Polska inicjuje szczyt bezpieczeństwa dostaw gazu. Polacy za uniezależnieniem od Rosji (RELACJA)

20 lutego 2018, 13:00 Energetyka
korytarz_norweski_mini

Ministerstwo energii informuje, że Polska zwoła szczyt państw regionu w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu. Tymczasem z badania GfK Polonia „Bezpieczeństwo energetyczne Polski 2017 – rynek gazu” wynika, że w opinii zdecydowanej większości ankietowanych, Polska powinna jak najszybciej zdywersyfikować źródła dostaw gazu. Ich zdaniem zmniejszenie zależności od jednego dostawcy znacząco poprawi bezpieczeństwo i przyniesie obniżkę cen surowca.

Polacy za dywersyfikacją

Z badania wynika, że 80 procent Polaków używa gazu w gospodarstwach domowych, a tylko jedna dziesiąta nie używa go w ogóle. Ponad 53 procent badanych uważa, że należy inwestować w innowacje, ponad 47 procent stawia na dywersyfikację źródeł dostaw, a ponad 30 procent z nich uważa, że Polska powinna zainwestować więcej we własne wydobycie. 98 proc. badanych uważa bezpieczeństwo energetyczne za ważną kwestię.

Polacy wiedzą, że dominującym dostawcą pozostaje Rosja, ponad 90 procent badanych wie, że dostawy rosyjskie zapewniają ponad połowę zapotrzebowania Polski. 49 procent Polaków uważa, że sytuacja ta jest niekorzystna, a 29 procent, że jest ona zdecydowanie niekorzystna. 93 procent ankietowanych uważa, że Polska powinna dywersyfikować źródła dostaw gazu do kraju, ponad 90 procent z nich uważa, że należy budować gazociąg z Norwegii. Na przestrzeni lat rośnie odsetek Polaków, którzy uważają, że dywersyfikacja to słuszny kierunek polityki energetycznej. W 2001 roku 69 procent Polaków uważało, że należy budować gazociąg do Morza Północnego. W 2017 roku było to już niecałe 90 proc. Badanie przeprowadzono na próbie 1000 badanych metodą wywiadu.

Źródło: PGNiG

Rząd kontynuuje prace

– Wyniki potwierdzają, że realizowana przez resort energii polityka dywersyfikacji źródeł dostaw gazu ziemnego oraz strategia budowania bezpieczeństwa energetycznego Polski spotykają się ze zrozumieniem Polaków i wychodzą naprzeciw ich oczekiwaniom – powiedział na konferencji prasowej wiceminister energii Michał Kurtyka. Dodał, że poparcie znacznej większości obywateli wzmacnia polską pozycję w rozmowach międzynarodowych. – Pracujemy na rzecz budowy Bramy Północnej, terminal LNG i połączenie z Szelfem Norweskim to perspektywa 12,5 mld m sześc. w 2023 roku, a to pozwoli nam zastąpić dostawy z kierunku wschodniego.

Dodał, że Polska buduje połączenia międzysystemowe z Czechami, Słowacją i Litwą, co w 2023 da roku możliwość przesyłu ok. 19 mld m sześć. Gazu w tych kierunkach. – Dostawy surowca z Norwegii to szansa i oferta dla krajów Europy Środkowo–Wschodniej, ale i krajów bałtyckich, ponieważ gazociąg z Norwegii połączy także Danię – powiedział Kurtyka. Dodał, że Norwegia zapewnia stabilne dostawy gazu do Europy, które sięgają 100 mld m sześc. rocznie. – Chcemy być częścią tego systemu bez pośredników – podkreślił wiceminister.

Lider bezpieczeństwa dostaw

Kurtyka wspomniał także o rozporządzeniu SOS o bezpieczeństwa dostaw gazu na wypadek kryzysów energetycznych. – Chcemy być liderem w regionie wdrażania tej dyrektywy, dlatego też na 23 lutego zwołaliśmy spotkanie państw regionu dotyczące dostaw gazu z Białorusi (przez gazociąg Jamał-Europa z Rosji – przyp. red.). Implementacja ma zostać wdrożona do października. Wówczas będzie gotowa też analiza w tej sprawie. Polska notyfikowała do Komisji definicję tzw. odbiorców chronionych, którzy konsumują ok. 6,5 mld m sześć. gazu rocznie. Chcemy rozmawiać o modelu rynku gazu po 2020 roku z ujęciem Bramy Północnej i hubu gazowego oraz wdrożenia i działania rozporządzenia SOS – powiedział. Podkreślił, że Polska szykuje się do rozbudowy 2000 km gazociągów i budowy sześciu tłoczni gazu na potrzeby Bramy Północnej.

