font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 14 czerwca, 2017 godz. 10:00   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Nord Stream 2 w Szczecinie (RELACJA)

BA fot. BiznesAlert.pl

W Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie 13 czerwca 2017 r. odbyło się wysłuchanie publiczne dotyczące realizacji projektu gazociągu Nord Stream 2. Spotkanie poprowadził wnioskodawca inwestycji, konsorcjum Nord Stream 2 AG wraz z wykonawcami dokumentacji w sprawie oceny oddziaływania inwestycji na środowisko.

W ramach spotkania przedstawiono opis techniczny inwestycji, zakres prac budowlanych, przebieg procedury oceny oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym i wyniki raportu o oddziaływaniu na środowisko.

Dotychczas spotkania informacyjne odbyły się w Szwecji, Finlandii, Estonii, na Litwie i Łotwie oraz w Niemczech. Takie konsultacje będą jeszcze miały miejsce w Rosji i Danii. Dokumentację i wpływ na środowisko przedstawiła duńska firma Ramboll.

Podstawowe dane o Nord Stream 2

Projekt gazociągu Nord Stream 2 przedstawił Sebastian Sass. Przypomniał, że ma on mieć długość 1200 km i ma biec od wybrzeża Rosji do wybrzeża Niemiec. Od 5-6 lat działa projekt Nord Stream 1, a firma bazuje na tych doświadczeniach. – Specyfika projektu jest taka sama. Składa się z dwóch równorzędnych rurociągów o łącznej przepustowości 55 mld m3 gazu rocznie, który może trafić na rynek europejski. Gazociąg będzie przebiegać przez wyłączną strefę ekonomiczną większości państw. Dzięki Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza istnieje możliwość budowy gazociągów lub kabli. Gazociąg przebiega przez wyłączną strefę ekonomiczną Finlandii, Szwecji, morze terytorialne Rosji, Danii oraz Niemiec.

Argumenty Nord Stream 2 AG

Zdaniem Sassa projekt Nord Stream 2 wspiera 3 filary bezpieczeństwa energetycznego UE. – Wspiera on dostawy gazu do Europy, a jego celem nie jest zastąpienie już istniejących szlaków, a stworzenie nowego. Projekt daje przystępność cenową – powiedział. Jak dodał Sass, dzięki szerokiej podaży zapewni on konkurencyjne ceny. Trzeci cel to zrównoważony charakter tego źródła energii. – Jeżeli zastąpimy węgiel gazem, wówczas o 50 proc. zmniejszymy emisję. Gaz jest ważnym wkładem w cele klimatyczne UE, która zakłada redukcję emisji dwutlenku węgla o 43 proc. do 2030 roku. Jeśli zastąpimy węgiel gazem, to w generacji energii elektrycznej zmniejszymy emisję o 40 proc. – dodał przedstawiciel koncernu.

Jak argumentował, zgodnie z prognozami zużycie gazu za 20 lat będzie na tym samym poziomie co teraz. Jednak spadek produkcji gazu w UE wyniesie ok. 50 proc. Będzie także spadać produkcja w Norwegii. W Afryce Północnej zaś będzie rosło wewnętrzne zużycie. Dostawy z Morza Kaspijskiego będą natomiast niewielkie. Potrzeby importowe będą wynosić 120 mld m3 gazu. Za 20 lat będzie potrzebne podwojenie importu poprzez Nord Stream. Może on zabezpieczyć do ok. 50 proc. potrzeb importowych. Jak argumentował, gaz z Nord Stream 2 nie będzie nikogo dyskryminował, bo dzięki połączeniom gazowym będzie on mógł trafić do innych krajów, tam, gdzie jest potrzebny.

Sass przedstawił również partnerów spółki Nord Stream 2 AG, która jest w 100 proc. zależna od Gazpromu. Partnerami w finansowaniu w 50 proc. kosztów inwestycji są: Uniper, OMV, Shell, Engie, Wintershall. W realizację projektu zaangażowanych jest 200 firm z 17 krajów, a na inwestycje na rynku europejskim wydano 4 mld euro.

