Gospodarka o zamkniętym obiegu czyli szansa na 2016 rok

1 stycznia 2015, 14:30 Energetyka
Las

KOMENTARZ

Michał Paca

ekspert gospodarki odpadami,

Prezes Ziemia Polska Sp. z o.o., autor bloga sortowniaopinii.pl

2 grudnia br. Komisja Europejska skierowała do Parlamentu Unii Europejskiej bardzo ważny dokument na bazie którego ma nastąpić znacząca zmiana  – przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym. Żeby do tej zmiany doszło potrzebna jest też zmiana naszych przyzwyczajeń. Musimy nauczyć się wybierać rzeczy trwałe, a nie nowe. Musimy wrócić do miejsca, gdzie rzeczy się reperowało, a nie kupowało nowe. Musimy chcieć wybierać rzeczy droższe, robione lokalnie z poszanowaniem środowiska, a nie tańsze alternatywy produkowane tam, gdzie nie dba się o stan naszej planety.

Co to właściwie oznacza i jakie będzie miało znaczenie dla przedsiębiorców czy zwykłych zjadaczy chleba?

W komunikacie tym jest mowa o obszarach naszej ludzkiej działalności, która dla  funkcjonowania gospodarki odgrywa ważną rolę. Szczególnie dla gospodarki odpadami i ochrony środowiska.

Istotą gospodarki o zamkniętym obiegu jest to, że wartość produktów, materiałów i zasobów jest utrzymywana tak długo, jak to tylko możliwe, a wytwarzanie odpadów zostaje ograniczone do minimum.

Celem jest stworzenie gospodarki zrównoważonej, niskoemisyjnej, zasobooszczędnej i konkurencyjnej, w której skupimy się na tworzeniu produktów trwałych i dających się w prosty sposób wykorzystać ponownie, a strumienie odpadów zaczniemy traktować jak surowce, a nie materiał do wypełniania składowisk.

Ważną informacją jaką niesie dla przedsiębiorców komunikat KE jest to, że wdrażanie zasad gospodarki o obiegu zamkniętym zwiększy konkurencyjność UE. I ta informacja jest równie ważna, jak nieprawdziwa. Ta zmiana podniesie koszty produkcji, i jeśli nie pójdzie za nią postawa konsumencka wspierająca produkty powstające lokalnie i niewykorzystujące zasobów nieodnawialnych, uderzy to w gospodarkę UE.

Tym niemniej, docelowo powinno to zapewnić przedsiębiorstwom ochronę przed niedoborem zasobów i niestabilnością cen, dając nowe możliwości biznesowe oraz innowacyjne. Będą to wydajniejsze sposoby produkcji i konsumpcji, a te przyczynią się do powstawania lokalnie miejsc pracy dla osób o różnych kwalifikacjach. Ten cytat z dokumentu KE jest jednym wielkim zawołaniem o kreatywność i nowe podejście producentów i projektantów. W wymiarze społecznym to możliwości dla integracji i spójności społecznej, bez której realizowanie globalnych już teraz przedsięwzięć na rzecz planety jest niemożliwe. Jednocześnie, jak czytamy dalej w komunikacie „przyczyni się do oszczędności energii i pozwoli uniknąć (a powinno być: zmniejszyć skalę nowych) nieodwracalnych szkód spowodowanych wykorzystywaniem zasobów na poziomie przewyższającym zdolność Ziemi do odnowienia ich pod względem klimatu i różnorodności biologicznej oraz zanieczyszczenia powietrza, gleby i wody.”

Analizując założenia gospodarki o obiegu zamkniętym, widzimy spójność z dążeniami UE do realizacji głównych jej priorytetów, takich jak zatrudnienie i wzrost gospodarczy, obniżenie obecnych poziomów emisji dwutlenku węgla, innowacyjności w przemyśle, klimatu i energii, agendą społeczną czy globalnymi wysiłkami na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Jednocześnie widzimy zrozumienie w KE problemu związanego z nadmiernym korzystaniem ze środowiska naszej planety i typowo polityczne owinięcie tego w komunikat, który nikogo nie będzie straszył.

Oczywiście bez udziału przedsiębiorców i zwykłych konsumentów, realizacja tego procesu będzie niemożliwa. UE jedynie wspiera go, a kluczowe znaczenie odegrają organy lokalne, regionalne i krajowe umożliwiające zmianami legislacyjnymi, właściwe przekształcenia w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym. Wiąże się to z koniecznością jasnego komunikowania podmiotom gospodarczym i ogółowi społeczeństwa informacji o długoterminowych celach dotyczących odpadów oraz planowanych do 2020 r. ambitnych działaniach na jednolitym rynku gospodarczym.

Dotyczy to zrównoważonej działalności w kluczowych sektorach gospodarki i stworzenie tak na prawdę nowych możliwości wzrostu i zatrudnienia, które są potencjałem gospodarki o zamkniętym obiegu.

