font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna 10 września, 2018 godz. 7:30   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Sawicki: Przepływy kołowe dalej szkodzą Polsce

Przesuwniki fazowe 50 hertz Przesuwniki fazowe na granicy Polska-Niemcy. Fot.: 50hertz

Rozwód stref cenowych między Austrią a Niemcami staje się faktem. Problem przepływów kołowych istotny dla polskiej elektroenergetyki pozostaje – pisze Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

Już w październiku ma dojść – zgodnie z zeszłorocznym porozumieniem – do podziału obszaru rynkowego energii elektrycznej między Austrią a Niemcami. W założeniu ma ograniczyć i uporządkować przesył energii z Niemiec do Austrii poprzez systemy przesyłowe Polski i Czech w celu uniknięcia tzw. przepływów kołowych.

Potrzeba zmian wynika ze stanowiska unijnego regulatora energetycznego (ACER) i z regulacji UE tzw. Kodeksów Sieci, a więc rozporządzeń Komisji Europejskiej. Jednak niemieccy i austriaccy operatorzy godząc się na podział strefy rynkowej, uzgodnili przesył energii na poziomie 4,9 GW. Zdaniem Polskich Sieci Elektronergetycznych oraz innych regionalnych operatorów to znacznie powyżej realnych możliwości systemu. Jaki będzie efekt?

O co chodzi?

Niemiecka energetyka wraz z Energiewende podąża ku źródłom odnawialnym, szczególnie wiatrowym. W związku z dobrymi warunkami wietrznymi na północy Niemiec to tam następuje systematyczny rozwój OZE. Niemieckie sieci przesyłowe nie są jednak gotowe na przesył tak dużej ilości energii na południe, gdzie jest potrzebna. Dlatego też płynie ona przez Polskę i Czechy do Austrii. Ta wciąż jeszcze tworzy z Niemcami jedną strefę rynkową. Przesył energii przez kraje sąsiednie to dla Niemiec dobre rozwiązanie, a dla Austrii szansa na dalsze utrzymanie niskich cen energii. Jednak dla Polski i Czech oznacza problemy związane z zakłóceniem przesyłu energii z zachodu, znane jako przepływy kołowe.

Zostały one ograniczone dzięki wybudowaniu transformatorów na liniach granicznych, czyli tzw. przesuwników fazowych. Pierwsze takie urządzania stanęły w 2016 roku. Pozwalają one na kontrolę przepływu mocy czynnej w sieci przesyłowej. Dzięki temu można uniknąć przeciążenia systemu, chroniąc linie przesyłowe, a operator poprawia stabilność sieci. Ze względu na to, że to rozwiązanie nie wystarczy, Polska oraz inne kraje regionu: Słowacja, Czechy i Węgry jeszcze rok wcześniej skierowały skargę do unijnej Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER). Ta przychyliła się do argumentacji stron i zaleciła rozdział stref austriackiej od niemieckiej. W międzyczasie trwały już prace nad rozporządzeniami zwanymi Kodeksami Sieciowymi.

Czym są Kodeksy Sieci?

Postępująca transformacja rynków energii w Europie zmierzająca w stronę stworzenia jednego rynku energii, potrzebuje narzędzi prawnych i technicznych zwiększających efektywność rynkową przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa systemów energetycznych w poszczególnych krajach.

Celem wytycznych jest regulacja zasad przepływu i handel energią między systemami z użyciem kontraktów długoterminowych, jak i umów terminowych typu spot oraz na rynku bilansującym.

Wiosną tego roku Polski Komitet Energii Elektrycznej opracował raport na temat implementacji Kodeksów Sieciowych. PKEE wymienił wówczas najważniejsze wnioski płynące z ich wdrożenia:

  • ograniczenie przepływów nieplanowych (ang. unscheduled flows w tym loop flows, transit flows);
  • zwiększenie wymiany handlowej pomiędzy obszarami rynkowymi w UE;
  • możliwy dalszy podział dużych krajów europejskich na mniejsze obszary rynkowe;
  • wyrównanie (konwergencja) cen energii elektrycznej pomiędzy rynkami w UE;
  • możliwość występowania gwałtownych wzrostów cen energii elektrycznej w okresach niezbilansowania popytu i podaży;
  • większa płynność na rynkach giełdowych.

