Gazprom chce dalej poszerzać rynek zbytu na swój gaz w Polsce i Europie

16 czerwca 2016, 09:00 Alert
Stacja benzynowa

(Gazprom/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Jak poinformował na swojej stronie internetowej Gazprom zarząd koncernu zapoznał się z informacją dotyczącą wykorzystania gazu ziemnego jako paliwa silnikowego na międzynarodowych rynkach. Firma planuje ekspansję swych stacji tankowania CNG w Europie.

Według stanu na koniec 2015 roku Gazprom oraz jego spółki zależne w Europie – w Niemczech, Czechach oraz Polsce – posiadały 52 stacji CNG, co w porównaniu z 2014 rokiem oznacza wzrost o 150 procent. Od początku 2016 roku liczba tych obiektów wzrosła o kolejne 14  osiągający tym samym poziom 66. Jak informuje Gazprom, do końca roku zaplanowano dalszą rozbudowę wspomnianych sieci stacji. 

Działania na rzecz wzmocnienia pozycji rosyjskiej spółki na zagranicznych rynkach paliwa gazowego dla samochodów są nadal podejmowane we współpracy z jego partnerami. Na przykład w Niemczech w porcie w Rostocku Gazprom oraz spółka Gasunie realizują projekt budowy małotonażowego terminala LNG. Surowiec dla tego obiektu ma zostać zapewniony dzięki planowanym przepustowościom Gazpromu w kwestii LNG w północno-zachodniej części Rosji.

Gazprom bada również możliwość utworzenia przepustowości dla produkcji małotonażowego LNG w pozostałych częściach Rosji. W szczególności chodzi o przyszły eksport surowca do regionu Morza Czarnego oraz państw leżących nad Dunajem.

Warto przypomnieć, że według planów niemieckiego operatora gazociagów Gasunie, po uruchomieniu planowanego gazociągu Nord Stream 2, jego odnoga na terenie Niemiec o nazwie EUGAL ma zapewniać dostawy do Polski w ilości 11 mld m3 rocznie i Czech w ilości 51 mld m3 na rok. – Realizacja EUGAL w jego maksymalnej planowanej przepustowości oznaczałaby zwiększenie do 87 mld m3 technicznych możliwości przesyłu gazu z systemu Nord Stream 1 i 2 w kierunku południowym – na granicę niemiecko-czeską, skąd część gazu mogłaby dotrzeć na południe RFN, a większość popłynąć dalej przez istniejącą i powstającą infrastrukturę w Czechach i Słowacji oraz austriacki hub CEGH na rynki środkowoeuropejskie, bałkańskie i włoski, a także na Ukrainę. Możliwe byłyby też dostawy do 11 mld m3 na rynek polski (przez połączenie Kienbaum–Mallnow). Tym samym Europa Środkowa stawałaby się nie tylko rynkiem zbytu, ale i ważnym ogniwem w dalszej dystrybucji rosyjskiego gazu płynącego przez Bałtyk do Niemiec. W szczególności rosłoby znaczenie tranzytowe Czech – czytamy w analizie Ośrodka Studiów Wschodnich na ten temat.

Aby znaleźć zbyt na takie ilości gazu Gazprom może wykorzystać także rozwój sprzedaży gazu na stacje tankowania LPG.

Więcej: Nord Stream 2 zagraża Polsce wrogim przejęciem rynku gazu