Harmonogram

Jak powiedział Simon Bonnell, odpowiedzialny w spółce Nord Stream 2 AG za udzielanie pozwoleń na budowę gazociągu, okres 2018-2019 to czas zarezerwowany na budowę, a okres wcześniejszy był przeznaczony na zgody środowiskowe oraz rezerwację i dostawy rur. Budowa ma rozpocząć się w II kw. 2018 roku. W ramach konwencji Espoo oświadczenia krajów, na terytorium których projekt może oddziaływać na środowisko, będą wzięte pod uwagę przy realizacji. Do Polski trafiły już wnioski dot. oceny oddziaływania na środowisko. Partnerzy Nord Stream 1 wzięli udział w konsultacjach przy Nord Stream 2, ponieważ projekty te są względem siebie tożsame. Wzięto pod uwagę badania dna, które przeprowadzono w 2015 roku. Uwzględniono również wraki, niewybuchy czy budowę połączenia gazowego na Bałtyku między Estonią a Finlandią. Wykonano także badania geotechniczne i środowiskowe. Rury produkowane na potrzeby gazociągu pochodzą z Rosji oraz z Niemiec i są dalej przesyłane na barki układające. Statki układające gazociąg są na Morzu Północnym. Mają one możliwość układania 3 km rur dziennie. Jeden statek będzie układał je u wybrzeży z Rosji do Niemiec, a drugi z Niemiec do Rosji. Projekt budowy Nord Stream trwał 3 lata. Obecnie prace prowadzone są na dwóch kierunkach, więc potencjalny czas budowy może być krótszy.

Rosja mimo że podpisała konwencje Espoo, nie ratyfikowała jej. Jest ona jednak także stroną pochodzenia. Zgodnie z konwencją jest 5 stron pochodzenia i 9 stron narażonych. Raport stron pochodzenia musi być złożony do końca czerwca 2017 r.

Konwencja o ocenach oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym, sporządzona w 1991 roku w Espoo, w Finlandii, weszła w życie 10 września 1997 roku. Tworzy ona prawnomiędzynarodowe ramy proceduralne dla wykonywania ocen oddziaływania na środowisko w przypadkach, kiedy inwestycja realizowana w jednym kraju (stronie pochodzenia) zasięgiem oddziaływania obejmuje terytorium innego państwa (strony narażonej), mogąc spowodować znaczące negatywne skutki dla środowiska.

„Nord Stream 2 bez wpływu na polskie środowisko”

Spółka Ramboll, która jest firmą konsultingową, jest zaangażowana w raport środowiskowy zlecony przez Nord Stream 2 AG. Jørn Bo Larsen, przedstawiciel firmy Ramboll, powiedział, że elementem raportu Espoo jest opisanie wpływów transgranicznych zarówno przy układaniu rur, jak i przy pracy. W Polsce wpływ na środowisko może pochodzić ze strony prac prowadzonych w Danii, Szwecji i Niemczech. Drugim elementem jest ogólna ocena wpływu na środowisko. Odległość prac prowadzonych do wyłącznej strefy ekonomicznej Polski to 13 km. Ten sam dystans dzieli strefę ekonomiczną między Polską a Danią. Odległość między terenem budowy gazociągu a strefą chronioną Natura 2000 to ponad 20 km.

