Białoruś będzie miała tani gaz pomimo drożyzny w Europie, ale Rosja przykręca jej śrubę polityczną

10 września 2021, 07:00 Alert
Prezydent Białorusi A. Łukaszenka oraz Prezydent Rosji W. Putin fot. president.gov.by
Prezydent Białorusi A. Łukaszenka oraz Prezydent Rosji W. Putin fot. president.gov.by

Białorusini wynegocjowali utrzymanie ceny dostaw gazu z Rosji w 2022 roku pomimo drożyzny w Europie, ale Rosjanie dążą do usunięcia resztek ich autonomii politycznej poprzez dalszą integrację w ramach Związku Białorusi i Rosji.

Prezydenci Białorusi i Rosji zgodzili się, że cena gazu rosyjskiego docierającego na terytorium białoruskie w 2022 roku pozostanie taka jak w tym roku. Mińsk płaci 128,5 dolara za 1000 m sześc. gazu pomimo rekordowych cen w Europie zbliżających się do 700 dolarów.

– W oparciu o długie dyskusje udało się wypracować podejście do spraw gazowych możliwe do zaakceptowania przez obie strony. Cena gazu rosyjskiego dla Białorusi w 2022 roku pozostanie na poziomie z tego roku – zapowiedział prezydent rosyjski Władimir Putin. Dodał, że pierwszego grudnia dojdzie do podpisania dokumentu o stworzeniu wspólnego rynku gazu, ropy i energii elektrycznej państwa związkowego Związku Białorusi i Rosji.

Nie doszło jednak do podpisania dziewięciu map drogowych integracji Białorusi z Rosją w różnych obszarach. Obserwatorzy oceniają, że dyktator Aleksandr Łukaszenka gra na czas, a Putin używa koncesji takich, jak utrzymanie niskich cen gazu do dalszego usuwania autonomii białoruskiej. Łukaszenka zapowiedział, że dokumenty mogą zostać podpisane w październiku.

RBK/Wojciech Jakóbik