Właściciel ropociągu Dakota Access nie chce podporządkować się decyzji sądu

10 lipca 2020, 07:00 Alert
ropociąg Dakota Access  fot.Wikimedia
ropociąg Dakota Access fot.Wikimedia

Energy Transfer, właściciel ropociągu Dakota Access, nadal przyjmuje nominację na przepustowość ropociągu na sierpień. 

Firma idzie na wojnę

Firma podkreśliła w komunikacie, że nie wykonuje żadnych ruchów mających na celu opróżnienie rurociągu z ropy w kierunku przeprowadzenia szczegółowego badania oddziaływania infrastruktury na środowisko.

Rzeczniczka spółki odniosła się również do wyroku sądu i sędziego, który go wydał – James Boasberg przekroczył swoje uprawnienia jako sędzia. Nie ma on władzy, aby zamykać rurociągi czy wstrzymywać przepływ ropy naftowej.

Sąd Okręgowy Dystryktu Kolumbii nakazał zamknięcie i opróżnienie ropociągu do piątego sierpnia w celu przeprowadzenia szczegółowych badań środowiskowych. Jest to związane ze skargami plemienia Indian, które zamieszkuje położony nieopodal rezerwat.

Ropociąg Dakota Access został zbudowany trzy lata temu. Dokończenie jego budowy, wbrew protestującej ludności, było pierwszą decyzją Donalda Trumpa po objęciu urzędu prezydenta.

worldoil/Mariusz Marszałkowski

 

Sądy amerykańskie uderzają w ropociągi