Według PKEE sukces wdrażania wytycznych zależał będzie w dużej mierze od ścisłej współpracy pomiędzy uczestnikami rynku, w tym operatorami przesyłowymi i regulatorami rynku energii, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i krajowej.

Polska funkcjonuje w ramach trzech regionów – stref wyznaczania zdolności przesyłowych: CCR Hansa, CCR Baltic oraz CCR Core (połączone regiony Europy Centralno-Zachodniej – CWE i Europy Środkowo-Wschodniej – CEE).

Wymagania w zakresie długoterminowych praw przesyłu dla strefy CCR Core zostały zatwierdzone w październiku 2017 roku przez prezesa URE. Długoterminowe prawa przesyłowe na granicach polskiego systemu elektroenergetycznego wyznaczane są tylko w ramach obszaru CCR Core. Decyzjami z maja 2017 roku prezes URE stwierdził, że takie długoterminowe prawa przesyłowe dla regionu CCR Baltic i CCR Hansa nie są potrzebne.

W zakresie dotyczącym umów długoterminowych ważne jest Rozporządzenie Komisji z dnia 26 września 2016 roku ustanawiające wytyczne dotyczące długoterminowej alokacji zdolności przesyłowych (FCA).

Jak wyjaśnia PKEE, wytyczne FCA regulują przepisy dotyczące alokacji międzyobszarowych zdolności przesyłowych na rynkach długoterminowych, a ich wdrożenie pozwoli pogłębić proces integracji europejskich systemów energetycznych. Zakładanym efektem wejścia w życie wytycznych FCA będzie w szczególności wzrost bezpieczeństwa funkcjonowania systemów, rozwój połączeń transgranicznych oraz ograniczenie ryzyka handlowego dzięki możliwości prowadzenia obrotu na konkurencyjnych zasadach.

Wytyczne FCA weszły w życie w październiku 2016 roku. Zakończenie poszczególnych etapów implementacji wytycznych FCA, które wymagają dodatkowego opiniowania ze strony ACER lub regulatorów krajowych, jest planowane na wrzesień 2019 roku.

PKEE: Przepływy kołowe do usunięcia, ale nie bez konsultacji (RELACJA)

Ruchy wyprzedzające Austrii i Niemiec

Po latach dyskusji, operatorzy sieci przesyłowych Niemiec (Bundesnetzagentur) oraz Austrii (E-Control) podjęli 15 maja 2017 roku decyzję o rozdziale rynków. Jest to umowa dotycząca wdrożenia zasad zarządzania ograniczeniami przesyłowymi w strefie cenowej „Niemcy/Luksemburg – Austria”. Według informacji opublikowanej przez regulatorów rynku energii Niemiec i Austrii we wspólnym komunikacie z dnia 15 maja 2017 roku oraz informacji przekazanych przez operatorów sieci przesyłowych w tych państwach zdolności przesyłowe, które mają być udostępniane uczestnikom rynku od momentu wdrożenia mechanizmu alokacji na granicy Niemcy – Austria, wymaganego przez opinię ACER, mają wynieść „co najmniej 4900 MW”.

Z jednej strony ta decyzja spełnia oczekiwania krajów Europy Środkowej, z drugiej zaś szczegóły tej umowy doprowadzą do utrzymania obecnego poziomu „zalewu” energii z Niemiec do państw regionu. W efekcie podpisanego kontraktu realizacja transakcji handlowych pomiędzy Niemcami a Austrią może mieć nadal negatywny wpływ na możliwość wykorzystania zdolności przesyłowych międzysystemowych połączeń w państwach sąsiednich, jak również na bezpieczeństwo pracy systemów przesyłowych Europy kontynentalnej.

