Bieliszczuk: Ekspansja jądrowa Chiny i Rosji budzi niepokój USA

10 lipca 2020, 15:30 Alert
atom pixabay
Atom. Fot: Pixabay

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM) w najnowszym biuletynie opisuje obecną sytuację na rynku energetyki jądrowej na świecie, który jest obszarem rywalizacji trzech mocarstw – Chin, Rosji oraz USA. W Stanach Zjednoczonych rosną obawy o kondycję krajowej branży jądrowej i o międzynarodowe wpływy Rosji i Chin w tak krytycznym obszarze. Wiele elementów nowej strategii musi zostać doprecyzowanych, jednak jej powstanie sygnalizuje determinację USA, by przeciwdziałać wpływom rosyjskim i chińskim m.in. w krajach NATO i UE.  Do pewnego stopnia może służyć to interesom Polski i Unii Europejskiej.

Sytuacja na rynku energii jądrowej

Ekspert PISM-u Bartosz Bieliszczuk tłumaczy, że rozwój branży jądrowej w USA od lat hamowany jest m.in. przez konkurencję tańszych źródeł energii i wysokie koszty nowych inwestycji. W tym samym czasie Chiny i Rosja aktywnie wspierają zagraniczną ekspansję swoich koncernów jądrowych. Wynikające z niej wpływy gospodarcze i polityczne rodzą obawy amerykańskich władz, które planują odbudowę znaczenia krajowego przemysłu nuklearnego i przeciwdziałanie wzrostowi pozycji Rosji i Chin, postrzeganych jako rywale polityczni. Wszystko to znalazło wyraz w nowej strategii jądrowej opublikowanej w kwietniu br.

Elektrownie jądrowe w USA generują 19 procent energii elektrycznej w kraju. USA należą do pionierów branży, co jednak oznacza, że średni wiek reaktorów wynosi tam ok. 40 lat. Nowe projekty są czaso- i kapitałochłonne, np. budowa pierwszej od ok. 30 lat elektrowni jądrowej Vogtle w Georgii, która rozpoczęła się w 2013 roku, ma zostać ukończona w 2021–2022 roku. Niejednokrotnie problem stanowią też protesty społeczne przeciw energii nuklearnej. Problemy branży jądrowej odbiły się na całym łańcuchu dostaw dla amerykańskiej branży jądrowej.

Rosja i Chiny pracują nad nowymi technologiami (np. reaktorami IV generacji, umożliwiającymi „zamknięcie” cyklu paliwowego, tj. wykorzystanie odpadów nuklearnych do dalszych prac reaktora). Rosja ma silną pozycję na obcych rynkach, a Chiny planują ekspansję zagraniczną. Budzi to niepokój USA, gdyż inwestycje te często stanowią element szerszej współpracy gospodarczej i politycznej, wiążąc klienta z dostawcą m.in. poprzez kredyty i zapewnienie dostępu do infrastruktury krytycznej.

Nowa strategia USA opublikowana przez Departament Energii strategia Restoring America’s Competitive Nuclear Energy Advantage ma pomóc odzyskać konkurencyjność krajowej branży jądrowej, m.in. w celu umożliwienia rywalizowania z wpływami Rosji i Chin. Odbudowie potencjału USA mają służyć trzy główne inicjatywy: odtworzenie krajowego łańcucha dostaw, rozwijanie innowacyjnych technologii, konkurowanie z Rosją i ChRL na rynku światowym. Strategia przewiduje prace nad nowymi technologiami jądrowymi, m.in. reaktorami modułowymi (SMR), które umożliwią powstawanie mniejszych instalacji, redukując koszty i czas budowy. Rząd USA nie ma takiej swobody w zarządzaniu branżą jak np. Chiny, gdyż jest ona rozdrobniona i tworzą ją głównie prywatne podmioty. Jednak według założeń strategii SMR mają być wykorzystane m.in. w niektórych bazach wojskowych. Pozwoli to stworzyć popyt na reaktory w kraju i upowszechnić technologię. Strategia postuluje szerszą współpracę międzynarodową regulatorów przy certyfikacji nowych technologii, w tym SMR, co może oznaczać promocję zarówno samej technologii, jak i dostosowania regulacji.

Rapacka: Atomowa gra o wpływy w Europie Środkowo-Wschodniej

Elementem ekspansji zagranicznej będzie wejście na rynki zdominowane przez Rosję i ChRL, choć konkurowanie z Rosją o kontrakty na budowę tradycyjnych elektrowni może być trudne. Strategia zakłada także dywersyfikację dostaw paliwa jądrowego na rynki zagraniczne i finansowanie prac nad paliwem alternatywnym wobec rosyjskiego. Sygnalizowane obawy o wpływy Rosji i Chin mogą oznaczać wzmocnienie presji na sojuszników, by nie dopuszczać tych państw do projektów nuklearnych.

Choć władze USA wspierają badania nad nowymi technologiami jądrowymi, mają ograniczone możliwości finansowania np. inwestycji zagranicznych. Jest to istotnym problemem, tym bardziej że na pomoc państwa mogą liczyć koncerny z Rosji i Chin. Strategia wskazuje na potrzebę wsparcia kredytowego ze strony państwowego Export-Import Banku. Inwestycjami w projekty jądrowe mogłaby według dokumentu zająć się US International Development Finance Corporation skupiająca się dotychczas na pomocy rozwojowej. Wymagałoby to jednak zmiany przepisów, ponadto jej zaangażowanie w inwestycje mające przeciwdziałać wpływom Rosji i Chin wzbudza w USA kontrowersje. Otwartym pozostaje też, na ile instytucje finansowe, które coraz szerzej wspierają OZE, będą skłonne finansować amerykańskie inwestycje jądrowe (w tym nowe technologie, np. SMR), widząc, że cieszą się one mocnym poparciem politycznym.

PISM/Patrycja Rapacka