Warsewicz: Fundusz Kolejowy będzie głównym, pozabudżetowym źródłem finansowania rozwoju kolei

27 października 2014, 14:00 Drogi
Czesław Warsewicz DW

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie przyjęli nowelizację ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, ustawy o Funduszu Kolejowym oraz ustawy o podatku akcyzowym. Celem nowelizacji jest zapewnienie dodatkowych wpływów do FK. W latach 2015-2019 opłata paliwowa wzrośnie o 25 zł/1000 l lub 25 zł/1000 kg, w zależności od rodzaju paliwa. 80 proc. opłaty paliwowej trafia do KFD, zaś 20 proc. do FK. W latach 2016-2019 z KFD do FK zostanie corocznie przekazane 400 mln zł, w 2015 r. – 500 mln zł. 

– Pierwotnie zakładano, że z opłaty paliwowej 40 proc. miało trafiać do Funduszu Kolejowego, a pozostałe 60 proc. – do Krajowego Funduszu Drogowego. A moim zdaniem te proporcje powinny się kształtować na poziomie: 50 proc. – 50 proc. – uważa w rozmowie z naszym portalem Czesław Warsewicz, wydawca portalu nakolei.pl, b. prezes PKP Intercity.

Jego zdaniem w sumie rocznie na kolej ma trafiać kilka mld zł. Sam Fundusz Kolejowy jako instrument finansowania kolei, jest dobrym wehikułem, który ma wspierać rozwój kolei i ją modernizować.

– Na pewno jako wyłączne źródło jej finansowania byłoby jednak zbyt małe – twierdzi dalej Czesław Warsewicz. – Mimo wszystko FK jest znaczący i potrzebny. I to dobrze, że jego środki trafiają w pierwszym rzędzie na modernizacje i inwestycje. W sytuacji dofinansowywania inwestycji kolejowych z funduszy unijnych, środki z FK mogłyby stanowić zabezpieczenie wkładu własnego dla pozyskania środków z UE.

Zdaniem wydawcy nakolei.pl FK to instrument mechaniczny, uzależniony od tego, ile w danym roku zostanie zużytych paliw przez ich nabywców. Z drugiej strony jest trwałym, przewidywalnym i mimo wszystko znaczącym źródłem finansowania kolei – oprócz budżetu i funduszy unijnych.

– Natomiast dyskusyjna jest proporcja, jaki trafia i jaki powinien trafiać procent na FK z opłaty paliwowej – uważa Czesław Warsewicz. – Tym bardziej, że wg moich obliczeń część środków z perspektywy unijnej 2007-2013, skierowanych na kolej, nie zostanie wykorzystana. Tymczasem rząd próbuje przekonać opinię publiczną, że te niewykorzystane środki mogą przejść na obecną perspektywę. Zaś moim zdaniem dopiero gdybyśmy te środki wykorzystali, to mielibyśmy dokładnie tyle samo pieniędzy unijnych na kolej także i w obecnej perspektywie.

Niestety środki niewykorzystane nie powiększą puli pieniędzy na kolejną perspektywę. Jest to więc bezpowrotnie stracona możliwość sfinansowania infrastruktury kolejowej środkami z minionej perspektywy. My tego do końca nie wiemy. Przed wyborami nikt nie chce jednak o tym mówić zbyt głośno. Ale znając ilość nakładów, które zostały zrealizowane, szacuję, że moglibyśmy wykorzystać nawet o 6-10 miliardów zł więcej.

– W przypadku gdyby nie było już możliwości korzystania ze środków unijnych nie zapominajmy, że Fundusz Kolejowy będzie głównym, pozabudżetowym źródłem finansowania rozwoju kolei.