J. Perzyński: W Chinach trwa boom na budowę autostrad

18 marca 2021, 13:00 Drogi
Autostrada w Chinach. Źródło: Flickr
Autostrada w Chinach. Źródło: Flickr

Infrastruktura odgrywa ważną rolę dla wzrostu gospodarczego każdego kraju – słabo rozwinięta infrastruktura oraz niski poziom techniczny dróg staje się przyczyną wysokich kosztów transportu w dostawie wielu towarów. Chinom problem ten udało się rozwiązać bardzo szybko. Pół wieku temu kraj ten był jednym z najbardziej zacofanych krajów pod względem budowy dróg. Ówczesny rząd Chińskiej Republiki Ludowej uważał, że są ważniejsze strefy gospodarki, na które trzeba wydawać pieniądze. Jednak obecne tempo budowy dróg w Państwie Środka wynosi 700 metrów na godzinę – pisze Jacek Perzyński, współpracownik BiznesAlert.pl.

Budowa autostrad w Chinach

Sytuacja zaczęła ulegać stopniowej zmianie w latach 80., kiedy nadszedł moment na ponowne przemyślenie kierunku rozwoju gospodarki. Wtedy rząd Chin zdał sobie sprawę, że bez nowoczesnej sieci dróg, nie ma szans na długotrwały wzrost. W tym czasie pojawił się nawet slogan: „Jeśli chcemy się wzbogacić, trzeba najpierw budować drogi.

W latach 80. rząd przyjął pierwszy plan budowy sieci dróg ekspresowych i opracował odpowiednie standardy jakości. Zdecydowano też o źródłach finansowania budowy dróg jak: środki z budżetu państwa, budżety samorządowe, opłaty za utrzymanie dróg, dodatkowe opłaty przy zakupie samochodu oraz akcyza na paliwo.

Od 1985 roku wszystko to zostało sformalizowane w drodze specjalnych odrębnych ustaw, tymczasem wiele organizacyjnych problemów w Europie do dziś nie znalazło rozwiązania. Jednocześnie rząd chiński wprowadził opłatę za przejazd autostradami wysokiej klasy, w celu zebrania środków na spłatę kredytów budowlanych.

Pierwszym sukcesem było ukończenie budowy autostrady Shanghaj-Jiading o długości 18,5 kilometra. Droga została oddana do użytku w 1988 roku, po czym ruszyła budowa kolejnych podobnych dróg. W latach 90. Chiny osiągnęły takie wyniki budowy, jakie Europie i Stanom Zjednoczonym zajęło pół wieku. Budowa dróg szybkiego ruchu podniosła poziom technologii, pozwoliła rozwinąć się nowoczesnemu przemysłowi, który w tym czasie był mocno zacofany, a głównymi środkami produkcji była łopata, taczka, walec ręczny i miliony nisko opłacanych robotników. Wraz z kolejnymi budowami, pojawili się poważni producenci maszyn drogowych.

Budowa dróg ekspresowych i autostrad trwa do dziś i rozwija się w bardzo szybkim tempie. Na początku XXI wieku, ich łączna długość przekroczyła 10 tysięcy kilometrów. W 2002 roku było to już 20 tysięcy kilometrów, a w 2008 roku 60 tysięcy kilometrów. Od 2017 roku, Chiny zajmują trzecie miejsce w rankingu całkowitej długości autostrad z wynikiem 4 milionów 800 tysięcy kilometrów. Obecnie w Państwie Środka jest już 300 tysięcy mostów, spośród których tysiąc z nich ma ponad 1 kilometr długości.

Perzyński: Chiny zakochały się w kolei. Dzięki niej przyspieszą po koronawirusie

Interesujące jest to, że pod względem liczby nowoczesnych dróg, kraj ten zajął drugie miejsce na świecie, a wszystkie autostrady powstały zaledwie w ciągu 20 lat. W latach 2005-2010 inwestycje w budowę sieci krajowych dróg ekspresowych wyniosły 18 miliardów dolarów w skali roku. Teraz, gdy główne drogi są już oddane do użytku, budżet ten zamyka się w sumie 12 miliardów dolarów rocznie.

Chiński rząd chciał uniknąć licznych opóźnień lub ewentualnych procesów sądowych za brak wykonania inwestycji i dlatego stworzono surowe przepisy, które w przetargu wyłaniają jedynie solidne i poważne firmy budowlane. Władze państwowe i lokalne mają pełną kontrolę nad budową. Zwykle odbywa się ona za pieniądze wykonawcy, a państwo lub region płacą dopiero po wykonaniu całej inwestycji i to dokładnie w ramach kwoty ustalonej w umowie. Wysokie stawki są bezpośrednim skutkiem takie systemu. Firmy budowlane chcą jak najszybciej odzyskać swój kapitał. Jednocześnie, nie dzieje się to kosztem niskiej jakości dróg, ponieważ uzgodniony okres użytkowania dróg wynosi co najmniej 25 lat.

Zmorą chińskich metropolii jest ogromny ruch samochodowy. Wielokilometrowe korki to prawdziwy problem we wszystkich większych miastach. W związku z tym, chiński rząd musiał podjąć niestandardowe działania, aby odciążyć sieć drogową głównych miast. W przypadku właścicieli samochodów niebędących rezydentami danego miasta, wjazd do Pekiny wymaga specjalnego zezwolenia. Natomiast miejscowi mogą wjechać do centrum stolicy tylko 4 razy w tygodniu. Ciężarówki mogą poruszać się po drogach metropolii tylko w nocy od godziny 23 do 6 rano.

Od 2000 roku długość autostrad w Chinach wzrosła 10-krotnie, a w 2010 roku Państwo Środka wyprzedziło Stany Zjednoczone. W tej chwili długość dróg szybkiego ruchu przekracza aż 1,5 razy długość autostrad we wszystkich krajach europejskich. W 2020 roku długość chińskich autostrad powinna przewyższyć wszystkie kraje w Europie oraz USA, Japonię i Koreę Południową.
Rozwój gospodarczy nie jest możliwy bez odpowiedniej infrastruktury drogowej. Chiny w tej materii nie robią nic nadzwyczajnego, chociaż ich skala wzrostu gospodarczego jest określana jako cud. Przemyślany program państwowy pomnożony przez odpowiedni system kar i nagród oraz znalezienie źródeł finansowania jest chińską receptą na szybką i efektywną budowę dróg.

Można śmiało powiedzieć, że chińskiemu rządowi w dużej mierze udało się wykonać plan rozbudowy autostrad z lat 80. Za wschodzie kraju większe miasta są połączone gęstą siecią dobrej jakości autostrad. Obecnie plan budowy dróg szybkiego ruchu w Chinach dobiega końca. Władze centralne teraz koncentrują swoje wysiłki na projektach, które mają na celu poprawienie jakości dróg i ich rozbudowę w Tybecie i Xinjiangu, ponieważ kiedy tereny wschodnie przeżywały rozkwit gospodarczy, zachód Chin i jego problemy braku perspektyw rozwojowych nadal leży odłogiem.

Perzyński: Koleje w Chinach. Sukces potrzebny od zaraz (REPORTAŻ)