Najważniejsze informacje dla biznesu

Komisarz ds. obrony o białej księdze: państwa członkowskie nie stracą ani ułamka swojej suwerenności

Państwa członkowskie nie stracą ani ułamka swojej suwerenności – zapewnił w Warszawie komisarz ds. obrony Andrius Kubilius, odnosząc się do zapisów tzw. białej księgi. Jak wskazał, to Polska będzie decydować, ile wyda na obronność oraz co kupi, a UE oferuje jedynie „wsparcie i koordynację”.

Kubilius w środę wziął udział w odbywającej się na warszawskiej Cytadeli Konferencji Wysokiego Szczebla – Forum Bezpieczeństwa UE dotyczącej białej księgi na temat europejskiej obronności. Wcześniej odbył m.in. dwustronne spotkanie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który z kolei otworzył spotkanie na Cytadeli.

– Od czasu rosyjskiej inwazji wsparliśmy Ukrainę 50 miliardami euro pomocy wojskowej tylko w ciągu ostatnich trzech lat. To dużo, ale rocznie to mniej niż 0,1 procent naszego PKB. Możemy i musimy zrobić więcej – podkreślił komisarz. Wskazał też, że postulowana w białej księdze integracja unijnego i ukraińskiego przemysłu obronnego pomoże Ukrainie zwiększyć produkcję, ale będzie również korzystna dla Europy.

– Ukraina produkuje nowoczesną broń i sprzęt w znacznie niższych cenach. Możemy się wiele nauczyć od Ukrainy, ukraiński przemysł obronny jest dynamiczny i przetestowany na polu bitwy – przekonywał.

Biała księga przygotowana przez Kubiliusa doprecyzowuje plan dozbrajania Europy zaprezentowany wcześniej przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen. Chodzi m.in. o tzw. instrument SAFE, czyli 150 miliardów euro pożyczek na projekty zbrojeniowe, poluzowanie dyscypliny budżetowej państw członkowskich w zakresie wydatków obronnych i możliwość przesuwania środków w ramach unijnego budżetu. Do białej księgi dołączony został projekt rozporządzenia w sprawie instrumentu pożyczkowego – KE zaproponowała, by 65 procent pieniędzy z pożyczek na obronność trafiało wyłącznie na komponenty pochodzące z UE, co ma umożliwić rozwój przemysłu obronnego.

Niektórzy politycy postrzegają zacieśniającą się współpracę w dziedzinie obronności jako przesunięcie kompetencji z państw członkowskich na Brukselę. W środę Kubilius podkreślił, że w tym zakresie UE oferuje jedynie „wsparcie i koordynację”.

– Państwa członkowskie są i pozostaną odpowiedzialne za obronność. Polska decyduje, ile wydać na obronność. Polska decyduje, co kupić. (…) Państwa członkowskie nie tracą ani ułamka suwerenności. Wręcz przeciwnie – będą w stanie lepiej bronić swojego terytorium – mówił.

„Znaczący dokument”

Minister Kosiniak-Kamysz ocenił, że biała księga to pierwszy tak znaczący dokument odnoszący się do zagrożeń, z którymi musi zmierzyć się UE, oraz dający możliwość inwestycji w obronność.

– Europa dzisiaj nie ma takich zdolności do produkcji amunicji, uzbrojenia, które gwarantują bezpieczeństwo – powiedział. Jak dodał, wspólnym wnioskiem ze środowego spotkania prawdopodobne będzie więc konieczność jak najszybszej implementacji zapisów białej księgi „do działań UE i państw członkowskich”.

– Bez implementacji (…) pozostanie tylko i wyłącznie dobrze opracowaną strategią, a my chcemy, żeby była strategią efektywną – powiedział.

Wcześniej – nawiązując do historii Solidarności – komisarz Kubilius przekonywał, że nie ma lepszego miejsca niż Polska, by zacząć budować „europejski ruch solidarnościowy” na rzecz wzmacniania obrony i przemysłu obronnego. Powołując się na doniesienia służb wywiadowczych, wskazał, że Rosja przygotowuje się do wystawienia na próbę art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego jeszcze przed 2030 roku.

– Za pięć lat lub nawet szybciej Rosja może być gotowa i zdolna do zaatakowania jednego lub więcej krajów Unii Europejskiej. Jak powiedziała niedawno szefowa KE Ursula von der Leyen, aby zapobiec wojnie, musimy przygotować się na jej nadejście. Musimy osiągnąć stan gotowości, który odstraszy Putina – powiedział komisarz.

Wizyta Kubiliusa w Polsce potrwa do piątku. W czwartek będzie uczestniczył w nieformalnym posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych z udziałem ministrów obrony UE, zaś w piątek weźmie udział w posiedzeniu sejmowej komisji obrony narodowej, gdzie przedstawi plany UE w zakresie dozbrojenia i obronności. Spotka się również z przedstawicielami polskiego przemysłu obronnego.

