W Libii terroryści porwali czterech włoskich pracowników gazowego kompleksu Mellitah

23 lipca 2015, 09:10 Alert
Antiterrorist

(ANSA/Teresa Wójcik)

Włoskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że terroryści porwali czterech włoskich pracowników gazowego kompleksu Mellitach w Libii. Byli oni zatrudnieni przez włoską firmę Bonatti, specjalizującą się w serwisowaniu koncernów naftowych i gazowych.

Czterej specjaliści firmy Bonatti mieli pracować dla włoskiego koncernu energetycznego ENI, w  gazowym kompleksie Mellitah. Anonimowi dotychczas porywacze porwali ich, gdy z Tunisu podróżowali do Mellitach.

Włoskie MSZ już znacznie wcześniej ostrzegało obywateli tego państwa, aby jak najszybciej opuścili Libię i nie udawali się do tego ogarniętego zbrojnym zamętem kraju. Jednak mimo apeli MSZ dość liczni Włosi nadal chcą pracować w Libii z uwagi na bardzo wysokie wynagrodzenia.  Mellitah to duży kompleks gazowo-naftowy, należący do koncernu ENI oraz państwowego libijskiego koncernu paliwowego NOC. Kompleks znajduje się ok. 100 km. na zachód od Trypolisu, przerabia ropę i gaz z pustynnego pola węglowodorów Wafa oraz platformy wydobywczej  Sabratha.

Rząd tunezyjski podejrzewa, że teren tej platformy jest obecnie wykorzystywany przez dżihadistów jako obóz szkoleniowy dla terrorystów. Tam miał być m.in. szkolony morderca turystów w kurorcie nadmorskim Sousseu a także dwóch terrorystów którzy wiosną b.r. zabili 22 turystów w tunezyjskim muzeum.

Amerykańska agencja AP podkreśla, że ENI jest jednym z nielicznych wielkich koncernów paliwowych, które pozostały w Libii i prowadzą tam prace wydobywcze i przeróbcze.