Fitch: Nord Stream 2 i Turkish Stream nie powstaną jednocześnie

18 sierpnia 2016, 07:33 Alert
Podziemny Magazyn Gazu w Kossakowie PGNiG energetyka gaz fot. PGNIG

Agencja Fitch potwierdziła oceny wiarygodności kredytowej Gazpromu na poziomie BBB-, wystawiła jednak negatywną perspektywę dla spółki. Ocena agencji Fitch dotyczy także projektów, które mają zostać zrealizowane przy udziale Gazpromu, a więc Nord Stream 2 oraz Turkish Stream. Zdaniem analityków realizacja tak dużej liczby projektów jednocześnie jest wątpliwa. Co ważne, w opinii Fitch zawarcie porozumienia ws. postępowania antymonopolowego między Gazpromem a Komisją Europejską jest możliwe. Będzie się to jednak wiązać z pewnymi ustępstwami dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Zdaniem agencji Fitch rosyjska spółka pozostanie ważnym dostawcą gazu do Europy. Spodziewamy jest jednak wzrost konkurencji na europejskim rynku gazu w najbliższej przyszłości, w związku z nowymi projektami LNG, jakie w ostatnim czasie zostały uruchomione. W opinii Fitch Gazprom powinien utrzymać swoją pozycję na rynku dzięki niskim kosztom wydobycia surowca, pod warunkiem jednak, że będzie reagował na dynamiczne zmiany rynku. Sytuacja geopolityczna i związane z tym napięcia między Rosją a Zachodem przełożyły się na mniejszą obecność koncernu na międzynarodowych rynkach. Fitch ocenia jednak płynność spółki za stabilną. – Jesteśmy przekonani, że Gazprom będzie w stanie utrzymać swoją płynność finansową, pożyczając środki od banków rosyjskich, a także okresowo zadłużając się na międzynarodowym oraz chińskim rynku.

Rośnie eksport rosyjskiego gaz do Europy, która sprzedaje go Ukrainie

W 2015 roku eksport gazu ziemnego do Europy oraz do Turcji wyniósł 159 mld m3, więcej o 8 proc.więcej niż w roku poprzednim. Całkowity wolumen sprzedaży Gazpromu w Europie, w tym operacji handlowych, wyniósł 184 mld m3. W pewnym stopniu wzrost eksportu wynika z rosnącej sprzedaży gazu oferowanego przez Europę Ukrainie. W zeszłym roku na Ukrainę z Europy Zachodniej eksportowano 10 mld m3, a rok wcześniej było to o połowę mniej.

W pierwszym kwartale tego roku, średnia cena sprzedaży gazu oferowanego Europie przez Gazprom spadła do 187,5 dol. za 1000 m3. Dla porównania w analogicznym okresie w roku poprzednim cena wynosiła 284 dol., a w 2014 r. 372 dol. za ten sam wolumen surowca. Zdaniem agencji, Gazprom utrzyma swoją pozycję na rynku w Europie ,będzie jednak musiał zaakceptować stosunkowo niskie ceny, które mają utrzymać się na poziomie poniżej 190 dol. za 1000 m3, także w przyszłym roku.

Sprzedaż gazu w 2015 roku w krajach byłego Związku Radzieckiego i samej Rosji spadła zaś odpowiednio o 16 proc. i 5 proc. Jest to odzwierciedleniem konfliktu gazowego między Ukrainą a Rosją. Kijów od połowy zeszłego roku zaprzestał zakupów gazu od Rosjan. Słabsze wyniki na krajowym rynku wynikają głównie z osłabienia rosyjskiej gospodarki oraz zwiększonej konkurencji na krajowym rynku dostawców gazu. Jednocześnie sprzedaż gazu w Rosji staje się coraz ważniejszym czynnikiem zysków Gazpromu wśród spadających cen eksportowych. Według szacunków Fitch, w 2015 roku krajowe ceny z Gazpromem były 2,2 razy niższe od średniej ceny eksportowej. W tym roku zgodnie z szacunkami różnica zmniejszy się do poziomu 1,5 razy niższej od ceny eksportowanego surowca.

Gazprom będzie zmuszony do walki o klienta

W Europie na niskie ceny gazu negatywny wpływ mają ceny ropy naftowej. Według szacunków Fitch, ok. połowa całego importu gazu ziemnego związana jest z indeksacją do cen ropy naftowej. Agencja przewiduje, że liczba umów powiązana z cenami ropy będzie w dalszym ciągu spadać. Do Europy dopływać może jeszcze więcej ładunków LNG, co przełoży się na utrzymanie niskich cen. Silna pozycja Gazpromu na rynku europejskim wynika z niskich kosztów wydobycia gazu ziemnego, dużych rezerw surowca, infrastruktury oraz długoterminowych kontraktów zawieranych na zasadzie take or pay.

Fitch wyliczył także cenę kosztów produkcji, transportu oraz cła eksportowego. Stanowi to obecnie koszt 106 dol. za 1000 m3. Fitch prognozuje kolejne ustępstwa Gazpromu wobec europejskich konsumentów, aby utrzymać swój udział w rynku. Agencja przewiduje w zakresie ustępstw zwiększenie udziału dostaw w ramach umów spotowych, osłabienie stosowanego mechanizmu take or pay oraz obniżkę cen.

Agencja prognozuje, że ceny gazu w Europie po okresie spadku będą powoli wzrastać. W 2017 roku średnia cena gazu powinna wynosić 194 dol. za 1000 m3. Zaś za dwa lata cena powinna zdaniem agencji wzrosnąć do poziomu 212 dol. za 1000 m3., a w dłuższej perspektywie do poziomu 229 dol. za ten sam wolumen gazu.

