Bańkowski: Program walki ze smogiem jak Yeti

5 kwietnia 2018, 15:30 Środowisko
Zanieczyszczenia, emisje, dym

Z ogłoszonym na konferencji prasowej w dniu 22 lutego 2018r. przez premiera Morawieckiego rządowym programem termomodernizacji #PolskaBezSmogu na lata 2018-2027, jest tak jak z dowcipem o Yeti, czyli wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go do tej pory nie widział. Na stronie KPRM, oprócz zapisu video z pamiętnej konferencji, nie niestety żadnego zarysu tego programu – pisze poseł Paweł Bańkowski z Platformy Obywatelskiej.

Na zorganizowanym 19 marca 2018r. wyjazdowym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia w Sosnowcu, poświęconej „Informacji Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz Ministra Środowiska Henryka Kowalczyka w sprawie ograniczenia szkodliwości smogu”, Wiceminister Środowiska Pan Sławomir Mazurek również nie potrafił wytłumaczyć posłom opozycji, gdzie można znaleźć szczegóły tego programu, a także jakimi kryteriami kierował się rząd, kwalifikując 33 miasta do programu i równocześnie wykluczając miasta z województwa śląskiego, które są na liście WHO najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, m.in. Sosnowiec, Zabrze, Gliwice, Rybnik, Tychy, Dąbrowa Górnicza.

Przedstawicieli samorządów z tych miast, z pewnością nie ucieszy podana wczoraj informacja Pełnomocnika premiera ds., programu Czyste Powietrze Piotra Woźnego, że do konsultacji projektu noweli ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów, zostały zaproszone władze tylko tych 33 miast, które zostaną objęte wirtualnym na razie programem Stop Smog.

Troska obecnego rządu o czyste powietrze w naszym kraju, nie wydaje się więc być szczera, skoro już na etapie wstępnym programu, brakuje oferty dla gmin najbardziej zanieczyszczonych w Polsce i Europie, na co wskazywali samorządowcy zarówno w czasie zorganizowanej w Senacie przez marszałka Karczewskiego 5 marca br. konferencji „Współpraca administracji rządowej i samorządowej – niezbędne narzędzie poprawy jakości powietrza w Polsce”, jak i na marcowym posiedzeniu Komisji Zdrowia w Sosnowcu.

Argument większej liczby stacji pomiarowych na terenie woj. śląskiego niż minimalna wynikająca z wymogów rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 września 2012r., którym posłużył się Główny Inspektor Ochrony Środowiska – w odpowiedzi na moją interpelację dotyczącą zakupu i zabudowy stacji monitoringowej w Jaworznie – tłumacząc brak takiej stacji w tym mieście, pozwala na sformułowanie bardzo czytelnego wniosku: w trosce o zdrowie i życie mieszkańców województwa śląskiego, którzy są najbardziej narażeni w Polsce na zabójcze działanie smogu, należy zmienić m.in. to właśnie rozporządzenie i rozbudować sieć stacji monitoringu jakości powietrza.