font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 24 sierpnia, 2017 godz. 7:30   

Dlaczego PGNiG nie inwestuje w amerykańskie złoża?

odwiert

Na początku ubiegłego roku stawialiśmy tezę, że 2016 rok może okazać się rokiem fuzji i przejęć (Mergers and Acquisitions M&A) w sektorze Oil&Gas[1].  Ubiegły rok okazały się nieznacznie lepszy od naszych przewidywań, a wyniki wręcz porównywalne do 2015 r. – piszą w komentarzu Andrzej Sikora i Mateusz Sikora z Instytutu Studiów Energetycznych.

Na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej odnotowano 237 fuzji i przejęć (wzrost o 7) o łącznej wartości ok. 65 mld dol. Na arenie światowej, odnotowano natomiast 674 fuzji i przejęć o łącznej wartości 119 mld dol. Warto podkreślić, że w 2015 r. wartość ta wyniosła prawie dwa razy więcej bo ok. 270 mld dol. W 2016 roku było tanio!

 

US Targeted Global
Year-To-Date Deal Value $m No. Deal Value $m No
1995 7,172 91 12,301 166
1996 8,427 104 20,2 177
1997 26,381 268 35,435 353
1998 97,571 273 111,608 406
1999 56,749 205 160,721 413
2000 66,733 166 101,732 431
2001 48,901 204 86,904 463
2002 16,744 179 51,73 451
2003 14,792 179 43,538 453
2004 37,341 222 65,302 586
2005 58,697 233 107,871 725
2006 86,995 294 146,629 877
2007 76,045 299 205,813 895
2008 44,96 335 150,981 1,145
2009 22,989 230 119,508 890
2010 92,126 353 182,915 1,103
2011 93,678 412 181,217 1,263
2012 84,664 365 197,602 1,176
2013 58,298 315 127,881 941
2014 92,11 362 170,989 1,027
2015 64,285 230 207,302 670
2016 65,329 237 119,79 674
2017 113,909 250 194,886 611

Tabela 1 Zestawienie transakcji M&W sektorze Oil&Gas, Opracowanie: Instytut Studiów Energetycznych; Źródło: Financial Times

 

Pokazuje to, po pierwsze jak bardzo, w ciągu zaledwie roku, inwestorzy stracili zaufanie do poszczególnych projektów i przede wszystkim do wartości przejmowanych (często upadających) aktywów. Na polski – kupowali za drogo! Była to bańka inwestycyjna, która pękła w 2016 roku. Po drugie, miał miejsce prognozowany przez nas trend, polegający na upadłościach małych i średnich firm (głównie w Stanach Zjednoczonych), na którym skorzystali najwięksi, ci najlepiej przygotowani – w szczególności duzi, mocni, gracze. Potwierdzają to publikowane dane (Tabela 1). Po 8 miesiącach 2017 r., na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej już odnotowano 250 fuzji i przejęć o łącznej wartości ok. 113 mld dol. Natomiast na arenie światowej, w tym samym okresie odnotowano 611 fuzji i przejęć o łącznej wartości 194 mld dol. A, że nie jest to koniec roku dla M&A w sektorze Oil&Gas mogą świadczyć nowe informacje. Wynika z nich, że jeden z największych na świecie koncernów wydobywczych BHP Billiton, który sam powstał w wyniku fuzji pomiędzy australijską Broken Hill Proprietary Company a brytyjską Billiton 16 maja 2001 r., najprawdopodobniej chce wycofać się z wydobycia z niekonwencjonalnych złóż na terenie Stanów Zjednoczonych.[2]

Rys. 1 Największe firmy z sektora Oil&Gas obecne na Morzu Północnym*, Opracowanie: Instytut Studiów Energetycznych; Źródło: Wood Mackenzie, PGNiG

*zawiera część złóż na terenie Wielkiej Brytanii, Norwegii, Danii, Holandii

*BOE/d – baryłka ekwiwalentu ropy naftowej dziennie

Do zestawienia w roku 2017 r. należy również dopisać ogłoszone 21 sierpnia przejęcie duńskiego AP Moller-Maersk, a dokładniej jego oddziałów odpowiedzialnych za sektor wydobycia (Maersk Oil) przez francuski Total[3]. Wartość transakcji opiewa na łączną kwotę w wysokości 7,45 mld dol. i jest to dla Total największa inwestycja od 1999 r.[4] W efekcie, to Francuzi stają się drugim wydobywcą surowców z trenów Morza Północnego (Rys. 1) i plasują się za norweskim Statoilem, którego dzienna produkcja z tych terenów wynosi znacznie ponad 1200 tys. BOE/d, a przed holenderskim Shellem. Przejecie aktywów należących do Maersk Oil zwiększy wydobycie o prawie 160 tys. BOE/d (w perspektywie 200 tys. BOE/d do 2020 roku). Jeśli ktoś pomyśli, że to wielka transakcja, że nas nie stać,  to przypomnimy w tym miejscu, że za akcje rafinerii w Możejkach sam PKN ORLEN zapłacił blisko 2,3 mld USA, nie mówiąc o koniecznych (wykonanych) miliardowych „capexowych” inwestycjach  i pierwszych zyskach praktycznie dopiero po 10 latach!

