Enea łączy aktywność fizyczną z pomaganiem

12 czerwca 2024, 14:30 Alert

W ramach akcji „Biegamy Zbieramy Pomagamy” pracownicy Enei są zachęcani do aktywności fizycznej. Każde zarejestrowane pokonanie 1,5 kilometra zostanie przez firmę przeliczone na złotówki. Następnie przekazane wybranej gminie na budowę zewnętrznej siłowni.

Enea rozpoczęła kolejną edycję projektu „Biegamy Zbieramy Pomagamy”, którego ideą jest promowanie aktywności fizycznej wśród pracowników i pomoc lokalnym społecznościom. Hasłem przewodnim obecnej edycji „Niech każdy trenuje jak mistrz” jest nawiązaniem do igrzysk olimpijskim w Paryżu. Enea jest sponsorem polskiej reprezentacji.

Uczestnicy muszą zarejestrować się w aplikacji Activy. Każdy pokonany dystans minimum 1,5 kilometrów przeliczany jest za złotówki. W ramach akcji uwzględnianych są różne aktywności ruchowe: bieg, jazda na rowerze, rolkach, pływanie, nordic walking, a nawet spacer. Dodatkowe punkty można zdobyć za dojazd do pracy rowerem lub kilka aktywności sportowych dziennie.

Akcja trwa od 11 czerwca do 31 sierpnia. Celem jest zebranie 50 tysięcy złotych, które zostaną przekazane wybranej gminie na budowę siłowni zewnętrznej. Gminy zostaną zgłoszone przez pracowników, a zwycięska wyłoniona w głosowaniu.

– Zapraszając do aktywności i zbierania punktów w naszej akcji, łączymy pracowników we wspólnym celu, bo to pomaganie jest najważniejszym elementem naszego projektu. Tylko przez ostatnie dwa lata w wyzwaniu wzięło udział 800 pracowników Grupy Enea. Zapraszam dotychczasowych i nowych uczestników do spróbowania swoich sił w tej rywalizacji. Pracownicy mogą mierzyć się indywidualnie lub w pięcioosobowych zespołach – wyjaśnia Marcin Wenzel, pełniący obowiązki dyrektor departamentu sponsoringu, promocji i zarządzania marką w Enei.

Podczas wszystkich edycji akcji „Biegamy Zbieramy Pomagamy” pracownicy Enei pokonali łącznie 400 tysięcy kilometrów, a spółka przekazała jako wsparcie 230 tysięcy złotych. Przeznaczono je między innymi na termomodernizację dwóch domów dziecka.

Enea / Marcin Karwowski

Enea: SMR to na razie technologia tylko na slajdach