Bogdanka sprzedaje węgiel na Ukrainie ale ostrożnie

10 lutego 2017, 14:15 Energetyka
wagon
fot. Wikimedia Commons

– Mówiąc o Ukrainie odnosimy się do liczb. Nie mówimy o rzeczach, które mogłyby się wydarzyć tylko o tych które się wydarzyły albo które są zamknięte. W ciągu ostatnich pięciu miesięcy sprzedaliśmy na Ukrainę 250 tys. ton węgla. To są małe kontrakty spotowe po kilkadziesiąt tysięcy ton. Sprzedajemy surowiec bezpośrednio, bez żadnych pośredników. Transakcje realizowane są w formie przedpłaty – powiedział prezes LW Bogdanka S.A Krzysztof Szlaga odpowiadając na pytanie dziennikarza BiznesAlert.pl o perspektywy współpracy spółki z podmiotami na Ukrainie.

Dopytywany o to, czy są problemy z przedpłatami stwierdził, że gdyby tak było to żaden transport węgla nie zostałby zrealizowany.

– Działamy w sposób profesjonalny. Jeżeli mamy ryzyko i to nie ważne czy jest to odbiorca ukraiński czy polski, którego nie znam to mówimy o przedpłatach. Jeżeli kogoś poznam albo jest w stanie przedstawić mi gwarancje bankowe albo też inną formę zabezpieczenia to możemy rozmawiać o innych formach płatności – podkreślił Szlaga.

– W tej chwili tak naprawdę bezpośrednio współpracujemy z jedną spółką – DTEK. Współpraca odbywa się bez żadnych problemów. Płatności są realizowane w dolarach – dodał.

Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia 2016 roku podczas konferencji wynikowej Grupy Enea oraz LW Bogdanka S.A. Krzysztof Szlaga informował, iż trwają rozmowy z potencjalnymi odbiorcami węgla na Ukrainie, a dotychczasowa sprzedaż jest niewielka. Wyjaśnił, że strona ukraińska jest zainteresowana zakupem węgla z Bogdanki, jednak nie jest w stanie zagwarantować jej finansowania.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku DTEK poinformował, że do końca lutego 2017 roku zamierza kupić w Polsce 100 tysięcy ton węgla.