Popyt na gaz w Chinach zdecyduje o przyszłości projektów Siła Syberii

Ekspansja Gazpromu w Chinach jest pozytywnym czynnikiem dla kształtowania wiarygodności kredytowej spółki w dłuższej perspektywie. Dostawy gazu poprzez gazociąg Siła Syberii z eksploatowanych obecnie złóż Czajandskoje i Kowyktinskoje powinny rozpocząć się w latach 2019-2021 i stopniowo osiągnąć poziom 38 mld m3 rocznie. Gazprom nie ujawnił ceny dostaw paliwa do Państwa Środka, ale według szacunków agencji powinna ona wynosić ok. 250 dolarów za 1000 m3 (w oparciu o cenę ropy na poziomie 65 dolarów). Jak wynika z wyliczeń agencji, cena ta powinna pozwolić Gazpromowi zarobić rocznie ok. 5 mld dolarów.

Kolejnym projektem, który jest omawiany przez Rosję i Chiny to gazociąg Siła Syberii 2. Obecnie nie jest jasne, czy zostanie on zrealizowany, ponieważ zapotrzebowanie na paliwo ze strony Pekinu prawdopodobnie nie będzie rosło zgodnie z oczekiwanym wcześniej tempem. W 2014 roku Gazprom ogłosił, że łączne koszty Siły Syberii wyniosą 55 mld dolarów, przy czym uważamy, że z powodu deprecjacji rubla ta kwota będzie zdecydowanie niższa. Agencja podkreśla, że zgodnie z harmonogramem rosyjski koncern będzie w stanie sfinansować projekt. Jednocześnie w ciągu najbliższych kilku lat wpłynie to negatywnie na dźwignię finansową oraz swobodny przepływ środków pieniężnych. W 2016 roku łączne inwestycje kapitałowe związane z projektem wyniosły 168 mld rubli, co stanowi 11 proc budżetu inwestycyjnego Gazpromu.

Fitch wątpi w równoległą realizację Nord Stream 2 i Turkish Stream

Gazprom rozważa plany realizacji dwóch projektów gazociągów, które pozwolą na znaczące ograniczenie tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. Przez ten kraj przepływa na Zachód połowa całego wolumenu gazu dostarczanego do klientów w Europie. Projekt budowy gazociągu Nord Stream 2 o przepustowości 55 mld m3 pozwoli na zwiększenie przesyłu z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckiego do 110 mld m3. Drugim z rozważanych projektów jest Turkish Stream, gazociąg o przepustowości 32 mld m3, który biegnąc przez Morze Czarne miałby połączyć Rosję z Turcją. Pierwotne plany zakładały przepustowość gazociągu na poziomie 63 mld m3. Po normalizacji stosunków między obydwoma krajami realizacja projektu ma zostać wznowiona.

Europa, jak przypomina agencja, analizuje możliwości zmniejszenia uzależnienia od rosyjskiego gazu. Agencja Fitch podkreśla, że realizacja obydwu projektów w tym samym czasie jest mało prawdopodobna z powodu ograniczeń politycznych i finansowych.

Agencja Fitch przeanalizowała także postępowanie antymonopolowe wobec Gazpromu, które rozpoczęte w sierpniu 2012 roku nadal trwa. Komisja uważa, że Gazprom mógł nadużywać pozycji dominującej na rynku w Europie Środkowej i Wschodniej, poprzez pobieranie wygórowanych cen i ograniczanie zdolności klientów do odsprzedaży gazu do innych krajów. Gazprom zaprzecza zarzutom. Nie jest jednak jasny termin zakończenia postępowania.

Zgodnie z przepisami UE, kary w związku z postępowaniem antymonopolowym mogą sięgnąć do 10 proc. przychodów spółki. Dla Gazpromu stanowiłoby to kwotę w wysokości 6,5 mld dol. Zdaniem analityków Fitch strony dojdą do porozumienia, pozwalając uniknąć kary Gazpromowi, w zamian jednak za dodatkowe ulgi jakie Gazprom miałby zaoferować klientom w Europie Środkowej i Wschodniej. Nałożenie ewentualnej kary na Gazprom może potencjalnie wpłynąć na jego płynność finansową, ale nie w takim stopniu, który mógłby zagrozić pozycji spółki.

Ciągłe spory z Naftogazem

Spór Gazpromu z ukraińskim Naftogazem pogarsza napięcia polityczne pomiędzy Rosją i Ukrainą. Zapisy umowy zawartej w 2009 r. na dostawy gazu przez okres 10 lat Ukraina kwestionowała przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie. Gazprom twierdzi, że umowa jest prawnie wiążące. Ponadto Naftogaz podkreślił, że 10-letni kontrakt na tranzyt gazu podpisany w 2009 roku jest niesprawiedliwy i ma na celu zwiększenie opłat tranzytowych. Z kolei Gazprom stwierdził, że Ukraina nie wypełnia swoich obowiązków take or pay w ramach kontraktu na dostawy gazu, dlatego pozew złożyli także Rosjanie. Naftogaz domaga się od Gazpromu 26, 6 mld dol., zaś Gazprom od Naftogazu blisko 39 mld dol.

Ostateczne decyzję w obu przypadkach powinny zapaść na początku 2017 roku. Wyniki tego postępowania są trudne do przewidzenia, jednak agencja nie przewiduje, że Gazprom będzie musiał zapłacić duże odszkodowanie Naftogazowi. W opinii Fitch, chociaż sprzedaż gazu przez Gazprom Ukrainie może pozostać na minimalnym poziomie, to będzie częściowo rekompensowane wzrostem sprzedaży w Europie, z kolei Europa i Gazprom są jedynymi źródłami importu gazu na Ukrainę.

Fitch/Bartłomiej Sawicki/Piotr Stępiński