font_preload
PL / EN
Alert 19 lutego, 2016 godz. 6:00   
REDAKCJA

Gazprom będzie walczył o rynki i wpuści zagraniczne firmy do projektów

Gaz rura fot. Gaz-System

(Gazprom/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Rada Dyrektorów Gazpromu zaktualizowała listę działań mających na celu zwiększenie udziałów spółki na światowym rynku gazu.

W zaktualizowanym wykazie proponowane jest dookreślenie kierunków działalności koncernu w sferze dostaw gazu przez gazociągi oraz w formie skroplonej (LNG) a także tworzenia nowych segmentów rynku.

W celu zwiększenia konkurencyjności rosyjskiego gazu i utrzymania pewnej pozycji spółki na kluczowym rynku europejskim, Gazprom zmienia zasady kontraktów gazowych. Wykorzystywane są nowe formy handlu – zakończyła się pierwsza aukcja gazu. Według przedstawicieli spółki jej wyniki są zadowalające.

Jednym z kluczowych elementów ekspansji Gazpromu na mapie jest przyspieszenie prac na kierunku azjatyckim. Strategiczne znaczenie ma zwiększenie wolumenu dostaw rosyjskiego gazu do Chin poprzez rurociągi.

Ważną rolę w zwiększeniu udziałów w rynku odgrywa wzrost eksportu LNG. W związku z tym duże znaczenie ma rozwój portfela LNG spółki, głównie poprzez własną produkcję. Segment wielkotonażowy LNG będzie uzupełniany ekspansją geograficzną i rozwojem wytwórstwa małotonażowego LNG.

Wzmocnienie obecności za granicą jest planowane poprzez rozwój dostaw gazu ziemnego do odbiorcy końcowego jak również wzrost produkcji i sprzedaży produktów o wysokim poziomie przetworzenia. Ponadto obiecującymi kierunkami są zwiększenie dostaw gazu do sektora elektroenergetyki i dalszy rozwój segmentu paliw silnikowych.

W ramach realizacji wyżej wymienionych działań Gazprom będzie optymalizował koszty projektów i jest gotów rozważyć rożne warianty uczestnictwa w nich, włącznie z tworzeniem joint venture i wymianą aktywów.

Jak zauważył podczas posiedzenia Rady Dyrektorów prezes koncernu Aleksiej Miller, ,,na koniec 2015 roku udział Gazpromu na europejskim rynku wzrósł do historycznego poziomu – 31 procent”.

Wojna cenowa o Europę

Wobec perspektywy zalewu rynku europejskiego dostawami LNG ze Stanów Zjednoczonych, rosyjski Gazprom może przyjąć strategię podobną do tej, którą Arabia Saudyjska przyjęła na rynku ropy naftowej. W celu ograniczenia szans konkurentów, zastosuje rabaty cenowe, które pozwolą mu utrzymać udziały na rynku.

Chociaż wobec niskich cen ropy, spadek przychodów ze sprzedaży gazu, byłby dodatkowym obciążeniem dla Rosjan, według rozmówców Financial Times, Gazprom może zdecydować się na taki krok, aby zablokować rozwój eksportu LNG z USA do Europy. Wojna cenowa na pełną skalę w Europie miałaby oddziaływanie na rynki świata i ceny – od australijskiego LNG po kolumbijski węgiel. – Dlaczego oddawać rynek producentowi z większymi kosztami? – pyta James Henderson z Oxford Institute for Energy Studies.

O możliwości wystąpienia wojny cenowej na rynku gazu w Europie pisaliśmy w BiznesAlert.pl 2 lutego. Powołaliśmy się na analizę Hendersona, w której przekonuje, że rabaty i większa elastyczność mogą pozwolić Gazpromowi zachować udziały na rynku.

Tak jak Saudyjczycy próbują uderzyć w ropę łupkową z USA poprzez obniżanie cen dla klientów, którzy mogliby się nią zainteresować, tak Rosjanie mogliby obniżać ceny dostaw gazu, by zatrzymać rynek dla siebie i nie wpuścić konkurencji LNG. Arabia Saudyjska przeprowadziła próbne dostawy do Polski i Szwecji. Rozważa podpisanie umowy długoterminowej z Polakami. Gazprom mógłby wprowadzić dumping cenowy, w celu utrzymania europejskich klientów.

Financial Times przypomina, że Gazprom to jeden z producentów o najniższych kosztach. Dostarczenie gazu od tej firmy do Niemiec kosztuje 3,5 dolara za mmbtu, a dla LNG jest to już 4,3 dolary. – Rynek ekscytuje się możliwością wojny cenowej, ale rozważają ją też sami Rosjanie, którzy wykonali swoje obliczenia – twierdzi Thierry Bros z Societe Generale.

Na spotkaniu z inwestorami w Nowym Jorku przedstawiciele rosyjskiej firmy przekonywali, że niskie ceny na giełdach gazu w Europie i tak uczyniły LNG z USA mało atrakcyjnym. Tę sytuację może zmienić polityka Komisji Europejskiej, która chce przedstawić w lutym plan wspierania rozwoju importu LNG na Stary Kontynent

Więcej: Polacy mogą wygrać z Gazpromem dzięki wojnie cenowej w Europie