Naimski: Atom jest najlepszy z punktu widzenia systemu

30 września 2021, 07:30 Atom
Fot. naimski.pl. Grafika: Gabriela Cydejko.
Fot. naimski.pl. Grafika: Gabriela Cydejko.

– Trudno sobie wyobrazić żeby można było posuwać się dużo dalej z energetyką odnawialną, z odnawialnymi źródłami, jeżeli równolegle nie będziemy rozwijali bezemisyjnej energetyki jądrowej. To jest sytuacja, w której mając za cel ograniczenie emisji dwutlenku węgla, a równocześnie utrzymanie stabilnej produkcji energii musimy mieć to źródło w miksie energetycznym – powiedział Piotr Naimski, pełnomocnik ds. pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej w ramach VI Konferencji „Bezpieczeństwo energetyczne – filary i perspektywa rozwoju”, organizowanej przez Instytut Polityki Energetycznej im. Ignacego Łukasiewicza w Rzeszowie.

Czy energetyka jądrowa jest z przyszłością energetyki w Polsce?

Piotr Naimski: Nie poradzimy sobie z transformacją energetyczną w Polsce bez zbudowania sektora nuklearnego w energetyce. Ten węgiel, z którego rezygnujemy w czasie dość długim, a to będzie koło 30 lat albo dłużej, musi być zastąpiony takimi technologiami, które dają nam energię niezależnie od pory dnia pogody, czyli poza tymi niesterowanymi, odnawialnymi źródłami i elektrownie atomowe dają taką pewność i dlatego ten program rządowy który przyjęliśmy jest realizowany, będzie zrealizowany. To jest dwudziestoletni program. Zbudujemy 6 do 9 GW w elektrowniach jądrowych, to będzie sześć reaktorów. Pierwsza lokalizacja to Pomorze Gdańskie w 2033 roku. Przygotowujemy się do tego na różne sposoby, ale między innymi realizujemy umowę międzyrządową polsko-amerykańską, która przewiduje przedstawienie przez stronę amerykańską oferty dla naszego rządu w przyszłym roku. To będzie oferta zarówno dotycząca kwestii technicznych, jak i struktury finansowania, wspólnego inwestowania. Dlatego, że my chcemy mieć partnera, który zostanie z nami przez 60 lat, czyli czas funkcjonowania tych elektrowni. Będziemy w przyszłym roku wybierali ostatecznie technologię.

Dlaczego to podkreślam? Dlatego, że umowa którą mamy z Amerykanami nie mówi o tym, że oni nam zbudują. Ona mówi o tym że oni przygotują dla nas ofertę za swoje własne pieniądze amerykańskiego rządu i wybór technologii to jest proces, który musi być uzgodniony. Jesteśmy w tej sprawie w kontakcie z Komisją Europejską. No i mam nadzieję, że to wszystko się stanie zgodnie z planem, dlatego że rok 2033 wydaje się być odległym terminem, ale nie jest odległy, jeżeli zaczynamy przygotowania – faktycznie rzecz biorąc – do budowy elektrowni. Mamy spółkę Polskie Elektrownie Jądrowe. Jest stuprocentowo spółką Skarbu Państwa. Pełnią nadzór nad tą spółką i to jest to narzędzie, którego będziemy w Polsce używali do realizacji programu. Są w niej kończone w tej chwili prace nad raportami środowiskowym i lokalizacyjnym, które opisują możliwe lokalizację. To jest bardzo długi proces, ale jesteśmy już na ostatnim etapie.

Czy Amerykanie będą jedynym oferentem? Czy polski rząd pozostaje w kontakcie z innymi państwami czy podmiotami prywatnymi które dysponują technologią jądrową?

Mamy zainteresowanie w tej sprawie ze strony francuskiej, ze strony koreańskiej. Ale nie jesteśmy z nimi zaawansowani w takim stopniu jak z Amerykanami.

Theodore J. Garrish, amerykański polityk, urzędnik, menedżer zajmujący się energetyką jądrową mówił w Rzeszowie, że jest to wyraz dalekowzroczności polskiego rządu, czy Polski w ogóle zainteresowanie elektryką jądrową.

Trudno sobie wyobrazić żeby można było posuwać się dużo dalej z energetyką odnawialną, z odnawialnymi źródłami, jeżeli równolegle nie będziemy rozwijali bezemisyjnej energetyki jądrowej. To jest sytuacja, w której mając za cel ograniczenie emisji dwutlenku węgla, a równocześnie utrzymanie stabilnej produkcji energii, musimy mieć to źródło w miksie energetycznym. Już się przyzwyczailiśmy do mówienia o dywersyfikacji kierunku dostaw surowców, w tym przypadku gazu ziemnego do Polski, ale musimy także różnicować technologie, które są używane do produkcji prądu, dlatego że to daje dodatkowe poczucie bezpieczeństwa.

Z badań przeprowadzonych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne i Narodowe Centrum Badań Jądrowych wynika, że właśnie elektrownia jądrowa będzie najkorzystniejsza, ale rząd nie rezygnuje chyba z długoterminowej strategii wsparcia odnawialnych źródeł energii?

Nie, rząd nie tylko nie rezygnuje z tej strategii, co są wprowadzane nowe regulacje, które wspierają ten kierunek. Ostatnio jest to ustawa, która wspiera budowę farm wiatrowych na Bałtyku (ustawa offshore – przyp. red.). Dlatego, że jak mówię chcemy mieć różne technologie w miksie energetycznym, ale rzeczywiście wynika z analiz  NCBJ i PSE, że koszt energii z elektrowni atomowych jest absolutnie konkurencyjny w stosunku do innych technologii czy innych złożeń technologicznych. Jeżeli rozpatrywać całkowity koszt systemu, czyli nie tylko budowy elektrowni, ale też sieci energetycznych, a także konieczne bilansowanie, czyli zabezpieczenie tych odnawialnych źródeł przy pomocy innych elektrowni, które działają wtedy kiedy nie ma wiatru albo słońca, jeżeli wszystkie te koszty zostaną uwzględnione, okazuje się że w perspektywie 60 lat pracy elektrowni jądrowej koszt energii w takim obiekcie jest najniższy.

Wszystkie wywiady z uczestnikami VI Konferencji znajdują się na stronie: www.instytutpe.pl/konferencja2021/wywiady

Instytut Polityki Energetycznej im. Ignacego Łukasiewicza

Naimski: Energetyka potrzebuje zróżnicowania źródeł dla bezpieczeństwa. Rosja manipuluje rynkiem w Europie