Porozumienie naftowe Arabii i Rosji może zagrozić Chinom

12 września 2016, 09:15 Alert
tankowiec ropa

Jak donosi agencja Bloomberg, Chiny mogą zmierzać do zablokowania porozumienia o zamrożeniu poziomu wydobycia ropy naftowej przez producentów, którego zapowiedzią może być deklaracja o zacieśnieniu współpracy w polityce naftowej Arabii Saudyjskiej i Rosji.

Od zeszłego roku importerzy chińscy nie są zobligowani do zakupu określonej ilości ropy od krajowych producentów i mogą polegać na imporcie. Obniża to ich koszty w obliczu niskiej ceny baryłki na giełdach, a co za tym idzie spadku rentowności wydobycia.

Import ropy do Chin stanowi 66 procent ich zapotrzebowania na surowiec. W sierpniu Chińczycy zwiększyli go do poziomu 32,85 mln ton. To drugi wynik po grudniu 2015 roku, kiedy zanotowano rekord w wysokości 33,19 mln ton.

Tymczasem Arabia Saudyjska i Rosja – dwaj najwięksi dostawcy do Chin – walczą o ten rynek. Udziały rosyjskie wzrosły w zeszłym roku z 12,6 do 13,6 procent. Saudyjczycy zanotowali spadek z 15,1 do 14 procent. Ewentualne porozumienie dostawców w sprawie skoordynowanej polityki naftowej uderzyłoby w pozycję negocjacyjną chińskich spółek – donosi Bloomberg.

Cytowani przez agencję eksperci, jak Yang Qixi z Sinopecu, podają w wątpliwość szanse porozumienia w sprawie ograniczenia wydobycia. Choć Arabia i Rosja zgodziły się rozmawiać o możliwości wspólnego działania w tym zakresie, zamrożenie jest wymieniane tylko jako jedno z narzędzi, a strony nie podpisały w tej sprawie żadnego zobowiązującego dokumentu.

Arabia Saudyjska jest jednak optymistycznie nastawiona do spotkania OPEC w Algierii zaplanowanego na koniec września. Ważne będzie jednak stanowisko Iranu, który wyklucza zgodę na wspólne zamrożenie wydobycia przed osiągnięciem poziomów sprzed wprowadzenia sankcji międzynarodowych przeciwko niemu. W oficjalnych deklaracjach Teheran udzielił wstępnie zgody na skoordynowanie działań na rzecz ustabilizowania sytuacji na rynku ropy. Nie zdefiniował jednak formy działania.

Jednak i samo porozumienie naftowe jako narzędzie stabilizacji ceny jest podawane w wątpliwość. Może dać efekt emocjonalny, krótkoterminowy, ale długoterminowo wartość baryłki obniżyłaby wspólna decyzja o obniżeniu wydobycia przez producentów, na co żaden z nich nie chce się zgodzić.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Daiss: Tylko zmniejszenie wydobycia ropy podniesie jej cenę na giełdach