Urzędy regulacji energetycznej w Czechach, Polsce, na Słowacji i na Węgrzech zarzucają, że w ramach podpisanej dwustronnej umowy nie dotrzymano przejrzystości procesu. Zarzuty dotyczą także argumentów czysto technicznych.

Jak zauważyły te podmioty we wspólnym stanowisku z ub. roku, minimalna wartość transgranicznych mocy przesyłowych dla alokacji długoterminowych, ustalona na poziomie 4,9 GW, „wydaje się być nierealnie wysoka”. – Bundesnetzagentur i E-Control nie przedstawiły żadnej analizy technicznej, która by uzasadniała tak dużą wartość. Tymczasem istnieje wiele opracować, które udowadniają, że poziom transgranicznych zdolności przesyłowych jest znacznie mniejszy. Dodatkowo Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER) stwierdza, że „elementy sieciowe pomiędzy Niemcami i środkową (główną) częścią Austrii pozwalają na maksymalny transfer energii elektrycznej pomiędzy tymi obszarami w wysokości 3158 MW” – czytamy w ubiegłorocznym stanowisku. Co więcej, zdaniem urzędów wskazany limit 4,9 GW został ustalony bez zastosowania skoordynowanej metody wyznaczania zdolności przesyłowych wymaganej na mocy przepisów rozporządzenia FCA, o których mowa wyżej, a które w pełni wejdą w życie pod koniec 2019 r.

PSE chce rozmawiać

Portal BiznesAlert.pl zapytał o aktualne stanowisko Polskiego Operatora Sieci Przesyłowych, Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

PSE podkreślają, że zdolności przesyłowe na granicy niemiecko-austriackiej powinny być wyznaczane w ramach transparentnego procesu, uwzględniającego ograniczenia w sąsiednich sieciach, w tym sieci polskiej. – Wartość udostępnianych zdolności przesyłowych nie powinna być więc ustalana odgórnie na poziomie politycznym, ale zależeć od warunków sieciowych. Metodyka wyznaczania zdolności przesyłowych oraz stosowany model sieci i przyjęte założenia, w tym dotyczące sald handlowych na innych granicach w regionie, powinny być przedmiotem uzgodnień regionalnych – wyjaśnia rzecznik PSE, Beata Jarosz-Dziekanowska.

W ocenie Polskich Sieci Elektroenergetycznych jest to wielkość znacząco zawyżona. Rzeczywiste możliwości wymiany energii między Niemcami i Austrią, uwzględniające regionalne warunki pracy sieci, wynoszą – w zależności od wielkości oferowanych zdolności przesyłowych na pozostałych granicach w regionie – ok. 2500–3500 MW. – Zgodnie z szacunkami operatorów sieci przesyłowych, zawartymi w decyzji ACER Nr 06/2016 ustanawiającej regiony wyznaczania zdolności przesyłowych, wpływ wymiany między Niemcami a Austrią na przepływy mocy na połączeniu Niemcy – Polska wynosi ok. 12–15 proc., więc z politycznie uzgodnionych 4900 MW na granicy niemiecko-austriackiej nawet ok. 735 MW płynie fizycznie przez granicę polsko-niemiecką, pomniejszając możliwości importu energii do Polski – precyzuje PSE.

W opinii PSE rozwiązaniem zapewniającym odpowiedni poziom koordynacji procesu wyznaczania i alokacji zdolności przesyłowych, a tym samym istotną poprawę bezpieczeństwa pracy połączonych systemów (w tym systemu polskiego) oraz jakości mechanizmów rynkowych wymiany transgranicznej, jest wdrożenie alokacji Flow-Based (FBA) w Europie Środkowej (region CORE), traktując Austrię i Niemcy jako oddzielne obszary rynkowe. – Dodatkowo wymiana handlowa realizowana w CORE FBA musi uwzględniać wszystkie krytyczne elementy systemu, w tym w szczególności te znajdujące się na połączeniu Niemcy – Polska. Zgodnie z aktualizowaną obecnie regionalną mapą drogową projektu CORE FBA uzyskanie gotowości operacyjnej po stronie operatorów sieci przesyłowych nastąpi w połowie 2019 r., a uruchomienie CORE FBA nie wcześniej niż w 2020 r. – mówi rzecznik PSE o zawiłym procesie przyjęcia rozporządzenia w ramach Kodeksu Sieci.

