Biden grozi Rosji „najcięższymi sankcjami”, jeśli ta zaatakuje Ukrainę. W grze również Nord Stream 2

7 grudnia 2021, 16:15 Alert
Były wiceprezydent i kandydat na prezydenta USA Joe Biden. Źródło: Instagram/Joe Biden
Prezydent USA Joe Biden. Źródło: Instagram/Joe Biden

Prezydent USA Joe Biden powiedział prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi podczas wideokonferencji, że Rosja i jej banki mogą zostać dotknięte najcięższymi sankcjami gospodarczymi, jeśli dokona inwazji na Ukrainę. Sankcje, które mogą być wymierzone w największe rosyjskie banki i zdolność Moskwy do wymiany rubli na dolary i inne waluty, miały na celu odwieść Putina od użycia znacznych sił zgromadzonych w pobliżu granicy z Ukrainą do inwazji na ten kraj.

Biden grozi Rosji sankcjami

Kreml, który przed spotkaniem powiedział, że nie spodziewa się po nim przełomu, zaprzeczył, że chce zaatakować Ukrainę, ale wyraził niezadowolenie z powodu zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Moskwa również zakwestionowała intencje Ukrainy i powiedziała, że ​​chce gwarancji, że Kijów nie użyje siły w celu odzyskania terytorium utraconego w 2014 roku przez wspieranych przez Rosję separatystów, z czym z kolei nie zgadza się Ukraina. – Chcemy dobrych, przewidywalnych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Rosja nigdy nie zamierzała nikogo zaatakować, ale mamy swoje obawy i mamy nasze czerwone linie – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Dodał, że rozmowa Putina i Bidena jest niezbędna, biorąc pod uwagę, jak to nazwał, „niezwykłą eskalację napięć w Europie”.

Przed swoimi pierwszymi od lipca rozmowami bezpośrednimi z Putinem, Biden omówił w poniedziałek plan sankcji z państwami europejskimi, szukając silnego wspólnego stanowiska na rzecz integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerz Niemiec Angelą Merkel, premierem Włoch Mario Draghim i premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem. Wezwali oni Rosję do złagodzenia napięć i powrotu do dyplomacji i powiedzieli, że ich zespoły pozostaną w bliskim kontakcie, w tym w porozumieniu z sojusznikami NATO i partnerami UE, w sprawie „skoordynowanego i kompleksowego podejścia” do tej sprawy.

Zespół Bidena zidentyfikował zestaw kar ekonomicznych, które należy nałożyć, gdyby Rosja rozpoczęła inwazję, powiedział wysoki rangą urzędnik administracji Bidena. Omówione zostało uderzenie w wewnętrzny krąg prezydenta Putina, ale nie podjęto żadnej decyzji. Rozważano również sankcje wobec największych rosyjskich banków i ograniczenie wymiany rubli na dolary i inne waluty. German Gref, dyrektor naczelny czołowego rosyjskiego banku Sberbank, nazwał we wtorek ten pomysł „bzdurą” i „niemożliwym do zrealizowania”. CNN z kolei poinformowało, że sankcje mogą obejmować skrajny krok w postaci odłączenia Rosji od międzynarodowego systemu płatności SWIFT używanego przez banki na całym świecie.

Bloomberg poinformował, że sojusznicy Stanów Zjednoczonych i Europy rozważają środki wymierzone w Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich. Stany Zjednoczone mogą również ograniczyć zdolność inwestorów do kupowania rosyjskiego długu na rynku wtórnym. Biały Dom odmówił komentarza, podczas gdy minister spraw zagranicznych Łotwy powiedział we wtorek, że Moskwa musi wiedzieć, zanim zacznie działać, jaka będzie „ekonomiczna cena”, co, jak powiedział, powinno dotyczyć rosyjskiego gazu Nord Stream 2.

Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki powiedziała, że ​​wciąż nie jest jasne, czy Putin podjął ostateczną decyzję o inwazji na Ukrainę.

Reuters/Michał Perzyński