Cywiński: Równy podział ryzyka ważny w długoterminowych kontraktach infrastrukturalnych

24 września 2013, 09:26 Drogi
Marek Cywiński

Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, w przypadku wieloletnich inwestycji nie ma możliwości zmiany wyceny kontraktu w trakcie jego trwania bez jego całkowitej renegocjacji. Powoduje to problemy wykonawców, którzy nie są w stanie przewidzieć wahań cen usług i materiałów budowlanych. Całym ryzykiem zmian koniunktury obarczony jest wykonawca, co w skrajnych sytuacjach może doprowadzać do upadłości firm i przerw w inwestycjach. 

 – Problemem jest niemożność indeksacji cen w przypadku projektów długoterminowych i nie zawsze równy podział ryzyka, mimo, że są standardy europejskie, które wskazują na to, że takie podziały ryzyka są możliwe między inwestorem a wykonawcą – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Marek Cywiński, dyrektor generalny Kapsch Telematic Services i przedstawiciel stowarzyszenia „Inicjatywa dla Infrastruktury”.

Stowarzyszenie „Inicjatywa dla Infrastruktury” postuluje, by w prawie zamówień publicznych uwzględnić międzynarodowe normy zarządzania ryzykiem przy długoterminowych inwestycjach. Dzięki zastosowaniu standardów FIDIC – Międzynarodowej Federacji Inżynierów Konsultantów, można podzielić ryzyko pomiędzy wykonawcę, czyli najczęściej firmę prywatną, oraz zamawiającego.

 – Celem nie jest przeniesienie ryzyka na stronę państwową i zwiększenie zysków przedsiębiorstw, lecz ustalenie partnerstwa na transparentnych i przewidywalnych warunkach – podkreśla dyrektor Kapscha.

Stowarzyszenie proponuje, by zapisy o równym podziale ryzyka i indeksacji cen zostały zawarte w ustawie Prawo zamówień publicznych.

 – Obecnie ustawa podlega pewnej modyfikacji. Będzie bardziej dopasowana do specyfiki długich, skomplikowanych i nie do końca przewidywalnych projektów infrastrukturalnych. W dotychczasowym kształcie była bardziej dostosowana do krótkoterminowych zakupów, materiałów masowych – tłumaczy Cywiński. – W przypadku czegoś, co trudno jest przewidzieć, a wiemy, że będzie ulegać zmianie – chociażby ceny bądź warunki realizacji inwestycji – pewne przepisy uelastyczniające muszą zostać wprowadzone.

Cywiński podkreśla, że obydwu stronom zależy na tym samym – udanych inwestycjach zakończonych w terminie i zgodnych z założonymi, realnymi kosztami.

Newseria.pl