Wójcik: Jak Mariusz Błaszczak giełdą zatrząsł

28 lipca 2015, 13:03 Energetyka
Miedź

KOMENTARZ

Teresa Wójcik

Redaktor BiznesAlert.pl

Chiny pociągnęły w dół giełdy na całym świecie. Także szczególnie wrażliwe giełdy ropy – wczoraj na giełdzie londyńskiej ropa Brent w kontraktach terminowych na wrzesień kosztowała tylko 52,90 dol. za baryłkę, co oznacza spadek wobec ceny w piątek o 1,72 proc. Za amerykańską WTI w kontraktach również wrześniowych płacono 46,95 dol. (spadek o 1,19 proc.). Cena WTI spadła do poziomu z marca b.r. Wczorajsze spadki cen „czarnego złota” to nie tylko efekt ogólnej paniki giełdowej, to w równej zapewne mierze uzasadniony lęk przed rosnącym spadkiem popytu na chińskim rynku. Chiny są największym światowym importerem ropy ( i gazu), słabnąca gospodarka tego kraju w lipcu zmniejszyła zapotrzebowanie na ropę o 11,2 proc. w porównaniu do czerwca.

W Chinach spadło też znacznie zapotrzebowanie na miedź, a w związku z sytuacją w Chinach cena miedzi wczoraj w transakcjach trzymiesięcznych na Londyńskiej Giełdzie Metali spadła do 5199,75 dol. za tonę, (o 0,56 proc. wobec piątkowego zamknięcia).  To najniższy kurs od sześciu lat, analitycy rynku obawiają się, że ten spadek będzie się pogłębiać. Koncerny miedziowe mają coraz bardziej ponure perspektywy.

Za wyjątkiem Polski. Co prawda rentowość poszczególnych zakładów w Zagłębiu Lubińskim pozostawia sporo do życzenia. Np rentowność zakładu górniczego w Lubinie spadła poniżej 5 proc. Coraz niższe ceny na rynkach światowych i coraz gorsza sytuacja w Chinach, też odbijają się negatywnie na sytuacji finansowej całego KGHM. Tym bardzie szkodliwe są wyjątkowo duże obciążenia fiskalne, czyli wprowadzony w połowie kwietnia 2012 r. podatek od miedzi i srebra.  Ustawa formalnie mówi o podatku od niektórych kopalin, ale jedynym płatnikiem tego podatku jest KGHM i jego produkty, czyli właśnie miedź i srebro. W 2014 r. koncern zapłacił z tego tytułu 1,5 mld zł, czyli 12 proc. kosztów działalności operacyjnej. W 2013 r. – 1,86 mld zł., a w 2012 r. – 1,6 mld zł. W ustawie budżetowej na 2015 r. dochód z tytułu tego podatku wyliczono na 1,45 mld zł.

Podatek od „niektórych kopalin” naliczany jest od wolumenów miedzi i srebra zawartych w wyprodukowanym koncentracie, a wysokość podatku jest uzależniona od notowań tych metali i kursu złotego wobec dolara. Szczególnie niekorzystne obecnie dla KGHM jest to, że podatek obciąża koszt wytworzenia produktu podstawowego, jednak nie stanowi kosztu uzyskania przychodów do celów kalkulacji obciążeń z tytułu CIT.

W tej wysoce niesprzyjającej sytuacji nagle wczoraj pojawiła się inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości, zapowiadająca zniesienie tego podatku.

PiS złoży w Sejmie projekt ustawy zwalniającej KGHM z podatku od miedzi i srebra – poinformował Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego tej partii. – W lutym 2012 r. w Lubinie odbyło się posiedzenie wyjazdowe klubu parlamentarnego PiS. Wówczas przyjęliśmy stanowisko, w którym zwracaliśmy uwagę na zagrożenie związane z wprowadzeniem podatku od miedzi i srebra. Przewidywaliśmy zahamowanie rozwoju górnictwa miedziowego w Polsce. Nasze przewidywania okazały się faktem, rentowność poszczególnych zakładów w zagłębiu lubińskim spada – uzasadnił tę inicjatywę Błaszczak i dodał – Projekt ustawy zwalniającej z podatku od miedzi i srebra jest prosty, składa się z dwóch artykułów. Liczymy na to, że zostanie poparty również przez koalicję rządową. To będzie „sprawdzam” dla tego, co mówi premier Ewa Kopacz. Jeżeli projekt stanie się obowiązującym prawem szanse rozwojowe KGHM wrócą, wtedy dziesiątki tysięcy zagrożonych miejsc pracy nie zostaną zlikwidowane – zakończył Błaszczak.

Nie wiem, jaka byłaby reakcja koalicji rządowej, gdyby nie sezon przedwyborczy. Premier Kopacz podjęła wczoraj temat stwierdzając, że „należy przeanalizować strukturę podatku od miedzi i srebra płaconego przez KGHM”. Jej zdaniem może trzeba pomyśleć o tym, by zrównać go z podatkiem od wydobycia węglowodorów. Co byłoby ogromnym odciążeniem dla koncernu.

Reakcja Warszawskiej Giełdy była huraganowa. Zapowiedź Błaszczaka natychmiast mocno podbiła kurs KGHM. Około godz. 14:15 akcje KGHM notowane na GPW w Warszawie wystrzeliły nawet powyżej 11 proc. niwelując dotkliwe spadki z ubiegłego tygodnia i osiągając wartość 99,80 zł. Po godzinie 15: 00 wzrosty wyhamowały do niecałych 7 proc. spłoszone nieco kolejnym krachem na chińskich giełdach i spowodowanym tym krachem spadkiem cen miedzi na świecie. Mimo to,  cena akcji KGHM wzrosła ostatecznie w poniedziałek o 8,05 proc. Na akcje koncernu miedziowego zawarto wczoraj ponad 30 proc. wartości wszystkich transakcji na warszawskim parkiecie, co już samo w sobie jest dużą korzyścią.

KGHM zyskałby na likwidacji podatku średnio około półtora miliarda złotych rocznie. Miesięcznie z tego tytułu odprowadza do Skarbu Państwa średnio 110 mln zł. Dla porównania w 2014 r. skonsolidowany zysk netto KGHM wyniósł 2,5 mld zł.

Pytanie na ile odciążenie od tego podatku pomoże dobrej kondycji KGHM wobec problemów ze spowolnieniem gospodarki w Chinach i panicznym nastawieniem inwestorów giełdowych na świecie. Na razie sam projekt pomógł doraźnie nie tylko polskiemu koncernowi, ale też warszawskiej Giełdzie. Była wczoraj jedyną giełdą na świecie, na której główny indeks nie zaliczył spadku.