Spór o Nord Stream 2 trwa. Polska ma sojuszników

Dzisiaj w Brukseli odbędzie się spotkanie gremium decydentów w sprawie zmiany dyrektywy gazowej i zmian prawa mającego dostosować sporny projekt Nord Stream 2 do prawa UE. – Polska uważała, że Nord Stream 2 powinien podlegać dyrektywie gazowej. Mieliśmy rożne zdania z naszymi partnerami, dlatego zdecydowano się na zmiany. Polska stara się zbudować koalicje na rzecz jej zmiany, mamy poparcie naszej argumentacji wśród wielu innych krajów – ocenił Michał Kurtyka. Poinformował, że Polska współpracuje w tym zakresie z Danią i Szwecją.

Przypomniał, że Polska podejmuje wszelkie działania, aby Nord Stream 2 był zgodny z prawodawstwem europejskim. – Naszym zdaniem jasne było od początku, że powinien podpadać pod III pakiet energetyczny i w związku z tym na poziomie unijnym rozpoczęto dyskusję na temat zmiany dyrektywy ,,gazowej”, zakładającej konieczność stosowania prawa unijnego na wodach terytorialnych i w wyłącznych strefach ekonomicznych państw UE – mówił Kurtyka.

– Dyskusja trwa, Parlament Europejski jednoznacznie opowiada się po stronie tej interpretacji, którą my uważamy za właściwą” – zaznaczył Kurtyka. Jak dodał, Polska prowadzi „bardzo intensywne działania dyplomatyczne, zmierzające do przyjęcia tej dyrektywy na forum unijnym”. – Ta procedura wymaga zbudowania przez nas większości kwalifikowanej, a przynajmniej uniemożliwienie powstania mniejszości blokującej, przeciwnej zmianom – dodał.

– Podnosiliśmy w stosunku do naszych partnerów argument, że niedopuszczalna jest sytuacja w której gazociąg – de facto utrwalający monopolistyczną strukturę dostaw do części Europy – miałby być traktowany na specjalnych zasadach nawet w stosunku do gazociągów będących wewnątrz UE – wyjaśnił.

Polska współpracuje z Danią i Szwecją w sprawie Nord Stream 2

– Jednym z elementów polityki realizowanej przez Polskę w obszarze dywersyfikacji jest rozbudowa infrastruktury gazowej. Bardzo nas cieszą wyniki badania dotyczące Norwegii, gdzie od 2006 roku inwestujemy w koncesje, a teraz mamy udziały w 21 z nich. Rosja to dostawy od firmy sterowanej przez państwo, Norwegia to dostawy od multum rożnych dostawców na tamtejszym rynku – powiedział prezes Grupy PGNiG, Piotr Woźniak.

Dodał, że bezpieczeństwo energetyczne „skoncentrowało się” na gazociągu Nord Stream 2 z rosnącym wparciem firm niemieckich, a także, co pokazują amerykańskie badania, ze strony dyplomacji Niemiec. Woźniak powiedział, że ws. arbitrażu PGNiG z Gazpromem nic się nie zmieniło – Czekamy na ostatecznie posiedzenie pod koniec marca – powiedział. Wówczas jest krótki okres na oczekiwania na arbitraż – To raczej tygodnie, a nie miesiące po ostatnim posiedzeniu – ocenił Woźniak. W sprawie drugiego arbitrażu powiedział, że trwa „wymiana korespondencji”. Z kolei w sprawie współpracy z Libanem prezes PGNiG stwierdził, że spółka  jest nią zainteresowana przy czym udowodnione zasoby surowca w tym kraju są na zbyt niskim poziomie wiarygodności.

W listopadzie 2017 roku PGNiG złożyło wniosek do PAO Gazprom i OOO Gazprom Export o renegocjację ceny kontraktowej gazu dostarczanego przez Gazprom na podstawie kontraktu kupna-sprzedaży gazu ziemnego do Polski z 25 września 1996 roku.

BiznesAlert.pl/Polska Agencja Prasowa