Jak powiedział Larsen, biologiczna ocena raportu pokazała niewielkie oddziaływanie na florę i faunę. Umiarkowany wpływ na środowisko odnotowano w Rosji i w Finlandii. Zaobserwowano również ograniczony wpływ na faunę denną. Umiarkowany będzie także wpływ przy wejściu i wyjściu gazociągu z morza na ląd. To damo tyczyć się będzie transportu materiału skalnego do portu Kotka w Finlandii. Wpływ transgraniczny został podzielony na dwie grupy: wpływy na skalę globalną i regionalną, np.: emisja gazów cieplarnianych. Wpływ na Polskę będą miały prace prowadzone w krajach sąsiadujących. Wszystkie te wpływy oceniono jako minimalne. Jednostki handlowe będą musiały omijać strefy bezpieczeństwa. – Z doświadczeń wiemy, że nie było przy tym problemów. W przypadku stref dla rybołówstwa oceniono, że strefy bezpieczeństwa mogą wpływać na ten sektor gospodarki. Będzie to jednak mieć charakter pomijalny. Niewielki będzie też wpływ na połowy, po tym jak budowa się zakończy. Nord Stream 2 może mieć wpływ w postaci hałasu przy budowie, który będzie porównywalny do hałasu zwykłej żeglugi. Wpływ będą także miały osady, jakie powstaną przy budowie. Ich stężenie będzie podobne do tego, jakie jest przed budową – powiedział Duńczyk. Jak podkreślił, raport wykazał, że projekt Nord Stream 2 AG nie będzie transgranicznie oddziaływał na środowisko Polski.

Polskie wątpliwości – Nord Stream 2 AG buduje gazociąg mimo braku zgód środowiskowych?

Na pytanie Roberta Cyglickiego z Greenpeace Polska dot. spadającego zużycia gazu w latach 2010-2014 Sebastian Sass odpowiedział, że spadło ono, jednak było to wynikiem kryzysu gospodarczego w tych latach. – Prognoz dot. zużycia gazu jest wiele. Inne są ich cele i dokładność. Nord Stream nie zabetonuje rynku, ponieważ zapotrzebowanie na rynku będzie takie, jakie są potrzeby importowe klientów w Europie. Projekt jest zaś zakładany na 50 lat – powiedział Sass.

W odpowiedzi na pytanie Cyglickiego dot. rozpoczęcia prac przy budowie gazociągu, mimo że nie uzyskano jeszcze pozwoleń środowiskowych, Simon Bonnell powiedział, że prac formalnie nie rozpoczęto. – Nic mi o tym nie wiadomo, a zakup rur oraz powłok to decyzja komercyjna. Są dokonywane bez pozwoleń na budowę, co jest ryzykiem inwestycyjnym ze strony spółki – dodał Bonnell.

Roman Pazdan, przedstawiciel Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, pytał o ocenę dostępu do strefy pomorskiej; czy będzie ona taka sama, jaka była w raporcie Nord Stream. Pytał również o to, czy Nord Stream 2 AG uwzględni fakt, że zachodniopomorskie jako region będzie się rozwijać, w szczególności zaś Świnoujście. Przedstawiciel Nord Stream 2 powiedział, że podejście gazociągu będzie tożsame do tego z Nord Stream 1. Oznacza to, że słup wody ponad gazociągiem będzie wynosić 16 metrów na szlakach transportowych. Dodał, że jeśli są zastrzeżenia, to właściwym miejscem do ich zgłaszania są niemieckie instytucje regulacyjne i odwoławcze.

Głosów z regionu było więcej. Uaktywnili się miejscowi rybacy. Ich zdaniem jest wiele pytań i niejasności dotyczących wpływu nowej infrastruktury gazowej pod dnem Bałtyku. Jeden z rybaków alarmował, że skażenie Bałtyku jest już tak duże, że odbija się to na połowach. Jako przykład przyniósł dorsza. Jak mówił, jeszcze kilka lat temu ryb było więcej i były to znacznie większe okazy. Rybacy nie mówili wprost, że jest to efekt pracy gazociągu Nord Stream. Apelowali jednak o kolejne badania, które mogłyby podać przyczynę związaną z coraz trudniejszym połowem.

Incydent z dorszem na konsultacjach o Nord Stream 2

Przedstawiciel pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej powiedział, że dokumentacja środowiskowa nie jest jeszcze gotowa, a Nord Stream 2 AG w sprawie badań środowiskowych w danych krajach stosuje metodę salami i przeprowadza je różnymi metodami. Jako przykład podał badania dotyczące wpływu gazociągu na populację fok, które przeprowadzono w Finlandii. Podobnych badań nie wykonano zaś na terenach wód Zatoki Pomorskiej. Nie ma także dokładnej trasy przebiegu gazociągu, ponieważ ma być ona podana po korekcie dotyczącej składowiska broni z czasów II wojny światowej. Dodał on, że jak wynika z oceny środowiskowej, nie zakończono jeszcze badań geofizycznych w Finlandii dotyczących obecności amunicji, a jej obecność wynika z wiedzy zdobytej podczas prac nad Nord Stream 1. W odpowiedzi przedstawiciel Nord Stream 2 powiedział, że badania są prowadzone etapami, a trasa jest dostosowywana i optymalizowana po przeprowadzonych badaniach danego odcinka gazociągu.

