font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 16 maja, 2016 godz. 9:45   

Jakóbik: Polsce grozi oflankowanie rosyjskim gazem. Będzie rewizja strategii?

Gazociąg Nord Stream i jego odnogi – OPAL i NEL. Fot. Konsorcjum Nord Stream. Gazociąg Nord Stream i jego odnogi - OPAL i NEL. Fot. Konsorcjum Nord Stream.

KOMENTARZ

Wojciech Jakóbik

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl

Rozwój dostaw gazu z Rosji szlakiem bałtyckim zagraża Polsce oflankowaniem naszego rynku gazu poprzez rynki sąsiednie nasycone surowcem rosyjskim. Wyjściem z okrążenia mają być projekty dywersyfikacyjne niezależne od sytuacji politycznej na zachód i południe od Polski. To gotowy już gazoport i planowany Korytarz Norweski.

– Do niedawna nie wiedzieliśmy, dokąd ma płynąć gaz z gazociągu Nord Stream 2. Kilkanaście dni temu jednak pojawiły się informacje o nowych odnogach gazociągu OPAL doprowadzającego gaz z Nord Stream do Czech i Austrii (BACI i EUGAL – przyp. red.) – mówił na konferencji GasReg21 Piotr Naimski.

Zdaniem pełnomocnika Rządu RP ds. strategicznej infrastruktury energetycznej wskazuje to na plan rozwoju eksportu gazu ziemnego z Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej. Gaz z Rosji ma zdaniem Naimskiego „nasycić” regionalny rynek i zablokować konkurencyjne dostawy. Jest to groźba otoczenia Polski rosyjskim gazem od zachodu, ale także i od południa. Rodzi to konieczność szukania alternatywy niezależnej od rosyjskiego scenariusza. Jest nią terminal LNG w Świnoujściu oraz Korytarz Norweski. W konsekwencji los nowych połączeń gazowych z naszymi zachodnimi i południowymi sąsiadami będzie zależał od harmonogramu, którego rewizji zamierza dokonać rząd. – My chcemy się łączyć z rynkami gazu sąsiadów. Kluczowe jest jednak, kiedy, na jakich warunkach i z kim to zrobić – przekonuje minister Naimski.

O problemie flankowania Polski rosyjskim gazem mówił w wywiadzie dla BiznesAlert.pl Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG. – Koncepcja Gazpromu taka właśnie może być. Niemcy mają stać się centrum dystrybucyjnym na całą Europę, na wschód i zachód. Możliwe, że w jej skutek w przyszłości gaz z Rosji będzie tłoczony nie tylko ze wschodu, ale także z zachodu, przez Niemcy i z południa, przez Czechy i Słowację – ostrzegał Woźniak.

Plan flankowania ma akceptację w Niemczech. 13 maja Polska Agencja Prasowa poinformowała, że Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci zgodziła się na większe wykorzystanie przez rosyjski Gazprom przepustowości gazociągu OPAL, czyli lądowej odnogi Nord Streamu. Informacja w tej sprawie została opublikowana w piątek na stronie internetowej agencji. Niemiecki regulator zaznacza jednocześnie, że zawarta w tej sprawie ugoda wymaga jeszcze akceptacji Komisji Europejskiej. Powinna ona wypowiedzieć się w tej sprawie do końca lipca, choć – jak zaznaczają rozmówcy PAP – termin ten może zostać przedłużony. Do tej pory Komisja nie godziła się na zwiększenie wykorzystania OPAL. Będzie to jednak niezbędne, aby rozwijać eksport na tym kierunku i dalej, przy pomocy EUGAL i BACI. Nie wiadomo, czy Komisja ulegnie połączonym wysiłkom Niemców i Rosjan.

Jak informował BiznesAlert.pl, fakt, że gazociąg EUGAL powstanie, wynika z rozpisanego w marcu przez Ministerstwo Energii niemieckiego landu Mecklenburg-Vorpommern przetargu na stanowisko referenta ds. planowania przestrzennego. Operator sieci przesyłowej jeszcze w tym tygodniu przedłoży federalnej agencji ds. sieci szkice do projektu, które od połowy kwietnia będą dalej omawiane.

Budowa gazociągu EUGAL może być sposobem na ominięcie prawa unijnego przez projekt Nord Stream 2. Obecnie gaz z Greifswaldu płynie na południe Niemiec przez OPAL (35 mld m3 rocznie), który uzyskał od Komisji Europejskiej zgodę na wyłączenie spod prawa antymonopolowego o wolnym dostępie (TPA) dla 50 procent przepustowości.

Wysiłki Niemców i Rosjan o zwolnienie dla dalszych 50 procent nie powiodły się, bo jest temu niechętna Komisja Europejska. Nowy, oddzielny gazociąg pozwoli słać więcej rosyjskiego gazu na południe bez tego. Wicekanclerz Sigmar Gabriel podczas wizyty na Kremlu obiecywał prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi, że nie pozwoli Komisji Europejskiej na „mieszanie się do projektu”. Zwiększenie przepustowości dostaw z Nord Stream 2 w pobliżu polskiej granicy będzie miało wpływ na rozwój naszego rynku gazu.

Transport gazu przez Czechy nie stanowi problemu, ponieważ w tamtejszych gazociągach, którymi obecnie płynie rosyjski gaz z Ukrainy, musi jedynie zostać odwrócony kierunek przesyłu. Zasadniczą kwestią jest natomiast to, czy dla transportu gazu z Nord Stream, który miałby się odbywać przez Czechy do Austrii, powinien zostać wybudowany rozważany od dawna gazociąg BACI (Bidirectional Austrian-Czech Interconnection). Według planów miałby on ciągnąć się z Brna do huba w Baumgarten. Jak dotąd Czechy i Austria nie są połączone żadnym gazociągiem.

Gaz dostarczany aktualnie do hubu gazowego Baumgarten (i w dużej części dalej do Włoch) transportowany jest ze Słowacji. Jest to alternatywna trasa, którą można swobodnie rozbudować i używać także dla gazu z Nord Stream 2. – Bez dywersyfikacji liberalizacja będzie czymś pozornym. Z taką sytuacją mamy do czynienia w Środkowo-Europejskim Hubie Gazowym (CEGH) w Baumgarten. Mieni się on hubem, ale tłoczy on głównie gaz rosyjski. W 2009 roku podczas kryzysu gazowego na Ukrainie, działalność tego ośrodka spadła do 5 procent przepustowości. To po prostu rozdzielnia rosyjskiego gazu – ostrzegał w rozmowie z BiznesAlert.pl Maciej Woźniak z PGNiG.

Waży się los połączeń gazowych z Czechami i Słowacją, a także rozbudowy połączeń z Niemcami. Nowy rząd w Warszawie jest bardziej od poprzedników sceptyczny wobec planów łączenia rynków gazu. 17 maja odbędzie się konferencja prasowa Gaz-Systemu, polskiego operatora gazociągów przesyłowych, na której ma zostać zaprezentowana strategia spółki do 2025 roku. Czy dojdzie do rewolucyjnej zmiany planu dywersyfikacji dostaw gazu?