font_preload
PL / EN
Alert PAP 9 listopada, 2018 godz. 12:15   
REDAKCJA

Wiedomosti: Polska kontynuuje walkę z zależnością od Gazpromu

lng Źródło: Polskie LNG

Polska kontynuuje walkę z zależnością od Gazpromu – pisze w piątek rosyjski dziennik gospodarczy „Wiedomosti”, komentując zawarcie przez PGNiG z firmą Cheniere Marketing International umowy długoterminowej na dostawy z USA gazu LNG.

„Jest to już drugi kontrakt PGNiG w ciągu ostatniego miesiąca na dostawy amerykańskiego LNG” – podkreśla gazeta, przypominając o październikowej umowie z Ventures Global LNG. Wymienia także dwa inne kontrakty na gaz skroplony już podpisane przez PGNiG: z katarską firmą Qatargas oraz amerykańską Centricą. Polska również „ma w rezerwie” na razie niepodpisany kontrakt na zakup LNG z amerykańską Sempra Energy – dodaje rosyjski dziennik.

Wymieniając ilości LNG zakontraktowanego już przez Polskę, ewentualną umowę z Sempra Energy, własne wydobycie w Polsce oraz dostawy gazociągiem Baltic Pipe, gazeta przyznaje, iż „teoretycznie może to pozwolić Polsce na całkowitą rezygnację z gazu rosyjskiego”. Przypomina, że kontrakt z Gazpromem zakończy się w 2022 roku.

Cytowana przez dziennik ekspertka firmy Vygon Consulting Maria Biełowa ocenia, że podpisywane przez PGNiG porozumienia o kupnie amerykańskiego LNG są między innymi przygotowaniami do rozmów z Gazpromem na temat dostaw po 2022 roku. „Według naszych kalkulacji gaz amerykański będzie kosztował Polskę mniej od rosyjskiego tylko pod warunkiem, że baryłka ropy osiągnie cenę 95-100 USD, a stawki gazowców LNG utrzymają się na obecnym poziomie” – powiedziała Biełowa. To ostatnie jest według niej wątpliwe.

Inny analityk, Aleksandr Sobko, powiedział „Wiedomostiom”, że dopiero po powiększeniu terminalu w Świnoujściu można byłoby na poważnie mówić o zastąpieniu w Polsce dostaw gazu z Rosji. Ocenia on również, że obecne plany nie będą przeszkodą dla Gazpromu w zawarciu kontraktu z Polską na dostawy gazu po 2022 roku. „W warunkach rosnącej konkurencji rosyjska firma będzie gotowa sprzedawać każde ilości (surowca) po cenach nieznacznie przewyższających ceny dla Niemiec” – zapewnia ekspert.

Polska Agencja Prasowa