Polska nadal nie odrobiła lekcji z porażki gazu łupkowego. Polityka surowcowa w nowej kadencji (RELACJA)

24 stycznia 2018, 18:45 Energetyka
łupki, gaz łupkowy Poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. fot. Wikimedia Commons

W Sejmie odbyło posiedzenie Komisji Sejmowej ds. Kontroli Państwowej. Brak kadr, bazy merytorycznej, wiarygodnych danych o wielkości złóż – to jedne z wniosków raportu NIK na temat koncesji miedzi i węglowodorów w tym gazu łupkowego. Z większością wniosków Izby zgodził się wiceminister środowiska, Główny Geolog Kraju, prof. Mariusz Orion Jędrysek.

Nieodrobiona lekcja

Raport dotyczy okresu 2008 – 2016 odnośnie miedzi oraz lat 2013 – 2016 w zakresie węglowodorów. Wiceprezes Najwyżej Izby Kontroli Wojciech Kutyła powiedział, że proces szacowania złóż gazu nie był przygotowany prawidłowo, a raport na temat zasobności złóż nie był poparty dostateczną liczbą odwiertów. Czas trwania postępowań koncesyjnych na miedź wyniósł ponad 539 dni, a na węglowodory – 719 dni. Procesem zajmowało się średnio pięć osób w przypadku węglowodorów i 3-5 przy koncesjach na miedź. Niedobory kadrowe w stosownym departamencie sięgały 30 proc. stanu zatrudnienia.

Ponadto po kontroli „Poszukiwanie, wydobywanie i zagospodarowanie gazu łupkowego (2012/2013)” NIK przedstawił wnioski, które mogły wpłynąć na wypracowanie nowej metodologii udostępniania obszarów koncesyjnych. Jednak wnioski te nie zostały wprowadzone w życie. – Brak rzetelnej informacji na temat zasobów gazu łupkowego utrudnia udostępnianie kolejnych obszarów koncesyjnych potencjalnym przedsiębiorcom – powiedział Kutyła.

„Trudno budować na ruinach”

Wiceminister środowiska, Główny Geolog Kraju, Mariusz Orion Jędrysek powiedział, że pierwsze koncesje zostały wydane w 2007 roku, trwały prace nad Polską Służbą Geologiczną, jednak w 2008 roku zostały one zarzucone. – Zgadzam się z większością wniosków NIK. To, co rząd zrobił w latach 2008 -2011 było wbrew logice i interesowi państwa. To, co zrobiono w zakresie koncesji miedzi, srebra i węgla było wbrew interesom tych organów. Rząd Prawa i Sprawiedliwości od 2015 podjął już działania naprawcze, ale napotkaliśmy ruiny, na których trudno jest budować – przekonywał Jędrysek.

Jego zdaniem Polska jest jednym z krajów unijnych bogatych w surowce, a jednocześnie jedynym w Unii Europejskiej, który „nie ma polityki w zakresie zadaniowym koordynacji prac instytucji państwowych i podmiotów prywatnych”.

– Skończyło się to kilkoma doniesieniami do prokuratury, a w tej sprawie toczą się postępowania. Na około 10 tysięcy obiektów, w których wydobywa się kopaliny, w trzech tysiącach wydobywa się nielegalnie. To efekt braku służby geologicznej. Mimo gorączki łupkowej liczba odwiertów w Polsce spadła aż dziesięciokrotnie (w analizowanym okresie – przyp. red.) – powiedział Jędrysek.

Wójcik/Jakóbik: Tania ropa wypłoszyła Chevron z Polski ale nie gaz łupkowy spod ziemi

To wina podatków. Nowa polityka w 2019 roku

Minister dodał, że bilans otwarcia nowego rządu wykazał na brak polityki surowcowej. – Za naszych czasów ona powstała. Została przyjęta przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, a teraz są prowadzone konsultacje w regionach, mamy na to trzy lata, a prace prowadzimy już przez 1,5 roku – powiedział.

Program składa się z dziewięciu punktów, w tym analiz potrzeb surowcowych. – Polityka dotycząca danin doprowadziła do ostatecznego upadku i wycofania się firm poszukujących złoża. W 2012 roku Państwowy Instytut Geologiczny opublikował raport na temat złóż, który pokazał, że złóż jest dziesięciokrotnie mniej niż według szacunków USA (raportu Energy Information Administration z 2011 roku – przyp. red.). To zniechęcało inwestorów do poszukiwań. Podobny raport chciano w 2015 roku opublikować, był on „bzdurny merytorycznie”. Polska nadal nie ma podstawy merytorycznej do oszacowania wielkości złóż – powiedział. Z tego powodu nowy raport Państwowego Instytutu Geologicznego nie został zatwierdzony przez Głównego Geologa Kraju. Jego zdaniem był oparty na niewystarczającej liczbie odwiertów.

Mariusz Orion Jędrysek ocenił, że polityka surowcowa zostanie przyjęta w ciągu 3 lat. – Powinno to się stać w czerwcu 2019 roku – zapewnił. – Prawo geologiczne zostało już mocno zmienione, ale liczę, że wkrótce kolejne zmiany zostaną przyjęte przez Komitet Stały Rady Ministrów i trafi ono wkrótce na posiedzenie Rady Ministrów. Myślę, że potrwa to miesiąc. Jednak zupełnie nowe Prawo Geologiczne Górnicze może zostać uchwalone już przez nowy Sejm – powiedział wiceminister.

– Mamy cztery arbitraże międzynarodowe. To efekt braku polityki i rządowej agencji, która byłaby gospodarzem zasobów geologicznych. Pojawiły się przetargi na koncesje za naszych czasów – powiedział Jędrysek. – Dotychczas mieliśmy trzy rundy koncesyjne. Dodał, że potrzebne są jeszcze trzy lata na dopracowanie zmian prawa, a wówczas zobaczymy efekty. O projekcie ustawy o powołaniu Państwowej Agencji Geologicznej powiedział, że trafił już do Komitetu Stałego Rady Ministrów i czeka na rozpatrzenie. Budżet Agencji szacowany jest na 120 -200 mln zł.

Na zakończenie wystąpienia dodał,  że koszt odwiertu w poszukiwaniu gazu łupkowego razem ze szczelinowaniem to ok. 50 mln zł. Podkreślił, że potrzebne jest także laboratorium wysokich ciśnień, które pomoże oszacować wielkość złóż. – Prace w tym zakresie są już prowadzone – dodał wiceminister środowiska.

Sawicki: Biurokracja zabiła rewolucję łupkową w Polsce