Pawlak odpiera zarzuty: To rząd PiS źle negocjował umowę gazową z Rosją

6 listopada 2017, 06:30 Energetyka
Waldemar Pawlak

Wobec szeroko zakrojonej akcji reklamowej jednego z tygodników przedstawiam fakty podstawowe dotyczące negocjacji umowy gazowej – pisze były wicepremier Waldemar Pawlak, oskarżany przez tygodnik „Sieci” o renegocjację kontraktu jamalskiego na korzyść Rosji.

Stan początkowy. W 2006 r strona rosyjska grożąc zatrzymaniem dostaw przez spółkę RosUkrEnergo dostaw gazu (ok 3,5 mld m3) wymusiła na stronie polskiej podwyżkę cen dostarczanego do Polski Gazu o 10%. Zgodę na podpisanie tak niekorzystnej umowy wyraził w 2006 roku Minister Skarbu Wojciech Jasiński (PiS). W nagrodę dziś jest Prezesem PKN Orlen. Rząd PiS nie podjął nawet najmniejszej próby zaryzykowania czy zawalczenia w negocjacjach o zapewnienie korzystnych dla Polski rozwiązań.

Jak pisze minister Jasiński do prezesa PGNiG „„…ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu Umowy. Nie mniej mając na uwadze bezpieczeństwo energetyczne kraju (…) wyrażam zgodę na zawarcie Umowy ”. Istnieją dokumenty wskazujące, że rząd PiS i Prezydent RP w 2006 rok miał szczegółowe wyliczenia ogromnych kosztów takiej kapitulacyjnej polityki Ministra Skarbu. Prawdopodobnie artykuł w tygodniku ma zakłamać fakty i odwrócić uwagę od odpowiedzialnych za decyzje i zaniedbania w 2006 roku.

W styczniu 2010 roku spółka RosUkrEnergo przestała dostarczać gaz do Polski (pojawił się deficyt 3,5 mld m3). PGNiG jak i Ministerstwo Gospodarki podjęło skuteczne wysiłki aby utrzymać niezbędne dostawy gazu do Polski. Równocześnie prowadziliśmy negocjacje aby zastąpić niepewnego pośrednika stabilnymi dostawami gazu. Pomimo bardzo wielu trudności negocjacje doprowadziły do satysfakcjonującego dla Polski podpisania porozumień w końcu października 2010 roku. Dostawy gazu ziemnego były cały czas na wystarczającym poziomie pomimo braku umowy.

jamał przebieg mapa grafika kontrakt jamalski

fot. BiznesAlert.pl

Pod koniec 2012 roku Ministrowi Skarbu Mikołajowi Budzanowskiemu i PGNiG po twardych negocjacjach i wystąpieniu do arbitrażu udało się obniżyć ceny kontraktowe dostaw gazu o 15%. W czasie negocjacji stosuje się różne techniki, zgłasza propozycje, blefuje, oferuje dodatkowe czy pozorne korzyści natomiast faktyczne i zasadnicze znaczenie ma rezultat końcowy.

Negocjacje doprowadziły do:

1. Zagwarantowania dostaw gazu do Polski w ilości nie przekraczającej potrzeb 11 mld m3 (możliwość nie wykorzystania do 20%)
2. Zagwarantowano jednoznacznie obowiązek respektowania zmieniających się regulacji Unii Europejskiej i prawa Rzeczypospolitej Polskiej odnoszących się do rynku gazu (porozumienie zawarto przed wejściem Polski do Unii Europejskiej).
3. Operatorem przesyłowym na gazociągu został Gaz System 100% spółka skarbu państwa polskiego, gwarantująca dostęp stron trzecich do gazociągu.
4. Nie zmieniono terminu umowa wygasa w 2022 roku
5. Ustalono na zasadach europejskich wysokość taryf przesyłowych. W czasie rządów PiS Urząd Regulacji Energetyki ustalał taryfy przesyłowe na bardzo wysokim poziomie odbiegające rażąco od stawek rynkowych pomimo zapisanych w porozumieniu stałych taryf przesyłowych (naliczane jednostronnie nie respektowane przez stronę rosyjską).
6. Wprowadzono możliwość tzw. rewersu wirtualnego a więc zakup gazu w krajach Europy zachodniej i pobranie gazu z gazociągu Jamał (przepustowość gazociągu jest trzy razy większa niż polskie potrzeby).
7. Inne postanowienia umowy mają deklaratywny charakter, np. strony będą sprzyjać itp.

Jakóbik: Afera jamalska. Temat dla prokuratury, a nie polityków