Działania wspierające rozwój circular economy, obejmowałyby wszystkie etapy działalności człowieka od produkcji przez konsumpcję, naprawę i regenerację po gospodarowanie odpadami i uzyskanie surowców wtórnych. Te trafiałby ponownie do obiegu w gospodarce. To, na co warto zwrócić uwagę w komunikacie, to odniesienie do ograniczenia składowania odpadów oraz wzmocnienia przygotowań do ponownego użycia i recyklingu priorytetowych strumieni odpadów, którymi są np. odpady komunalne.

Urzeczywistnienie gospodarki o zamkniętym obiegu rozpoczyna się już na etapie projektowania produktów. Innowacyjność sprawi, że to co wytwarzamy będzie trwalsze lub łatwiejsze do naprawy, modernizacji czy regeneracji. Przemyślane projekty to także ułatwienie dla podmiotów zajmującym się recyklingiem, gdzie szybszy i łatwiejszy demontaż produktów to szybsze i łatwiejsze odzyskiwania cennych materiałów i komponentów. To co jednak obserwujemy na rynkach np. sprzętu elektronicznego, daje nam wyraźne sygnały, że interesy producentów, użytkowników i firm zajmujących się recyklingiem są tak rozbieżne, że trudno będzie je ujednolicić w myśl odzysku i zaoszczędzenia cennych zasobów.

Ciekawym rozwiązaniem KE, zachęcającym do bardziej przemyślanego projektowania produktów jest zróżnicowanie poziomu wkładów finansowych płaconych przez producentów w ramach systemów rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Ten ekonomiczny bodziec, ma bezpośrednio skłaniać do projektowania tego co wytwarzamy w taki sposób, żeby łatwiej można było poddać to recyklingowi lub ponownie użyć.

Nawet jeśli coś jest inteligentnie zaprojektowane, to konieczne jest efektywne wykorzystanie na etapie procesu produkcyjnego dostępnych zasobów. W tym kontekście surowce pierwotne i materiały odnawialne będą w gospodarce o zamkniętym obiegu nadal odgrywały ważna rolę. Niezwykle istotnym będzie zatem wspieranie każdej innowacyjności w procesach przemysłowych, bo to ona będzie podstawą przemysłowej symbiozy, gdzie odpady lub produkty uboczne z  jednego sektora przemysłu stają się surowcem dla innego.

Innym ważnym obszarem realizowania założeń circular economy jest konsumpcja. Odpowiednia informacja o produkcie ma zasadnicze znacznie dla podejmowanych przez nas decyzji i przekłada się na ilość i jakość odpadów z  gospodarstw domowych. Konsument ma w przyszłości otrzymać na etykiecie pełną informację nie tylko o efektywności środowiskowej produktu np. zużyciu energii, ale też o jego trwałości. Powszechnie niestety praktykowane dziś sztuczne skracanie cyklu życia produktów, sprawia, że mamy do czynienia z  olbrzymim marnotrawstwem. Niestety niektórych produktów nie można naprawić ze względu na ich konstrukcję albo dlatego, że części zamienne lub informacje dotyczące naprawy nie są po prostu dostępne.

W gospodarce o zamkniętym obiegu ideałem będzie sytuacja, kiedy życie naszego ulubionego radia lub telefonu, będziemy mogli przedłużać naprawiając go. To stwarza możliwości na zatrudnienie dla wielu specjalistów, bo sektory ponownego użycia i  napraw są bardzo pracochłonne. Formami skutecznych oddziaływań na poziom konsumpcji są wszelkiego rodzaju kampanie społecznej i  zachęty finansowe, które powinny być podejmowane już na szczeblu poszczególnych krajów i regionów. Wiąże się to bezpośrednio z międzyregionalną współpracą i wymianą dobrych praktyk. Kluczowe w tej kwestii będą zamówienia przetargowe, które wg unijnych obliczeń stanowią prawie 20 % PKB UE i rozpowszechnienie tzw. zielonych przetargów, zwłaszcza w obszarach istotnych dla gospodarki o zamkniętym obiegu.

To na co chciałbym zwrócić uwagę to gospodarowanie odpadami stanowiące istotę w circulary economy, które określa stosowaną w UE hierarchie odpadów. Mówi ona o pewnej ich kolejności według pierwszeństwa: od zapobiegania powstawaniu, przygotowania do ponownego użycia, recyklingu i odzysku energii, aż po unieszkodliwianie, takie jak składowanie odpadów.   

Wprowadzona została by częściej korzystać z opcji przynoszących najlepszy, ogólny skutek środowiskowy. Chodzi tu o powszechną też świadomość tego, że sposób, w jaki zbieramy odpady i nimi gospodarujemy, może prowadzić do wysokich wskaźników recyklingu i sprawić, że cenne materiały będą trafiały z powrotem do gospodarki. Błędy popełniane na tym etapie będą skutkować niewydajnym systemem, w którym większość nadających się do recyklingu odpadów trafia na składowiska lub do spalarni. To oczywiście ma szkodliwe skutki dla środowiska i generuje znaczne straty gospodarcze.

