Wójcik: Ustawy łupkowe czyli gdzie kucharek sześć…

14 maja 2014, 14:12 Energetyka
Teresa Wójcik

KOMENTARZ

Teresa Wójcik

Redaktor BiznesAlert.pl

Jeśli parlamentarzyści wezmą pod uwagę krytyczne wątpliwości i kontrpropozycje przemysłu, okaże się, że powstaną zupełnie nowe ustawy węglowodorowe. Co świadczy o tym, że procedura prac nad rządowymi projektami tych ustaw była nie tylko wyjątkowo przewlekła, ale okazała się w dodatku zupełnie zawodna.

Dziś nadzwyczajna sejmowa komisja ds. energetyki i surowców energetycznych  rozpoczyna pracę nad projektem nowelizacji ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze (PGG) skierowanym w miniony piątek ( 9 maja) do drugiego czytania. Dzień wcześniej reprezentująca inwestorów Organizacja Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego (OPPPW) przedstawiła szereg uwag do tego projektu oraz do projektu drugiego aktu prawnego o Specjalnym Podatku Węglowodorowym (SPW), również skierowanego do drugiego czytania. Przedstawiciele OPPPW elegancko ważą słowa, zaczynają od pozytywów. Te zaś są trzy. Rezygnacja z NOKE, wprowadzenie wspólnej zintegrowanej koncesji poszukiwawczo-wydobywczej oraz okres przejściowy dla podatków (do 2020 r.).

Niestety w opinii inwestorów, którzy mają stworzyć w Polsce nową branżę łupkową, w obu projektach „pozostaje wiele obszarów, w których (…) należy rozważyć dalsze zmiany”. Takie mianowicie, które ich zdaniem umożliwią „kontynuowanie inwestycji i ich przyspieszenie”, czego oczekują rząd i polskie społeczeństwo. Kluczowe obszary, w których zdaniem OPPPW, konieczne są istotne zmiany w projektach – to po pierwsze przepisy dotyczące realizacji koncesji. Obecne propozycje ustawowe są po staremu zbyt sztywne i mało praktyczne. Na pewno nie będą sprzyjać efektywnej eksploatacji trudnych geologicznie złóż niekonwencjonalnych węglowodorów. Po drugie – nadal straszące liczne rozwiązania biurokratyczne. Trzeba wyeliminować zbędne procedury w zakresie budowy wiertni, wykonywania prac wiertniczych i zmiany koncesji. Po trzecie – już poza omawianymi projektami ustaw węglowodorowych – koniecznie trzeba zbadać skutki niedawno wprowadzonych nadmiernie wysokich opłat za użytkowanie górnicze oraz za udostępnienie danych archiwalnych. Tyle, jeśli chodzi o uwagi ogólne przemysłu.

Przechodząc do konkretów – przedstawiciele inwestorów do projektu nowelizacji PGG zgłosili 17 uwag o charakterze zagregowanym. Dla przykładu przepisy dotyczące pozwoleń  na wykonanie odwiertów poszukiwawczych. Mimo pewnych uproszczeń, dla odwiertu na działce powyżej 1 ha, pozwolenie jest nadal wymagane, a procedura jego uzyskania może trwać 11 miesięcy. Tymczasem działek takich jest dużo. OPPPW proponuje zmianę przepisów, tak aby generalnie procedurę skrócić (a więc wykonać odwiert) do 30 dni. OPPPW proponuje też zmiany zasad kwalifikacji firm ubiegających się o koncesję, oceniając, że zastosowana w projekcie metoda jest nadmiernie restrykcyjna. Jednocześnie przemysł krytycznie odnosi się do obligatoryjnego przetargu na koncesje. Oprócz tych 17 uwag, przedstawiciele przemysłu zgłosili 11 zastrzeżeń do konkretnych poszczególnych artykułów przyszłej ustawy.

Do projektu ustawy o opodatkowaniu przedstawiono słusznie generalną uwagę – trzeba się zastanowić, czy obecnie w Polsce konieczne jest wprowadzenie specjalnego podatku węglowodorowego. Tym bardziej, że rząd przesuwa jego wprowadzenie do 2020 r. Gdyby jednak parlament uznał, że regulacja podatkowa konieczna jest już teraz – podatek należałoby powiązać z dochodem ze sprzedaży kopalin, a nie z określonym wskaźnikiem rynkowym. Najbardziej zdumiewa przedstawicieli OPPPW trzeci problem ogólny dotyczący przepisów fiskalnych – brak spójności w tych przepisach między projektami obu ustaw. Oba przewidują wprowadzenie dwóch rodzajów opłat typu royalty. Jeden to specjalny podatek od wydobycia niektórych kopalin, a drugi to opłata eksploatacyjna. Może to zdaniem przemysłu doprowadzić do podwójnego opodatkowania. Zastrzeżeń do konkretnych artykułów w projekcie ustawy podatkowej jest 7. Wątpliwości m.in. budzi przepis nakładający wymóg prowadzenia ewidencji w zupełnie nowy sposób. W ocenie OPPPW można do tego celu wykorzystać istniejący model ewidencjonowania podatków CIT / VAT.

Jeśli parlamentarzyści wezmą pod uwagę krytyczne wątpliwości i kontrpropozycje przemysłu, okaże się, że powstaną zupełnie nowe ustawy węglowodorowe. Co świadczy o tym, że przewlekła procedura prac nad rządowymi projektami tych ustaw okazała się dodatkowo zawodna. Energetyka w naszym państwie jest podzielona między trzy, a nawet cztery resorty. Projekty ustaw łupkowych niby były przypisane do resortu środowiska i resortu finansów ale dotyczą branży, która należy do kompetencji ministerstwa skarbu państwa i ministerstwa gospodarki. Ponieważ w tej dziedzinie działają także firmy zagraniczne – pojawia się też MSZ, mający bardzo sprawny departament ekonomiczny. A gdzie kucharek sześć…