Witkowska: Przy inwestycjach łupkowych należy inwestować w lokalne społeczności

16 sierpnia 2013, 08:04 Energetyka
Natalia Witkowska

KOMENTARZ

Natalia Witkowska,

redaktor naczelna portalu Raport CSR

Łupkowego entuzjazmu, deklarowanego przez większość polskich polityków (jest to jeden z nielicznych wyjątków od reguły, że rząd i opozycja unikają mówienia jednym głosem nawet w ważnych sprawach), niestety nie podzielają wszyscy mieszkańcy gmin, na terenie których ma być prowadzone szczelinowanie. Do tego, że antyłupkowe protesty przybierają na sile w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, zdążyliśmy się przyzwyczaić. Jednak protesty mieszkańców Żurawlowa na Lubelszczyźnie były dla wielu osób zaskoczeniem. Przecież przez ostatnie lata tłumaczono, że gaz niekonwencjonalny to wielka szansa dla Polski i Polaków, mająca definitywnie przekreślić uzależnienie surowcowe od Rosji. Co więcej, nagłaśniane medialnie opinie ekspertów wskazywały, że dokonywane dotychczas zabiegi szczelinowania były całkowicie nieszkodliwe dla środowiska naturalnego.

Awantura w Żurawlowie to poważne ostrzeżenie dla wszystkich koncernów, które inwestują w eksploatację złóż gazu z łupków w Polsce – nie tylko dla Chevrona, ale również dla rodzimych PGNiG i Orlenu. Same peany na cześć nowego surowca i solenne zapewnienia, że prace wydobywcze i poszukiwawcze nie wpływają na środowisko – to o wiele za mało. Potrzebne są dobrze zaplanowane działania, nakierowane na lokalne społeczności.

Zresztą Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo dobrze sobie z tym radzi, na bieżąco utrzymując kontakty z lokalnymi społecznościami – i to od momentu dokonywania pierwszych odwiertów. Nie wystarczy jednak przekonać samorządowców i mieszkańców, że są bezpieczni. Trzeba przekonać ich, że obecność na terenie gminy firmy, inwestującej w odwierty, przyniesie wyraźne korzyści lokalnej społeczności. Firmy, które decydują się na łupkowe inwestycje, powinny mieć przemyślaną strategię działań CSR-owych, adresowanych do tej grupy. Polskie koncerny wiedzą o tym lepiej, ale zagraniczni inwestorzy zbyt często uważają to za niepotrzebny wydatek. Jak wielkim błędem jest takie nastawienie, przekonuje się właśnie Chevron.