Przedstawiciel Ministerstwa Energii przypomniał, że w dokumentacji praktycznie nie ma przedstawionej opcji „zero”, a więc sytuacji, w której gazociąg nie powstanie. Przypomniał także, że obecnie w Europie jest ok. 70 mld m3 wolnej przepustowości, która może być wykorzystana do przesyłu surowca.

Sawicki: Ministerstwa środowiska walka z gazociągami

Nord Stream 2 – gaz na Zachód czy na Wschód?

Dziennikarze portalu BiznesAlert.pl pytali o wypowiedź przedstawiciela Nord Stream 2 AG, Sebastiana Sassa, który mówił, że gaz z tego gazociągu będzie przeznaczony na rynek zachodnioeuropejski. Redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl przypomniał, że zgodnie z przeprowadzonym w zeszłym roku badaniem rynkowym 10 mld m3 gazu rocznie z tego gazociągu ma trafiać na polski rynek. Sass powiedział, że jest on odpowiedzialny za spółkę, która realizuję morską część gazociągu, a nie lądową. O tym czy gaz będzie sprzedawany i przesyłany na Zachód czy na Wschód, będzie decydować rynek oraz firmy, które będą zgłaszać zapotrzebowanie na ten surowiec.

Kolejne pytanie dziennikarzy dotyczyło tranzytu gazu przez Ukrainę. Redaktor Piotr Stępiński przypomniał, że przez terytorium naszych wschodnich sąsiadów przechodzą gazociągi, których przepustowość w znaczący sposób nie jest wykorzystywana. Sass powiedział, że obawy rynku dotyczą tego, że Ukraina nie zapewni dostaw gazu w odpowiednim wolumenie, co wynika ze stanu infrastruktury przesyłowej.

Następne pytanie dotyczyło uwzględnienia gazociągu Baltic Pipe na trasie mającego powstać Nord Stream 2. Bonnell odpowiedział, że plany gazociągu biorą pod uwagę mający powstać między Finlandią a Estonią gazociąg Balticconnector, gdyż zapadła już decyzja o jego powstaniu. Plany Nord Stream 2 AG nie uwzględniają zaś mającego powstać do 2022 roku gazociągu Baltic Pipe łączącego Polskę i Danię. – Pytaliśmy naszych niemieckich kolegów o ten projekt. Wiedzą, podobnie jak my, niewiele. Nie znamy trasy przebiegu tego projektu, dlatego też nie został on uwzględniony w naszych planach dotyczących dokumentacji – powiedział Bonnell. Spółka podkreśliła także, że nie zamierza używać do przepłukiwania rur żadnych szkodliwych chemikaliów.

Nord Stream 2

Nord Stream 2 to gazociąg, który ma przesyłać z Rosji do Niemiec północnym szlakiem dodatkowe 55 mld m3 gazu rocznie. Długość gazowej magistrali ma wynieść 1200 km. Lądową odnogą Nord Stream 2 ma być planowany gazociąg EUGAL biegnący wzdłuż zachodniej granicy Polski do Czech. Przepustowość tego gazociągu ma wynosić do 51 mld m3 gazu rocznie. Magistrala ma być gotowa do końca 2019 roku. W ocenie Polaków zagraża ona bezpieczeństwu dostaw gazu przez Ukrainę, rozwojowi rynku w Europie Środkowo-Wschodniej i rentowności projektów dywersyfikacyjnych, takich jak terminal LNG w Świnoujściu czy planowany Korytarz Norweski.

Jakóbik: Nord Stream 2 w Szczecinie i dorsz na tacy