Już dziś widzimy, że podejmowane przez Polskę od kilku lat inwestycje w  budowę spalarni, nie przyniosą zysków, a z czasem staną się znacznym obciążeniem całego systemu gospodarki odpadami i będą wymagały dodatkowych nakładów.

Wzrost odzysków cennych materiałów może zostać osiągnięty przez stworzenie przyjaznych warunków dla organów publicznych, przedsiębiorców i inwestorów na poziomie UE oraz długoterminowego i konsekwentnego egzekwowania istniejących zobowiązań. I to jest wyzwanie również dla nas.

Niestety w obecnej sytuacji panują bardzo duże dysproporcje pomiędzy państwami członkowskimi jeśli chodzi o poziom recyklingu odpadów wytwarzanych przez gospodarstwa domowe. Ten wskaźnik w niektórych wynosi 80%, a w innych tylko 5%. Ogólnie tylko 40% tego co produkują unijne gospodarstwa domowe poddawane jest recyklingowi.

Zmienić to może poprawa samego procesu zbierania i segregacji odpadów, na frakcję mokrą i suchą. Niestety bardzo często systemy zbierania i sortowania są finansowane w części z systemów rozszerzonej odpowiedzialności producenta, a opłacalność całego procesu decyduje o tym czy segregacja jest skuteczna czy nie. KE proponuje dla uskutecznienia tego systemu, wprowadzenie minimalnych wymogów dotyczących przejrzystości i efektywności kosztowej przedsiębiorców, tak, żeby ten wkład był jak najmniejszy. W osiągnięciu zadawalających poziomów recyklingu przeszkodą okazuje się więc administracja i błędne inwestycje w instalacje selektywnej zbiórki odpadów, nieadekwatne do możliwości i  potencjału obszaru w którym są budowane.

UE wychodzi tu naprzeciw i chce wspierać te państwa w których pojawią się problemy z wdrażaniem i intensyfikacją selektywnego zbierania i recyklingu.

Pomoc ta będzie miała charakter techniczny i legislacyjny np. w przedłużeniu terminów dostosowania infrastruktury do wymogów UE.

Problemem jest nadal duży wskaźnik nielegalnego przemieszczania odpadów, co generuje proceder ich nieprawidłowego składowania i nieekologicznego przetwarzania.

Jak czytamy w komunikacie KE „Unijna polityka spójności ma do odegrania kluczową rolę w domykaniu luki inwestycyjnej na potrzeby lepszego gospodarowania odpadami i wspierania stosowania hierarchii odpadów”.

Co to może oznaczać dla polskich przedsiębiorców z branży gospodarki odpadami?

Między innymi to, że finansowanie nowych składowisk będzie możliwe jedynie w wyjątkowych przypadkach (np. dla nieodzyskiwalnych odpadów niebezpiecznych). Podobne ograniczenia będą dotyczyć finansowania instalacji do przetwarzania odpadów resztkowych, takich jak spalarnie lub instalacje mechanicznego oczyszczania biologicznego. Tak na prawdę będzie ono możliwe tylko w ograniczonych i uzasadnionych przypadkach. Wskazuje to jednoznacznie, że powinniśmy bardziej racjonalnie zainwestować w rozbudowę instalacji biogazowych, a nie przestarzałych już technologicznie spalarni.

Zmiana w tym kierunku ma znaczenie w kontekście rosnącego problemu marnotrawstwa żywności, o którym sporo miejsca KE poświęca w komunikacie, i materiały pochodzenia biologicznego (drewno, uprawy, włókna). Na każdym etapie ich produkcji i dystrybucji, w sklepach, restauracjach, obiektach gastronomicznych, zakładach  czy w domach, można wdrażać sposoby ich ponownego użycia. Wielorakie możliwości ich wykorzystania stanowią potencjał dla rozwoju konkurencji w ich pozyskiwaniu oraz tworzeniu presji na sposób użytkowania gruntów.

„Przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym jest zmianą systemową. Oprócz ukierunkowanych działań na każdym etapie łańcucha wartości i w kluczowych sektorach, konieczne jest stworzenie warunków, w których gospodarka o obiegu zamkniętym może odnosić sukcesy i w których można zmobilizować środki.”

Takie podejście jest dla przedsiębiorców sygnałem o planowanym wsparciu innowacyjnych procesów przemysłowych, a realizacja planu będzie miało kluczowe znaczenie dla osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju w UE do 2030 r. Szczególnego znaczenia nabiera tu cel 12 dotyczący zapewnienia zrównoważonych wzorców konsumpcji i produkcji. Bez długofalowego jednak zaangażowania na wszystkich szczeblach od państw członkowskich poczynając, przez regiony, miasta, a na przedsiębiorcach i konsumentach kończąc, realizacja gospodarki o zamkniętym obiegu będzie niemożliwa.