font_preload
PL / EN
Alert 10 września, 2018 godz. 7:15   
REDAKCJA

Elektromobilność przyspiesza

korek samochód samochody spaliny Fot. Pixabay

Tylko w ciągu jednego tygodnia odbywają się trzy międzynarodowe szczyty związane z globalną ekspansją aut na prąd. Indie, Wielka Brytania i Kalifornia (część Global Climate Action Summit) goszczą polityków i przedstawicieli biznesu skupionych na promocji pojazdów elektrycznych. Na liczniku już 4 miliony elektrycznych pojazdów.

Najnowsze analizy rynku EV (electric vehicles) pokazują, że globalni liderzy tej branży, tacy jak Kalifornia, Chiny czy Norwegia, są już ścigani przez nową falę krajów i firm, przekonanych o rosnącym zapotrzebowaniu na czysty, nowoczesny transport. Jest wśród nich Polska ze swoim rządowym programem promocji elektrycznego transportu.

O tempie zmian w tej branży świadczą dane. W 2010 roku na całym świecie było tylko kilka tysięcy samochodów elektrycznych. W 2017 roku liczba ta przekroczyła 3 miliony, a w trzecim kwartale 2018 roku liczba ta wzrosła do 4 milionów. W latach 2016-2017 liczba krajów, które zobowiązały się do stopniowego wycofania silników spalinowych wzrosła do 2 do 15.

Koszt baterii EV spadł o 79% w ciągu zaledwie 7 lat (w latach 2010-2017). Oczekuje się, że koszty spadną o połowę w odniesieniu do dzisiejszych do 2025 roku.

Szacuje się, że do 2025 r. na drogach będzie prawie 350 modeli aut elektrycznych, w porównaniu do dzisiejszych 155. Do 2022 r. dziewięć firm planuje zainwestować ponad 140 mld USD w pojazdy elektryczne. Firmy motoryzacyjne celują w sumie na ponad 20 mln sprzedanych samochodów elektrycznych w latach 2017-2020.

Transport jest odpowiedzialny za 24% emisji dwutlenku węgla na całym świecie. Dwie trzecie tych emisji pochodzi z transportu samochodowego, choć zwiększa się udział transportu lotniczego i morskiego.

Greenpeace Unearthed