Decyzja o drugim gazoporcie może zapaść w tym roku

21 lutego 2019, 12:00 Alert
Dostawa LNG do terminalu w Świnoujściu. Fot. Polskie LNG
Dostawa LNG do terminalu w Świnoujściu. Fot. Polskie LNG

Decyzja o drugim gazoporcie może zapaść w tym roku – powiedział wiceprezes PGNiG ds. handlowych Maciej Woźniak.

Podczas seminarium naukowego „Gaz skroplony (LNG) w gminach – skuteczny surowiec w walce ze smogiem?” Woźniak powiedział, że rozważana jest budowa pływającego terminala LNG w okolicy Gdańska: – W związku z rosnącym zapotrzebowaniem na LNG i tempem rozbudowy takich odbiektów, decyzja o budowie pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej może być podjęta jeszcze w tym roku – powiedział.

Na pytanie dziennikarza BiznesAlert.pl Woźniak powiedział, że PGNiG ma zakontraktowane 10mld LNG po regazyfikacji, co przekracza zdolności terminala w Świnoujściu: – Mamy ograniczenia importowe, stąd pomysł jednostki pływającej. Prowadzimy przygotowania, mamy dobrze rozpoznany rynek, jesteśmy w zaawansowanych rozmowach z amerykańskimi i norweskimi firmami. Od decyzji do uruchomienia takiej jednostki może minąć 16-20 miesięcy. Tego typu jednostka powinna mieć 3,5-4 mld m sześc. mocy regazyfikacyjnej – powiedział wiceprezes PGNiG.

– Jednostka skraplająca FSRU którą zamówiłby PGNIG zacumowana na wodach Zatoki Gdańskiej byłaby w stanie podawać gaz gazociągami po dnie zatoki do magazynów gazu w kawernach solnych w Kossakowie na północ od Gdyni, jak również drugą nitką gazociągu w rejon Gdańska, umożliwiając w tym samym oprócz tłoczenia gazu do centralnej Polski, także przepływ kołowy gazu w rejonie Trójmiasta. Grupa PGNIG jest gotowa do wykonania tego projektu – zapewnił.

.- Mamy zakontraktowane ponad 10 mld m sześc. po regazyfikacji, ale na stole mamy atrakcyjne oferty zakupu kolejnych trzech mld m sześc. gazu. Stąd terminal w Świnoujściu ze zdolnością regazyfikacyjną na 10 mld – jak wspominał minister Naimski – nie wystarcza  na sprowadzenie wszystkich naszych zakontraktowanych dostaw rocznie. Jednocześnie taka jednostka FSRU mogłaby również służyć PGNiG do transportowania gazu LNG na przykład z USA kontraktów typu FOB – dodał.

Michał Perzyński

Naimski: Baltic Pipe idzie naprzód. Może być potrzebny drugi gazoport (ROZMOWA)