Na trafny, w naszej ocenie,  komentarz do transakcji TOTAL / Maersk pozwolili sobie dziennikarze Financial Times[5]: „[…]Podczas gdy Morze Północne jest postrzegane jako jedno z najbardziej kosztownych i dojrzałych regionów produkujących na świecie, niektóre duże firmy nadal dostrzegają w nim znaczą wartość”(tłum. własne). O tym problemie wspominaliśmy już wielokrotnie[6].

Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że przy obecnie oscylującej cenie w okolicach 50 dol. za baryłkę ropy naftowej oraz słabych prognozach dotyczących wzrostu cen na światowych giełdach, jest to dość ryzykowne zagranie. Pozwoli to jednak dodać około 1 mld BOE do rezerw należących do francuskiego Total. Czy nie chcielibyśmy się pochwalić takim wyczynem połączonej grupy polskich NARODOWYCH CZEMPIONÓW? Czy ciągle komuś brakuje wiedzy, a może odwagi, a może po prostu chęci? A może po prostu lepiej się nie wychylać i czekać na polityczne wskazanie i błogosławieństwo (nie będziemy kolejny raz przywoływać znanego/opisywanego przykładu…)?

Z niepokojem czekamy już prawie dwa lata na założenia do polskiej polityki energetycznej.

Jedną z polskich spółek obecnych na złożach na Norweskim Szelfie Kontynentalnym jest należąca do PGNiG, spółka PGNiG Upstream Norway AS. Po 10 latach obecności w Norwegii (PGNiG rozpoczęło tam działalność w 2007 r., po nabyciu od ExxonMobil udziałów w złożu Skarv.,  uruchomienie wydobycia nastąpiło w 2012 r.) spółka posiada udziały w 19 koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych (w tym w trzech jako operator). Przewidywana wielkość produkcji ze złóż norweskich w 2017 r. to 571 tys. ton ekwiwalentu ropy naftowej i 0,5 mld m3 gazu ziemnego[7]. Daje to łącznie około 21200 BOE/d (odpowiednio 12400 BOE/d i 8800 BOE/d) i w porównaniu do poziomu wydobycia elity jest marginalne. (Rys. 1). Pozwala jednak uczestniczyć grupie PGNiG w sektorze upstream, zbierać doświadczenie i przysłowiowo patrzeć na ręce silnej konkurencji.

To dlaczego PGNiG, dlaczego Narodowi Czempioni nie inwestują w złoża amerykańskie? Przeszkadza im w tym, w naszej ocenie,  bardzo silna pozycja dominująca na rynku lokalnym, regulacje, które nie wymuszają jakiegokolwiek ryzyka i brak wizji rządzących co do przyszłości polskiej energetyki. Brak im „Mickiewicza”, który pokazałby jak „nad poziomy wzlatywać”, brak im wizjonera i lidera, który stanąłby nad lokalnymi partykularyzmami.

A może brak im Właściciela?

[1] Sikora M., „Sikora : Rok 2016 to czas na inwestycje PGNiG w amerykański gaz łupkowy”, Biznes Alert, 7.01.2016  – http://biznesalert.pl/sikora-rok-2016-to-czas-na-inwestycje-pgnig-w-amerykanski-gaz-lupkowy/

[2] http://www.reuters.com/article/us-bhp-billiton-results-idUSKCN1B12GS?il=0

[3] https://www.ft.com/content/3876ba0f-8773-385c-8b87-d8479a3cf9b2

[4] https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-08-21/total-snubs-expensive-u-s-shale-with-north-sea-focused-deal

[5]https://www.ft.com/content/d02dd976-878c-11e7-bf50-e1c239b45787

[6] Sikora A., Sikora M., „Quo vadimus?”, CIRE, 27.02.2017 – http://cire.pl/item,141968,13,0,0,0,0,0,quo-vadimus-.html

[7] https://www.forbes.pl/wiadomosci/pgnig-rozpoczelo-wydobycie-gazu-ze-zloza-gina-krog/pp7lm18