AktualnościGospodarkaRopa

Gazprom ma problem z dywidendami a budżet Rosji przeżywa trudne chwile

Gazprom. Źródło: Flickr
Gazprom. Źródło: Flickr

Dywidendy wypłacone przez Gazprom Neft za pierwsze półrocze bieżącego roku są o dwie trzecie niższe niż w analogicznym okresie 2024 roku. Z podobnymi problemami borykają się inne rosyjskie firmy, ograniczając wpływ do budżetu Rosji, który finansuje inwazję na Ukrainę.

Rosyjskie firmy obniżają wypłaty dywidend z uwagi na spadające ceny ropy i silniejszego rubla. Część ze spółek jest państwowych, wypłacone pieniądze trafiają do budżetu, wspierając gospodarkę nastawioną na finansowanie trwającej inwazji na Ukrainę.

Według szacunków dywidendy firmy należących do państwa za pierwszą połowę bieżącego roku wyniosą 341,8 miliardów rubli, czyli około 4,09 miliarda dolarów. Jest to o blisko połowę gorszy wynik niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Problem dotknął rosyjski przemysł naftowy, w największym stopniu Gazprom Neft, którego dywidendy łącznie osiągnęły wartość 82 miliardów rubli, około 982,4 miliona dolarów. W pierwszej połowie 2024 roku było to 246,4 miliardów rubli.

Sektor naftowy pod presją dronów i sankcji

Przemysł naftowy jest w trudnej sytuacji ze względu na sankcje i ukraińskie ataki. Na skutek 18. pakietu sankcji i ceł Trumpa ucierpiały podmioty przetwarzające rosyjską ropę. Szczególnie ucierpiały rafinerie, a Rosja by zachować partnera musiała zapewnić niższe ceny. Jednocześnie inne podmioty odmawiają współpracy z partnerami Rosji. Dotyczy to nie tylko zachodnich spółek jak BP, ale i Saudi Aramco czy irańskiego SOMO.

W sierpniu i wrześniu Ukraina zintensyfikowała działania wymierzone w rosyjski sektor naftowy. Trafiła około 20 obiektów powiązanych z przemysłem, rafinerii oraz baz paliw. W rezultacie Kijów wyłączył Moskwie 20 procent mocy przetwórczych oraz uderza w terminale przeładunkowe, kluczowe przy eksporcie. Przełożyło się to na kryzys paliwowy w Rosji. Na stacjach, nienależących do gigantów naftowych, brakuje benzyny i obiekty są zamykane. Przed Kremlem pojawiło się również widmo braku diesla, przez co wprowadzono embargo na eksport oleju napędowego w przypadku firm, które nie są producentami.

Oberwała nie tylko energetyka

Oprócz spółek z sektora naftowego ucierpieli też m.in. producenci stali: Siewierstal i MMK. Firmy należą do prywatnych osób i całkowicie anulowały wypłacenie dywidend zaliczkowych.

Na trudną sytuację rosyjski firm wpływają wysokie stopy procentowe, które wprowadził rosyjski bank centralny w odpowiedzi na inflacje. Tym samym firmy muszą radzić sobie z większym kosztem pożyczek i mniejszym zyskiem.

Rosyjskie ministerstwo finansów obniżyło kwotę jaką spodziewa się otrzymać dywidend o 19,55 miliardów rubli (około 233,1 milionów dolarów), podając kwotę 793,3 miliardiów rubli (9,5 miliarda dolarów).

Według doniesień medialnych deficyt budżetowy Rosji wzrośnie w bieżącym roku o 1,955 biliona rubli (około 23,29 miliardów dolarów) do rekordowego poziomu 5,737 bilionów rubli (około 68,73 miliardów dolarów). Wzrost ma być równy 2,6 procent rosyjskiego PKB.

Kyiv Independent / Biznes Alert / Marcin Karwowski


Powiązane artykuły

Plan uderzenia w petropaństwo Putina. Indie już razem z USA

Decyzja Indii o wstrzymaniu zakupów rosyjskiej ropy nie jest zwykłym epizodem w wojnie handlowej z USA. To wydarzenie o znaczeniu...
Centrum danych. Fot. Freepik

Silniki lotnicze i turbiny na ratunek centrom danych?

Deweloperzy centrów danych coraz częściej sięgają po silniki lotnicze i generatory zasilane paliwami kopalnymi, by sprostać rosnącym potrzebom sektora sztucznej...

Nie tylko KSeF paraliżuje księgowych. „e-Sprawozdania” nie gotowe

Chaos w rozliczeniach na początku roku to nie tylko wina KSeF. Od stycznia obowiązuje nowy format sprawozdań finansowych, ale rządowe...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp