font_preload
PL / EN
Alert 23 marca, 2018 godz. 16:30   

Synchronizacja jednak przez Polskę

Andrzej Duda i Dalia Gerybauskaite Andrzej Duda i Dalia Grybauskaite. Fot. KPRP

Polska i kraje bałtyckie porozumiały się, że do synchronizacji sieci Litwy, Łotwy i Estonii dojdzie do 2025 roku z wykorzystaniem istniejącego połączenia z terytorium polskim – LitPol Link. Porozumienie premierów państw bałtyckich i Polski o synchronizacji sieci elektroenergetycznych z sieciami Europy kontynentalnej zawarte w czwartek jest politycznym zwycięstwem Litwy – przekonuje litewska prezydent Dalia Grybauskaite.

We wspólnym oświadczeniu opublikowanym po spotkaniu z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jeanem Caludem Junckerem podkreślono zobowiązanie, że do 2025 roku zakończy się proces synchronizacji przy wykorzystaniu połączenia z Polską.

– Porozumienie i decyzja o liczbie połączeń zostanie podjęta po przeprowadzeniu analiz i badań technicznych. Najważniejsze, że została podjęta decyzja polityczna, że państwa bałtyckie zsynchronizują się przy pomocy połączenia z Polską – powiedziała Grybauskaite.

Jej zdaniem porozumienie jest osiągnięciem wszystkich państw regionu ponieważ ostatecznie zapewni energetyczną niezależność, znacznie niższe ceny energii i zwiększy bezpieczeństwo kraju. Zdaniem prezydent Litwy wspomniane porozumienie pozwoli na ubieganie się o środki na sfinansowanie tego projektu jeszcze w ramach obecnej perspektywy finansowej.

– W czerwcu powinniśmy podpisać umowę, aby w październiku móc ubiegać się o środki z obecnej perspektywy finansowej. To bardzo ważne – stwierdziła Grybauskaite.

Państwa bałtyckie i Polska podkreśliły, że synchronizacja sieci elektroenergetycznych jest jednym z najważniejszych projektów unii energetycznej i konkretnym przykładem solidarności europejskiej w kwestii wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego całej Unii Europejskiej. Zdaniem liderów tych krajów 2018 roku ma kluczowe znaczenie dla realizacji całego projektu.

Synchronizacja

Na początku maja 2017 roku premierzy Litwy, Łotwy, Estonii oraz Polski osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie synchronizacji. Co istotne, o możliwości podpisania memorandum w czerwcu mówił minister energetyki Litwy. Niestety, podczas odbywającego się wówczas posiedzenia Rady Unii Europejskiej Estonia i Litwa nie porozumiały się co do metody synchronizacji. Na początku lutego wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Unii Energetycznej Marosz Szefczovicz zapowiedział, że plan synchronizacji powinien powstać do czerwca. W innym wypadku istnieje groźba utraty wsparcia finansowego Brukseli na ten cel, o czym donosił BiznesAlert.pl.

Wcześniej, po tym jak Łotwa i Estonia wyraziły wątpliwości co do możliwości synchronizacji przy wykorzystaniu połączenia polsko-litewskiego LitPol Link 1, operator litewskich sieci przesyłowych zaproponował budowę drugiej nitki tego połączenia już po 2025 roku, gdy systemy energetyczne państw bałtyckich odłączą się od postsowieckiego systemu IPS/UPS.

Według Joint Research Centre, działającego przy Komisji Europejskiej, najlepszym sposobem na synchronizację systemów elektroenergetycznych państw bałtyckich z Europą kontynentalną jest ten poprzez dwie nitki LitPol Link, co ma kosztować 770–960 mln euro. W przypadku synchronizacji przez jedną nitkę koszt wyniesie 900 mln euro. Koszt możliwości synchronizacji państw bałtyckich z państwami skandynawskimi szacowany jest na 1,36–1,41 mld euro. Polska i Litwa doszły do porozumienia o synchronizacji z wykorzystaniem pierwszego LitPol Link.

BNS/Piotr Stępiński

RAPORT: LitPol Link 2 – Szansa dla Bałtów, wyzwanie dla Polaków