Korolec: Źle używane samochody elektryczne będą zmorą miast

24 września 2019, 07:30 Energia elektryczna

Do 2050 roku samochody autonomiczne mogą zwiększyć ruch w europejskich miastach o 50 procent – do 150 procent. Jest to jeden z wniosków najnowszego raportu organizacji Transport & Environment (T&E). Kolejnym negatywnym skutkiem nieuregulowanego rozwoju samochodów autonomicznych może być 40. procentowy wzrost emisji CO2 z samochodów osobowych do 2050 roku, co zniweczyłoby cele redukcji emisji CO2 do 2050 roku.

Samochód elektryczny elektromobilność
fot. Pexels

Samochody bez kierowcy będą tańsze w użytkowaniu, niż obecne samochody i w związku z tym będą jeździły więcej i na dłuższe odległości. Miasta w Europie powinny zakazywać wjazdu autonomicznym samochodom z silnikami spalinowymi, aby nie doprowadzić do wzrostu emisji zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych.

Samochody autonomiczne, nawet zeroemisyjne i współdzielone, nie rozwiążą problemu korków w europejskich miastach, a raczej go pogłębią. Pojazdy będą bardzo tanie i wygodne w użytkowaniu, dlatego zwiększą popyt na podróże samochodem. Dodatkowa podaż pasażerów będzie pochodzić od użytkowników transportu publicznego, ale też rowerzystów.

Raport dowodzi jednak, że aktywna polityka miast w kwestii redukcji miejsca przeznaczonego dla samochodów (redukcja miejsc parkingowych i zwężanie dróg) może doprowadzić do zmniejszenia ruchu samochodowego o 60 procent. W konsekwencji emisje z samochodów osobowych mogą spaść o 32 procent do 2050 roku. Całkowite przejście na samochody zeroemisyjne do 2050 roku może zmniejszyć emisje transportowe do zera.

Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych: „Samochody elektryczne mogą stać się w przyszłości zmorą miast. Koszt podróży takim pojazdem będzie dziesięciokrotnie mniejszy, niż tradycyjnym samochodem z silnikiem spalinowym, przez co cena użytkowania nie będzie stanowić żadnej bariery dla kierowców. Samochody, nawet te elektryczne, również stoją w korkach, dlatego miasta nadal muszą realizować aktywną politykę transportową i rozwijać transport publiczny, najlepiej zeroemisyjny.”

Yoann Le Petit, ekspert ds. nowej mobilności w T&E, said: “Autonomizacja, elektryfikacja i współdzielenie (sharing) o trze rewolucje, które mogą zmienić sposób w jaki ludzie się poruszają. Jednak to, czy zmiana ta wpłynie pozytywnie na środowisko, w którym żyjemy, oraz poprawi jakość życia w miastach, zależy całkowicie od władz krajowych i lokalnych. Jeśli chcemy zrównoważonej mobilności, to musimy zakazać użytkowania autonomicznych samochodów z silnikiem spalinowym i stopniowo zmniejszać przestrzeń dla samochodów w naszych miastach. Prezydenci miast w całej Europie muszą wprowadzać czwartą rewolucją i odzyskać ulice dla mieszkańców.”

Samochody autonomiczne jeszcze nie weszły do użytku, ale ryzyka są widoczne. Platformy typu ride-hailing, jak np. Uber – który już teraz testuje samochody autonomiczne – upowszechniają korzystanie z samochodów i prowadzą do zwiększonego wykorzystania tego środka transportu w miastach, przez co przyczyniają się do zanieczyszczenia powietrza i korków w miastach. W scenariuszu, gdzie samochody Ubera są autonomiczne, koszt usługi gwałtownie spadnie (o ponad 50 procent), co w konsekwencji zwiększy popyt. Transport & Environment domaga się, aby wszystkie taksówki i pojazdy typu Uber najpóźniej do 2025 roku były zeroemisyjne i zachęcały do współdzielenia pojazdów.

Zapraszamy do zapoznania się z raportem T&E: https://www.transportenvironment.org/publications/less-cars-more-how-go-new-sustainable-mobility