PAP / Biznes Alert

USA analizują koszty posiadania Grenlandii mimo zdecydowanej niechęci mieszkańców Wyspy

Państwa członkowskie nie stracą ani ułamka swojej suwerenności – zapewnił w Warszawie komisarz ds. obrony Andrius Kubilius, odnosząc się do zapisów tzw. białej księgi. Jak wskazał, to Polska będzie decydować, ile wyda na obronność oraz co kupi, a UE oferuje jedynie „wsparcie i koordynację”.

Kubilius w środę wziął udział w odbywającej się na warszawskiej Cytadeli Konferencji Wysokiego Szczebla – Forum Bezpieczeństwa UE dotyczącej białej księgi na temat europejskiej obronności. Wcześniej odbył m.in. dwustronne spotkanie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który z kolei otworzył spotkanie na Cytadeli.

– Od czasu rosyjskiej inwazji wsparliśmy Ukrainę 50 miliardami euro pomocy wojskowej tylko w ciągu ostatnich trzech lat. To dużo, ale rocznie to mniej niż 0,1 procent naszego PKB. Możemy i musimy zrobić więcej – podkreślił komisarz. Wskazał też, że postulowana w białej księdze integracja unijnego i ukraińskiego przemysłu obronnego pomoże Ukrainie zwiększyć produkcję, ale będzie również korzystna dla Europy.

– Ukraina produkuje nowoczesną broń i sprzęt w znacznie niższych cenach. Możemy się wiele nauczyć od Ukrainy, ukraiński przemysł obronny jest dynamiczny i przetestowany na polu bitwy – przekonywał.

Biała księga przygotowana przez Kubiliusa doprecyzowuje plan dozbrajania Europy zaprezentowany wcześniej przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen. Chodzi m.in. o tzw. instrument SAFE, czyli 150 miliardów euro pożyczek na projekty zbrojeniowe, poluzowanie dyscypliny budżetowej państw członkowskich w zakresie wydatków obronnych i możliwość przesuwania środków w ramach unijnego budżetu. Do białej księgi dołączony został projekt rozporządzenia w sprawie instrumentu pożyczkowego – KE zaproponowała, by 65 procent pieniędzy z pożyczek na obronność trafiało wyłącznie na komponenty pochodzące z UE, co ma umożliwić rozwój przemysłu obronnego.

Niektórzy politycy postrzegają zacieśniającą się współpracę w dziedzinie obronności jako przesunięcie kompetencji z państw członkowskich na Brukselę. W środę Kubilius podkreślił, że w tym zakresie UE oferuje jedynie „wsparcie i koordynację”.

– Państwa członkowskie są i pozostaną odpowiedzialne za obronność. Polska decyduje, ile wydać na obronność. Polska decyduje, co kupić. (…) Państwa członkowskie nie tracą ani ułamka suwerenności. Wręcz przeciwnie – będą w stanie lepiej bronić swojego terytorium – mówił.

„Znaczący dokument”

Minister Kosiniak-Kamysz ocenił, że biała księga to pierwszy tak znaczący dokument odnoszący się do zagrożeń, z którymi musi zmierzyć się UE, oraz dający możliwość inwestycji w obronność.

– Europa dzisiaj nie ma takich zdolności do produkcji amunicji, uzbrojenia, które gwarantują bezpieczeństwo – powiedział. Jak dodał, wspólnym wnioskiem ze środowego spotkania prawdopodobne będzie więc konieczność jak najszybszej implementacji zapisów białej księgi „do działań UE i państw członkowskich”.

– Bez implementacji (…) pozostanie tylko i wyłącznie dobrze opracowaną strategią, a my chcemy, żeby była strategią efektywną – powiedział.

Wcześniej – nawiązując do historii Solidarności – komisarz Kubilius przekonywał, że nie ma lepszego miejsca niż Polska, by zacząć budować „europejski ruch solidarnościowy” na rzecz wzmacniania obrony i przemysłu obronnego. Powołując się na doniesienia służb wywiadowczych, wskazał, że Rosja przygotowuje się do wystawienia na próbę art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego jeszcze przed 2030 roku.

– Za pięć lat lub nawet szybciej Rosja może być gotowa i zdolna do zaatakowania jednego lub więcej krajów Unii Europejskiej. Jak powiedziała niedawno szefowa KE Ursula von der Leyen, aby zapobiec wojnie, musimy przygotować się na jej nadejście. Musimy osiągnąć stan gotowości, który odstraszy Putina – powiedział komisarz.

Wizyta Kubiliusa w Polsce potrwa do piątku. W czwartek będzie uczestniczył w nieformalnym posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych z udziałem ministrów obrony UE, zaś w piątek weźmie udział w posiedzeniu sejmowej komisji obrony narodowej, gdzie przedstawi plany UE w zakresie dozbrojenia i obronności. Spotka się również z przedstawicielami polskiego przemysłu obronnego.

PAP / Biznes Alert

USA analizują koszty posiadania Grenlandii mimo zdecydowanej niechęci mieszkańców Wyspy

Najnowsze artykuły