font_preload
PL / EN
Innowacje Środowisko 24 kwietnia, 2018 godz. 13:15   
REDAKCJA

Raport: Czy na pewno elektromobilność jest tak ekologiczna, jak się uważa?

tesla elektromobilność ładowanie samochód elektryczny Fot. BiznesAlert.pl

Niska efektywność ekonomiczna, niedostatki surowców i problematyczna utylizacja to wyzwania z jakimi zmierzą się producenci aut przygotowujący się do elektryfikacji – wynika z raportu A.T. Kearney i Energy Transition Institute Battery Electric Vehicles 2018. Czy elektromobilność jest opłacalnym rozwiązaniem dla każdego? 

We Francji, gdzie emisja CO2 na kWh wyprodukowanej energii jest niska i wynosi ~60g CO2/kWh, istnieje oczywista przewaga ekologiczna samochodów elektrycznych nad tradycyjnymi. Z kolei w Polsce, gdzie emisja wynosi 650g CO2/kWh, w ekstremalnych przypadkach nowoczesne silniki spalinowe mogą okazać się bardziej ekologiczne, niż auta na baterie – zauważa Dawid Krzysiak z warszawskiego biura A.T. Kearney.

Rynek samochodów elektrycznych opiera się w dużej mierze na obietnicy ekologiczności. To świadomi konsumenci oraz ambitne rządy dążą do ograniczenia globalnej emisji CO2 poprzez wspieranie elektromobilności. Natomiast warto przy tym zwrócić uwagę na konieczność przeanalizowania emisji generowanej przez cały cykl życia produktu – od wydobycia surowców potrzebnych do produkcji samochodu, poprzez produkcję pojazdu i baterii, wykorzystanie, ładowanie i recycling.

Baterie samochodów elektrycznych opierają się na szerokiej gamie tak zwanych surowców ziem rzadkich – od litu, przez nikiel po kobalt. Producenci baterii zmagają się z zabezpieczeniem dostaw tych kluczowych składników, a światowy popyt już dawno przewyższył podaż – zauważa Marcin Moczyróg z A.T. Kearney. Z raportu  Battery Electric Vehicles wynika, że braki surowcowe dotkną przede wszystkim kobaltu – światowe zasoby pozwalają na produkcję 300 mln aut, co pozwoli na elektryfikację maksymalnie 25 proc. z 1,2 mld wszystkich jeżdżących obecnie po drogach. Już dzisiaj ceny rosną o 150 proc. rocznie, a połowa światowej produkcji pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga, gdzie – jak alarmują organizacje pozarządowe – do pracy przy wydobyciu często zmusza się dzieci. Wyzwanie czeka także kupujących lit. Wprawdzie światowa produkcja zwiększa się o 7 proc. rocznie, jednak by zaspokoić rosnący popyt, musiałaby osiągnąć 9 proc. wzrost.

Skutki niedostatku surowców ziem rzadkich nasilają się również przez brak gotowych i atrakcyjnych kosztowo systemów ponownego wykorzystania i recyclingu baterii samochodowych – zaznacza Dawid Krzysiak – Przewiduje się, że do 2025 roku ekonomiczna efektywność recyclingu wzrośnie. Dodatkowo na rynku pojawi się duża liczba używanych baterii, a już dzisiaj trwają pierwsze prace nad możliwościami ich zagospodarowania, np. jako magazyny energii – dodaje.

Aby uzyskać trwałą korzyść dla środowiska, potrzebna jest wspólna strategia i porozumienie rządów, firm górniczych, producentów baterii i wytwórców aut w kierunku ograniczenia emisji CO2, oparta na rozwiązaniach sprawdzonych, bezpiecznych i co najważniejsze – ekonomicznie opłacalnych. Samochody elektryczne to przyszłość, ale ta przyszłość będzie wymagała również zmian w polskim miksie energetycznym, obecnie opartym głównie na paliwach kopalnych – podsumowuje Krzysiak.

A.T. Kearney