Hansen: W następnych tygodniach można się spodziewać zwyżki zapasów ropy

13 września 2016, 11:45 Energetyka
ropa
fot. Wikipedia

KOMENTARZ

Ole Hansen

Szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank

Wahania na rynku ropy naftowej pozostają silne, ale ceny surowca nadal znajdują się w określonym zakresie. Po mocnych wzrostach w sierpniu, wywołanych spekulacjami o zamrożeniu produkcji, rynek zdecydował się na ponowną sprzedaż, dochodząc do wniosku, że producenci z OPEC i spoza tej organizacji nie osiągną w najbliższym czasie kompromisu w tej kwestii.

W ubiegłym tygodniu, notowania ropy jednak silnie wzrosły, dzięki słabszemu dolarowi oraz zaskakującym danym, które wskazały na najsilniejszy tygodniowy spadek zapasów w USA od 1999. Według raportu EIA, zapasy surowca w USA spadły o ponad 14 milionów baryłek w ciągu jednego tygodnia. Publikacja doprowadziła do ograniczenia liczby krótkich pozycji w ropie, a inwestorzy zadają sobie teraz nowe pytania dotyczące perspektyw dla rynku.

Studiując poniższe wykresy, można jednak zauważyć, że spadek zapasów był wywołany zniżką importu o niemal 2 miliony baryłek dziennie. To z kolei jest wynikiem zamknięcia niektórych portów na zachodnim wybrzeżu Florydy oraz zawrócenia niektórych tankowców z powodu huraganu Hermine. Dlatego też silny spadek zapasów należy rozpatrywać w kategoriach wyjątku – fundamenty pozostają bez zmian, co powinno doprowadzić w następnych tygodniach do zwyżki zapasów – część rynku powoli zdaje sobie z tego sprawę, co odzwierciedla zniżkę notowań surowca tuż przed weekendem.

Cotygodniowy raport wskazał z drugiej strony na silny popyt ze strony rafinerii, co jest sprzeczne z sezonowymi trendami w tej części roku. Dodatkowo, według raportu, produkcja ropy spadła niemal do najniższego poziomu w roku. Oznacza to, że wpływ uruchomienia nowych platform wiertniczych w ostatnich miesiącach nie jest jeszcze silnie odczuwalny.

Obecnie uwaga inwestorów na rynku ropy skupia się na zaplanowanym na 26-28 września Międzynarodowym Forum Energii, podczas którego producenci z OPEC i spoza tej organizacji będą mieli okazję wspólnie ocenić sytuację. Naszym zdaniem, mimo że Rosja i Arabia Saudyjska osiągnęły porozumienie w sprawie stabilizacji rynku, ogólna umowa – przy obecnych poziomach wokół 50 USD za baryłkę – jest mało prawdopodobna.

Cena na tym poziomie będzie nadal zachęcać producentów ponoszących wysokie nakłady spoza OPEC – zwłaszcza w USA – do zwiększania udziału w rynku. W ostatnim czasie niektórzy z nich zasygnalizowali, że są w stanie generować zyski przy takich poziomach. Na przykład, Apache Corp, wiodący producent ropy z łupków w USA, podał, że znalazł „wielkie” rezerwy ropy i gazu w zachodnim Teksasie – według szacunków, zapasy mogą sięgać 3 miliardów baryłek ropy i 75 bilionów stóp sześciennych gazu. Najbardziej interesujące jest to, że Apache zdaje się być zdania, że nawet przy cenie 50 USD za baryłkę może utrzymać od 2.000 do 3.000 platform wiertniczych w regionie.

Notowania ropy naftowej pozostają w trójkątnym trendzie. Wyprzedaż z sierpnia zakończyła się tuż przed osiągnięciem poziomu wsparcia, dzięki serii werbalnych interwencji, zwłaszcza ze strony ministra energii Arabii Saudyjskiej.

Obecne warunki powinny zachęcić inwestorów grających w krótkiej perspektywie – istnieje bowiem wiele krótkoterminowych czynników, które wpływają na rynek: poziomy podaży ze strony kluczowych producentów, kierunek dolara, sezon prac konserwacyjnych w rafineriach, werbalne interwencje oraz taktyczne pozycjonowanie na rynku.

Źródło: CIRE.PL