom.