Perzyński: Za nami pierwszy tydzień COP25. Jak przebiegały negocjacje?

10 grudnia 2019, 07:31 Środowisko
Sekretarz generalny ONZ Antoniu Guterres podczas COP25. Źródło: UNFCCC
Sekretarz generalny ONZ Antoniu Guterres podczas COP25. Źródło: UNFCCC

Jeśli trwający w Madrycie szczyt COP25 zostanie zapamiętany na dłużej, to przede wszystkim ze względu na niemały chaos organizacyjny – pierwotnie miał się odbyć w Brazylii, potem w Chile, a odbywa się w Hiszpanii, chociaż pod chilijską prezydencją. Chociaż trwać ma do końca tego tygodnia, to komentatorzy i eksperci już teraz nie wróżą znaczącego przełomu. Uznaje się, że znaczącym sukcesem będzie kontynuowanie drogi wyznaczonej w zeszłym roku w Katowicach i przyjęcie modelu globalnego handlu emisjami. Przyjrzyjmy się więc temu, co wiemy na chwilę obecną, krok po kroku – pisze Michał Perzyński, dziennikarz BiznesAlert.pl.

2 grudnia, poniedziałek

COP25 w Madrycie został formalnie otwarty. Niespełna 50 głów państw i szefów rządów zebrało się, by posłuchać sekretarza generalnego ONZ António Guterresa, który oświadczył, że ​​„widać już punkt, z którego nie będzie powrotu”. W reakcji na te słowa wielu z przywódców państw zadeklarowało, że wzmożone działania na rzecz klimatu są dla nich moralnym imperatywem. Kilku z nich mówiło o „kryzysie klimatycznym” i wyraziło uznanie dla ruchów młodzieżowych. Innym przesłaniem, które rozbrzmiewało w oświadczeniach, była potrzeba wspierania państw najbardziej potrzebujących, a Republika Dominikańska podkreśliła znaczenie usług publicznych, zwłaszcza w zakresie edukacji i zdrowia, a Luksemburg ogłosił krajowe plany, aby transport publiczny był bezpłatny dla wszystkich. UE podkreśliła swój plan, by do 2050 roku stać się pierwszym kontynentem, który osiągnie neutralność klimatyczną. Prezydent COP25 Carolina Schmidt z Chile podkreśliła potrzebę ożywienia multilateralizmu i dopilnowania, by negocjacje przyspieszyły sprawiedliwą transformację. Ponadto poszczególne strony i grupy składały swoje wnioski co do samego porządku obrad w trakcie szczytu.

3 grudnia, wtorek

Drugiego dnia szczytu delegaci rozpoczęli szczegółowe negocjacje w szerokim zakresie zagadnień, od finansów po przejrzystość, dostosowanie do rynków oraz środki reagowania. Najważniejsze były negocjacje dotyczące artykułu 6 porozumienia paryskiego, dotyczącego rynkowych i nierynkowych środków ograniczania emisji gazów cieplarnianych. W nieformalnym dialogu na temat platformy społeczności lokalnych i ludności tubylczej (LCIPP) kilku mówców podkreśliło rolę tradycyjnej wiedzy i potrzebę uwzględnienia szeregu perspektyw we wspieraniu działań w dziedzinie klimatu w ramach prac UNFCCC. Prezydencja chilijska uruchomiła również platformę opartych na nauce rozwiązań oceanicznych. W sprawozdaniu specjalnym IPCC w sprawie oceanów i kriosfery w zmieniającym się klimacie (SROCC), podkreślono, że ocean już teraz odczuwa znaczące skutki, które będą coraz bardziej niebezpieczne, jeśli nie zostaną podjęte pilne działania. Platforma ta ma pomóc stworzyć społeczność praktyków, aby dzielić się wiedzą, zachęcać do konkretnych działań oraz ułatwiać dostęp do zasobów i rozwiązań dla oceanów.

4 grudnia, środa

W środę delegaci COP25 przyjrzeli się dotychczasowym działaniom na rzecz klimatu. Strony dokonały przeglądu prac UNFCCC związanych z działaniami łagodzącymi oraz wspierającymi poprawę wdrażania i ambicji. Wiele osób uznało to za otrzeźwiające, padały głosy o „utraconej dekadzie” w kontekście walki z globalnym ociepleniem. Ponadto prezydencja chilijska zaprosiła ministrów nauki (i ich odpowiedników) z całego świata na wirtualną konferencję, aby omówić, w jaki sposób naukowcy mogą przyczynić się do spełniania obietnic klimatycznych poszczególnych krajów. Międzyrządowy zespół ds. Zmian klimatu (IPCC) i organ pomocniczy ds. Doradztwa naukowego i technologicznego (SBSTA) zorganizowali wydarzenie mające na celu lepsze zrozumienie sprawozdania specjalnego IPCC w sprawie zmian klimatu. Ponadto uczestnicy spotkań zastanawiali się jak zwiększyć udział podmiotów prywatnych w działaniach na rzecz klimatu. Kontynuowano negocjacje techniczne, szczególnie w zakresie finansów, strat i szkód oraz art. 6. W godzinach popołudniowych prace nad tym ostatnim punktem nabrały tempa – negocjatorzy mówili, że nastrój podczas rozmów był optymistyczny i podkreślali, by „iść do przodu i nigdy wstecz”.

5 grudnia, czwartek

W czwartek istotnym wątkiem była rozmowa o Warszawskim Mechanizmie Szkód i Strat. Mechanizm ten został wymyślony na COP19 w Warszawie, dotyczy on pokrywania szkód i strat powstałych wskutek kataklizmów wywołanych przez globalne ocieplenie. Rozmowy trwały przez większą część dnia, pojawiły się postępy, ale pozostały pewne głębokie podziały między stronami, szczególnie w sprawie finansów. Delegaci zajmujący się stratami i szkodami oraz ci, którzy dyskutowali o art. 6 pracowali w nocy. Inne negocjacje koncentrowały się na tabelach i formularzach, które będą wykorzystywane przez kraje do przygotowywania raportów krajowych w przyszłym systemie. Odbyło się też specjalne wydarzenie poświęcone prezentacji najnowszej wiedzy naukowej i kluczowych ustaleń w specjalnym raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) w sprawie oceanów i kriosfery w zmieniającym się klimacie, na którym zaprezentowano ustalenia dotyczące między innymi zagrożeń w regionach górskich, które wpływają na dostępność wody oraz jej jakość, zajęcia rekreacyjne i turystyka. Ministrowie z wielu krajów, szczególnie z Ameryki Łacińskiej, mówili o roli lasów w działaniach na rzecz klimatu oraz o wspieraniu lokalnych społeczności. Chile ogłosiło, że podwoi swój cel zalesiania, a Pakistan i Armenia zobowiązały się do sadzenia odpowiednio 10 miliardów i 10 milionów drzew.

6 grudnia, piątek

Piątek był dla uczestników rozmów dniem zwiększonej presji, a być może nawet frustracji; pozostał tylko jeden dzień negocjacji dla organów pomocniczych, aby zakończyć pracę techniczną przed zakończeniem w poniedziałek, delegaci pracowali w godzinach nadliczbowych nad wieloma zagadnieniami. Negocjatorzy poprosili o więcej czasu na takie kwestie jak straty i szkody, oraz o przegląd długoterminowego globalnego celu. Wielu z nich spodziewa się, że negocjacje na podstawie Artykułu 6 rozpoczną się w drugim tygodniu, aby umożliwić ministrom podejmowanie kluczowych decyzji politycznych, które mogą nadawać ton obradom technicznym. Ponadto odbyło się wyjątkowe spotkanie w celu omówienia globalnego celu adaptacji do zmian klimatu w odpowiedzi na wezwania Grupy Afrykańskiej. Wiele krajów rozwijających się podkreślało znaczenie adaptacji i utrzymywało, że globalny cel adaptacji był równie ważny co globalne cele dotyczące temperatury. Chile podkreśliło znaczenie Climate Ambition Alliance, grupy 70 krajów, z firmami i miastami, zobowiązującą się do działania na rzecz osiągnięcia zerowej emisji netto, a UE mówiła o swoim Zielonym Nowym Ładzie. Kilka krajów rozwijających się mówiło o swoich wysiłkach na rzecz zwiększenia ambicji, ale także o potrzebie wsparcia i konieczności dostosowania się do nieproporcjonalnych efektów zmian klimatu, których doświadczają.

7 grudnia, sobota

Po przedłużających się negocjacjach delegaci zgodzili się na decyzję w sprawie badań i systematycznych obserwacji, która dotyczy globalnej współpracy w zakresie monitorowania klimatu i danych. Negocjacje na temat strat i szkód, kolejnego elementu technologii, przejrzystości oraz przeglądu długoterminowego globalnego celu trwały do ​​późna w nocy. Delegaci nie byli w stanie osiągnąć porozumienia w kilku kwestiach, w tym w sprawie wspólnych ram czasowych. W wielu przypadkach strony rozmów miały nadzieję, że dyskusje między szefami delegacji mogą rozwiązać problemy poprzez zebranie kilku stron, które pozostają w sporze. Zbliżające się przybycie ministrów wywołało pewną presję, ponieważ negocjatorzy nie chcieli przenieść wszystkich nieuzgodnionych tekstów na poziom polityczny. Sobota w Madrycie upłynęła też pod znakiem wszelkiej maści organizacji pozarządowych. Organizacje zrzeszające związki zawodowe ostrzegały przed „społecznymi punktami zwrotnymi”, które po przekroczeniu podważają poparcie ludności dla polityki klimatycznej. Z drugiej strony organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska zwróciły uwagę na zbliżające się punkty krytyczne dla środowiska. Organizacje ludów tubylczych wzywały do ​​prawdziwego, a nie „symbolicznego” zaangażowania w tradycyjną wiedzę w poszukiwaniu rozwiązań. Ponadto, dążąc do szerszego włączenia, młodzieżowe organizacje pozarządowe wezwały do ​​udostępnienia nauki wszystkim i wspierania udziału obserwatorów z krajów rozwijających się.

Niedziela była dniem, w którym nie toczyły się negocjacje. Dla wielu z pewnością była to chwila wytchnienia po ciężkim tygodniu. Mimo ogromu pracy, atmosfera wokół szczytu klimatycznego wciąż nie jest najlepsza, choć przedsięwzięcie kończy się dopiero w najbliższy piątek, a znając burzliwą naturę negocjacji klimatycznych, do tego momentu czekać nas może jeszcze co najmniej kilka momentów załamania i euforii.