PSE podkreślają, że jakiekolwiek rozwiązanie przejściowe dotyczące mechanizmu alokacji na granicy niemiecko-austriackiej przed wdrożeniem pełnej koordynacji wszystkich granic w regionie w ramach CORE FBA nie może negatywnie wpływać na zdolności przesyłowe na pozostałych granicach w regionie, w tym na zdolności importowe i eksportowe systemu polskiego, ani stać się przesłanką do opóźnienia wdrożenia właściwego rozwiązania końcowego, czyli CORE FBA. PSE podkreślają, że są gotowe do rozmów i współpracy w tej sprawie z zaangażowanymi operatorami.

Czesi czekają na zrealizowanie w pełni postanowień UE

Portal BiznesAlert.pl zapytał także czeskiego operatora systemu przesyłowego CEPS, czy w związku z nowymi regulacjami pakietu zimowego i nadchodzących pomysłów regionalnych centrów operacyjnych – wziął udział we wcześniejszych rozmowach między Niemcami a Austrią. ,,CEPS nie brał udziału w żadnych konsultacjach między Niemcami a Austrią dotyczących limitu na poziomie 4,9 GW ale wiemy, że polski operator wziął udział w tych negocjacjach” –  czytamy w przesłanej odpowiedzi.

Zgodnie z opinią CEPS, przepustowość między granicą niemiecko-austriacką powinna uwzględniać sytuację w sieci (przepustowość sieci) między oboma krajami. ,,Nie możemy podać dokładnego wolumenu, ponieważ pojemność powinna być zgodna z wynikiem procesu obliczania pojemności i faktycznej konfiguracji sieci” –  podano w odpowiedzi.

Rzeczniczka czeskiego operatora, Hana Klímová pytana, w jaki sposób transgraniczne przepływy energii z Niemiec do Austrii wpływają na stabilność systemu przesyłowego w Republice Czeskiej, powiedziała, że obieg światowy między tymi dwoma zachodnimi krajami zdecydowanie wpływa na bezpieczeństwo systemu przesyłowego w Republice Czeskiej. ,,Jednym ze środków CEPS jest instalacja przesuwnika fazowego na granicy czesko-niemieckiej. Instalacja tego transformatora zapewnia nam stabilność operacyjną, co pozwala oferować silne moce wytwórcze z regionu zachodniego. Pojemność zmniejszy się bez tego działania”.

Pytana, jak porozumienie austriacko-niemieckie powinno być interpretowane w kontekście przepisów UE w zakresie kodeksów sieciowych, rzeczniczka podkreśliła, że ten krok oceniany jest jako tymczasowe rozwiązanie, aż do wszczęcia ustalenia podziału zgodnie z wytycznymi FCA. ,,BNetzA zadeklarowało, że minimalna pojemność poziomu między Niemcami i Austrią zostanie usunięta w chwili wejścia w życie wspólnej alokacji FCA” – czytamy w odpowiedzi przesłanej do redakcji.

Przełom roku pokaże czy i jak będzie funkcjonować rynek po rozdziale stref cenowych. Testem wydają się być implementacje wytycznych FCA, a także dalsze prace nad zmianą dyrektywy UE w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej, dotyczących rozszerzenia zadań regionalnych koordynatorów ds. bezpieczeństwa (RSCs). Modyfikują one również przepisy istniejących Kodeksów Sieci i Wytycznych ze względu na istotne zmiany na rynku energii elektrycznej, który jest elementem pakietu zmian rynku energii „Czysta energia dla Europy i Europejczyków”.

[ AKTUALIZACJA] Dodano stanowisko czeskiego operatora energetycznego 19:36, 10.10 2018