font_preload
PL / EN
Alert 18 kwietnia, 2017 godz. 14:00   
REDAKCJA

Rosja wyrzuca generała za dobre relacje z Zachodem

armiaWojsko

Pakt NATO wprowadził międzynarodowy batalion do Polski. Będzie on stacjonował niedaleko granicy z obwodem kaliningradzkim. Polski prezydent nazwał to „historyczną chwilą” dla jego kraju – czytamy w Radio Wolna Europa.

W czwartek, 13 kwietnia tego roku, oficjalnie potwierdzono, że batalion NATO będzie stacjonował pod Orzyszem, około 60 kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim, rosyjskim terytorium oddzielonym od głównych terenów tego kraju. (Dla nas to nic nowego. Pisaliśmy o tym już w czwartek. Podajemy tę informację, by pokazać, że została ona przekazana również innym czytelnikom, poza Polską).Można bez przesady powiedzieć, że pokolenia Polaków czekały na tę chwilę od zakończenia drugiej wojny światowej. I marzyły, by stać się częścią zjednoczonego, demokratycznego i naprawdę wolnego Zachodu, stwierdził Andrzej Duda w czasie wizyty w Orzyszu.

Oddział pod amerykańskim dowództwem liczy około 1000 żołnierzy, w tym brytyjskich i rumuńskich, a później mają dołączyć też chorwaccy.Jak przypomniano, wcześniej utworzono amerykański batalion w sile 3500 żołnierzy, który stacjonuje w południowo-zachodniej Polsce, niedaleko granicy zachodniej.Takie oddziały, pod dowództwem Niemców, Kanadyjczyków i Brytyjczyków, powstają też na Litwie, Łotwie i Estonii.NATO wzmacnia swoją obecność we wschodniej Europie, by uspokoić sojuszników po aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję w 2014 roku.

Natomiast serwis rbc.ru informuje, że rosyjski dziennik „Kommiersant” zapowiada rezygnację Siergieja Koszelewa, szefa zarządu Międzynarodowej Współpracy Wojskowej w rosyjskim Ministerstwie Obrony, odpowiedzialnego za relacje wojskowe z NATO. Według gazety, Siergiej Koszelew miał już napisać wniosek o zwolnienie, powołując się na problemy zdrowotne. Jest to podobno informacja uzyskana w kilku źródłach zbliżonych do Ministerstwa Obrony.

On przechodzi badania lekarskie, po których zostanie podpisana decyzja o dymisji – powiedziało gazecie jedno ze źródeł. Następcą ma zostać pierwszy zastępca Siergieja Koszelewa – generał-major Aleksander Kszymowski. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Rozpatrywani są co najmniej trzej kandydaci, ale najbardziej prawdopodobny ma być wybór Siergieja Koszelewa.

MWW to centralny organ kontroli wojskowej Sił Zbrojnych Rosji, który jest odpowiedzialny za współpracę wojskowo-techniczną, szczególnie w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, WNP, a także NATO. Źródło wyjaśniło „Kommiersantowi”, że głównym zadaniem kierownictwa jest nawiązywanie współpracy z armiami innych państw, jednak „pan Koszelew za bardzo zajmował się rozbrojeniem, a także stosunkami rosyjsko-amerykańskimi.”

Oprócz Aleksandra Kszymowskiego rozważane są kandydatury pierwszego zastępcy dyrektora Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej, Andrieja Bojcowa i rosyjskiego attache wojskowego w USA – kapitana Michaiła Kozyrina, precyzuje „Kommiersant”.

Siergiej Koszelew urodził się w Moskwie w 1957 roku. W końcu lat 70 ubiegłego wieku odbył służbę wojskową w wojskach granicznych KGB, a później ukończył Instytut Studiów Azji i Afryki Uniwersytetu Moskiewskiego imienia Łomonosowa, specjalizując się w orientalistyce. Ponad 30 lat pracował w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą ZSRR i Ministerstwie Spraw Zagranicznych, na różnych stanowiskach – zarówno w centrali, jak i za granicą. Na obecną funkcję został powołany sześć lat temu, 3 maja 2011 roku.

Radio Free Europe/Mieczysław Starkowski