Gra o Unipetrol. Czy Orlen sprzeda swoje czeskie aktywa?

6 sierpnia 2015, 13:04 Alert
PKN Orlen rafineria
Rafineria Mozejki. Zdjęcie: PKN Orlen

(Hospodářské Noviny/ceskenoviny.cz, Echo/Prasa Zagraniczna)

Ledwo przebrzmiały echa polsko-czeskiego sądowego sporu o Unipetrol, a do gry wchodzą nowi zawodnicy. Oferta jest kusząca a zawodnicy należą do pierwszej ligi.

Po przegranej ministra finansów i potentata przemysłowo-medialnego Andreja Babiša w długotrwałej sądowej batalii z polskim Orlenem sprawa Unipetrolu Sprawa ucichła ale nie na długo. Przed kilkoma dniami ekonomiczny dziennik Hospodářské Noviny doniósł, że Unipetrolem żywo interesuje się słowacko-czeska grupa inwestycyjna J&T wraz z holdingen PPF. Nowi gracze podbijają stawkę do 30 miliardów czeskich koron, czyli około 4.6 miliardów polskich złotych, co stanowi nie lada gratkę.

Przypomnijmy – PKN Orlen wszedł z posiadanie większościowego pakietu Unipetrolu w 2004. Pierwotnie na to czołowe przedsiębiorstwo zajmujące się przeróbką ropy ostrzył sobie zęby szef Agrofertu Andrej Babiš, ale oferta złożona mu przez ówczesny rząd Miloša Zemana zdawała mu się wygórowana. Po kilku latach zainteresowanie wyraził polski koncern, który z pomocą Agrofertu dokonał kupna obiecując w zamian dzisiejszemu ministrowi finansów odsprzedanie udziałów w niektórych firmach-córkach Unipetrolu. Polska strona nie wywiązała się z tych obietnic, ale uchodzący za drapieżnego biznesmena Babiš nie odpuścił Polakom i zwrócił się do sądów. Te uznały tylko jedną z czterech skarg, a pozostałe ostatecznie oddalono na wiosnę bieżącego roku.

Unipetrol. Zdjęcie pochodzi z unipetrolrpa.cz
Unipetrol. Zdjęcie pochodzi z unipetrolrpa.cz

Według doniesień prasowych Orlen dostał czas do końca lata na rozważenie propozycji. Z jednej strony jawi się jako atrakcyjna. Sprzedaż 63-procentowego udziału może przynieść zysk w wysokości 130 procent z inwestycji. Stanowi też okazję do pozbawienia się aktyw, które są przedmiotem sporu wychodzącego poza ramy biznesu. Z drugiej jednak strony wartość Unipetrolu ostatnimi czasy wzrosła, a firma ma swój najlepszy okres od czasów prywatyzacji. Podjęcie decyzji komplikują również nadchodzące wybory, przed którymi może nie dojść do sprzedaży takiego kalibru.

Daniel Křetínský -  jeden z czołowych ludzi w J&T na okładce ekonom.ihned.cz
Daniel Křetínský – jeden z czołowych ludzi w J&T na okładce ekonom.ihned.cz

Niezależnie od wyniku negocjacji warto zwrócić uwagę na grupę inwestycyjna J&T, która pierwotnie operowała w sektorze usług finansowych, ale w miarę upływu czasu znacznie rozszerzyła swoje zainteresowania między innymi o branże energetyczną oraz media. Do grupy J&T właśnie należy najpoczytniejszy czeski bulwarowy dziennik Blesk, który J&T nabyła przed rokiem wraz z tygodnikiem Reflex i wieloma innymi tytułami od szwajcarskiego koncernu Ringier AG, po jego wycofaniu się z czeskiego rynku. Przejęcie polskich udziałów w Unipetrolu oznaczałoby wzmocnienie i tak już potężnego molocha.