font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 6 czerwca, 2017 godz. 11:45   
REDAKCJA

Woźniak: Gazociąg Polska-Ukraina powinien powstać jak najszybciej. Da tańszy gaz

Maciej Woźniak

Podczas 2. Polsko-Ukraińskiej Konferencji Gazowej pod patronatem BiznesAlert.pl przedstawiciel PGNiG mówił o potencjale rozwoju współpracy dwustronnej w celu rozwoju rynku gazu, a co za tym idzie spadku cen.

W 2022 roku na Ukrainę będą mogły płynąć dostawy gazu z każdego możliwego kierunku. Będzie to gaz z krajowego wydobycia, jeszcze z Rosji i już z Norwegii. Połączenie gazowe Polska-Ukraina jest potrzebne jak najszybciej. Wykorzystanie terminalu LNG jest też częściowo zależne od przepustowości tego gazociągu – powiedział Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG.

Chodzi o gazociąg Polska-Ukraina, który ma zostać zbudowany przez Gaz-System i Ukrtransgaz. Budowa miała ruszyć w 2017 roku. Połączenie może osiągnąć przepustowość 5-8 mld m3 rocznie, służąc dostawom przez Polskę nad Dniepr.

– Współpraca regionalna jest zaszyta w naszą koncepcję działania – dodał wiceminister energii RP Michał Kurtyka. – To również sprawa odpowiedniego wykorzystania infrastruktury. Płynny rynek gazu powstanie z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych stron – przekonywał.

– Chcemy by nasze kontrakty były jak najbardziej zbliżone ceną do oferty europejskiej. Tymi cenami chcemy „zakażać” cały region. Jaka będzie odpowiedź strony wschodniej? Myślę, że tylko pozytywna – powiedział Maciej Woźniak.

– Pod warunkiem uzyskania wszystkich projektów inwestycyjnych i infrastrukturalnych, przewidywania są dosyć klarowne i proste do przewidzenia. Wszystkie one będą z korzyścią dla gospodarek regionu – mówił o Europie Środkowo-Wschodniej wiceprezes PGNiG.

– W domyśle chodzi o cenę niższą, niż tak zwana europejska, ale to będzie wynik gry rynkowej i zachowań eksporterów oraz importerów. Bez możliwości infrastrukturalnej oferowania różnych ofert wytworzenie własnego punktu odniesienia w sprawie ceny będzie mało możliwe. Dlatego giełda gazu w Baumgarten nie jest prawdziwą giełdą, choć tak się próbuje sama siebie nazywać, bo tam jest tylko rosyjski gaz – zakończył Woźniak.