font_preload
PL / EN
Alert PAP 21 marca, 2018 godz. 7:00   
REDAKCJA

Komisja Buzka za rewizją dyrektywy gazowej

Parlament Europejski UE Unia Europejska PE

Komisja Przemysłu, Badań i Energii (ITRE) w Parlamencie Europejskim przyjęła szkic sprawozdania prof. Jerzego Buzka w sprawie rewizji dyrektywy gazowej proponowanej przez Komisję Europejską. Jak poinformował na Twitterze europarlamentarzysta Reinhard Bütikofer za jego przyjęciem opowiedziało się 41 europosłów. Przeciwko było 13.

Rewizja może opóźnić Nord Stream 2

Rewizja ma dostosować wszystkie gazociągi importowe z krajów trzecich do przepisów trzeciego pakietu energetycznego, które chronią przed monopolistami. Skutkiem ewentualnego wdrożenia rewizji może być konieczność rozpoczęcia negocjacji warunków wdrożenia prawa na terytorium Rosji skąd ciągnąć ma się sporny gazociąg Nord Stream 2.

Chodzi o magistralę z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o planowanej przepustowości 55 mld m sześc. rocznie, która mogłaby powstać do końca 2019 roku. Zwolennicy liczą na tani gaz, a krytycy obawiają się wzrostu wpływu Rosji, osłabienia potencjału projektów alternatywnych, spowolnienia rozwoju rynku, relatywizacji prawa unijnego, zagrożeń dla bezpieczeństwa na Bałtyku i niewypełnienia norm środowiskowych.

Przeciwnicy rewizji nie chcą podporządkować prawu unijnemu tego rodzaju inwestycji. Ewentualną rewizję musi jeszcze zatwierdzić Rada Europejska, w której można się spodziewać sprzeciwu Niemiec i innych państw, których firmy są zaangażowane finansowo w Nord Stream 2.

Buzek: Chodzi o spójność prawa

– To nie jest nowe prawo unijne, ale objęcie tym prawem – zwłaszcza III pakietem energetycznym (obowiązek rozdziału właścicielskiego i dostępu stron trzecich, niedyskryminacyjne taryfy) – całego terytorium Unii Europejskiej. Niektóre gazociągi z krajów trzecich do Unii budowane były bowiem dotąd w próżni prawnej – rewizja dyrektywy tę pustkę eliminuje – mówił w wywiadzie dla BiznesAlert.pl Jerzy Buzek.

– Rurociągi, o których mowa, przechodziły przez teren UE – wody przybrzeżne na  Morzu Śródziemnym, Północnym i na Bałtyku oraz wyłączne strefy ekonomiczne  – a często miały różne regulacje, nawet, gdy prowadziły od tego samego dostawcy. To podważało zasady przejrzystości i uczciwej konkurencji na wspólnym europejskim rynku gazu. Budujemy taki właśnie unijny rynek energii, dostępny dla wszystkich. To ważne zarówno dla konsumentów, bo gwarantuje pewne dostawy i szansę na obniżkę cen, jak i dla spółek energetycznych, bo daje przewidywalność i stabilność inwestycyjną. Zmiana dyrektywy gazowej dotyczy wszystkich – już istniejących oraz budowanych teraz lub w przyszłości – gazociągów z krajów trzecich – podsumował Buzek.

W europarlamencie nie brakowało przeciwników przyjęcia mandatu do dalszych negocjacji w sprawie tych regulacji. Z informacji przekazanych PAP przez źródło zbliżone do prac wynika, że poza niemieckimi europosłami, którzy w większości byli przeciw, zastrzeżenia zgłaszali też deputowani z Grecji, Bułgarii, Hiszpanii i Włoch. Ostatecznie prowadzącemu prace w tej sprawie szefowi komisji przemysłu, europosłowi Jerzemu Buzkowi (PO) udało się przeciągnąć część z nich na swoją stronę.

Temperaturę sporu w tej sprawie obrazuje scena, do jakiej doszło tuż przed rozpoczęciem głosowania. Na sali pojawiło się zbyt wielu niemieckich posłów Europejskiej Partii Ludowej i prowadząca obrady musiała ich kilkakrotnie prosić o wyciągnięcie kart; w PE członkowie komisji mają też zastępców mogących głosować, ale pod warunkiem, że grupa nie jest nadreprezentowana. Z kolei socjaliści wnioskowali o to, by odłożyć głosowanie do czasu przedstawienia oceny skutków regulacji.
Komisja Europejska przedstawiła projekt przepisów w tej sprawie w listopadzie 2017 roku. Choć miał być on procedowany w nadzwyczajnie szybkim tempie, do dziś w Radzie UE, czyli instytucji skupiającej państwa członkowskie, nie odbyła się nad nim dyskusja na poziomie politycznym.

Propozycja KE ma jednoznacznie wskazać, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE podlegają przepisom trzeciego pakietu energetycznego. Jeśli takie prawo byłoby faktycznie przyjęte mogłoby zagrozić opłacalności projektu Nord Stream 2.

Wojciech Jakóbik/Piotr Stępiński/Polska Agencja Prasowa

AKTUALIZACJA: 21.03.2018 r. godz. 10:34

Buzek: Rewizja dyrektywy gazowej ochroni rynek UE, choć może zniechęcić do Nord Stream 2 (ROZMOWA)