IEO: Fotowoltaika zacznie dominować na aukcjach OZE

28 czerwca 2018, 06:45 Alert
energa_farma_fotowoltaiczna_w_gdansku (1)

W raporcie zostały wskazane trzy modele biznesowe działalności firm na polskim rynku: system prosumencki, system autoproducenta biznesowego oraz system aukcyjny. Jednakże, zasadniczo raport skupia się na modelu aukcyjnym jako najbardziej obecnie perspektywicznym.

Zdaniem IEO inwestycje realizowane w ramach aukcji na energię z OZE zaczną wkrótce dominować na polskim rynku fotowoltaiki. Dotychczas odbyły się dopiero dwie aukcje na energię z OZE. W efekcie aukcji pilotażowych do 2020 roku realnie powstanie ok. 360 MW nowych mocy. Biorąc pod uwagę, szacowaną wielkość wolumenów w uchwalonej przez Sejm nowelizacji ustawy o OZE w nowym koszyku aukcyjnym dedykowanym farmom fotowoltaicznym i wiatrowym, w efekcie tegorocznych (prawdopodobnie III kw.) aukcji na energię OZE, zainstalowanych może być kolejne 750 MW nowych mocy w instalacjach fotowoltaicznych. Na koniec 2020 roku skumulowana moc we wszystkich systemach fotowoltaicznych może przekroczyć 1,2 GW. W momencie publikacji raportu – uwzględniając kolejne farmy fotowoltaiczne zrealizowane w systemie aukcyjnym do końca maja 2018 roku – łączna moc zainstalowana w PV wynosi ok. 300 MW, co daje 3,4% udział fotowoltaiki w polskim „miksie” OZE. W latach 2018/2019 fotowoltaika wyjdzie z niszy, zwłaszcza dzięki systemowi aukcyjnemu i już do końca 2020 roku może stać się jedną z wiodących technologii OZE pod względem mocy zainstalowanej, a system aukcyjny zmieni diametralnie dzisiejszy obraz branży fotowoltaicznej.

Maksymalna wartość energii (wprowadzana do sieci w okresie kolejnych 15 lat) jaką państwo planuje kupić w tegorocznych aukcjach OZE sięga 69 mld zł. Skala inwestycji w same tylko farmy fotowoltaiczne w 2019 roku może przekroczyć 3 mld zł. Tak duże inwestycje w sektorze PV, przy skracanych przez ustawodawcę okresach (z 24 do 18 miesięcy) na ich realizację i innych obostrzeniach systemu aukcyjnego są nie tylko wyzwaniem dla firm inżynieryjnych typu „EPC” obsługujących inwestorów, ale przede wszystkim stanowią wyzwanie pod względem zabezpieczenia finansowego.

Rozwój OZE w latach 2006-2015 opierał się na stosunkowo tanim finansowaniu bankowym i rosnącym udziale finansowania korporacyjnego, ale te źródła finansowania zaczęły się kurczyć. Obecnie, wg Związku Banków Polskich łączna kwota jeszcze niespłaconych kredytów udzielonych przez banki na finansowanie projektów OZE, głównie wiatrowych, sięgnęła już 11 mld PLN.

Banki dostrzegają mankamenty otoczenia prawnego w jakim funkcjonuje energetyka odnawialna, są to:brak szerszej perspektywy (rzędu 25 lat) w polityce państwa oraz doraźne i nie zawsze przemyślane regulacje i niestabilność prawa oraz narastająca niepewność legislacyjna.
Bez uzyskania stabilności ekonomicznej portfela obecnych projektów OZE zrealizowanych w systemie zielonych certyfikatów, banki dotychczas zaangażowane w tego rodzaju projekty nie podejmą ryzyka finansowania kolejnych projektów przewidzianych do realizacji w systemie aukcyjnym. Obserwowane kłopoty inwestorów z pozyskaniem promesy finansowania przed aukcją mogą ograniczyć liczbę ofert, a wyższe od oczekiwanych koszty kapitału dla wygranych projektów mogą wręcz uniemożliwić realizację zakontraktowanych już wolumenów po cenach aukcyjnych. Fotowoltaika ma jednak otwarte alternatywne ścieżki rozwoju. Silną stroną fotowoltaiki jest bowiem możliwość równoległego zdobywania kilku segmentów rynku energii elektrycznej: farm słonecznych (rynek hurtowy) oraz autoproducentów biznesowych i prosumentów indywidulanych (rynek detaliczny). Zdaniem firm z branży OZE napędem rozwoju PV stają się przede wszystkim rosnące ceny energii w Polsce, a nie regulacje.

Obecne trendy wskazują, że Polsce zabraknie 3,6 proc. do wypełnienia przez Polskę zobowiązania w wysokości minimum 15% udziału energii z OZE w bilansie zużycia energii finalnej brutto w 2020 roku. Za każde odchylenie poniżej tego poziomu Polsce grożą kosztowne transfery statystyczne z innych krajów lub sankcje finansowe. Poprawić sytuacje mogą przede wszystkim technologie OZE o najkrótszych cyklach inwestycyjnych, a więc fotowoltaika w systemie prosumenckim i małe farmy fotowoltaiczne. W stosunku do obecnych planów rozwoju fotowoltaiki, w przypadku zmiany polityki i poprawie regulacji, możliwy jest znacznie bardziej ambitny scenariusz umożliwiający dodatkowe zwiększanie zdolności produkcyjnych o 2 TWh co pozwoliłyby ograniczyć koszty transferu statystycznego (uszczuplenia w budżecie państwa) o 0,5-1 mld zł.

IEO szacuje, że już na koniec 2020 roku możliwe byłoby zwiększenie potencjału wytwórczego technologii PV z oczekiwanych 1,2 GW do 3,2 GW (0,5 GW w segmencie prosumenckim i 1,5 GW w segmencie farm fotowoltaicznych) a tym samym zwiększenie roli fotowoltaiki w wypełnieniu celu OZE w zakresie energii elektrycznej z 6,5 proc. do 12,5 proc.. W ślad za tymi działaniami powinny być uruchomione instrumenty wsparcia rozwoju krajowego przemysłu fotowoltaiki, technologii inteligentnych sieci energetycznych i elektromobilności opartej na OZE oraz znacznie szersze niż w obecnej dekadzie uwzględnienie fotowoltaiki w nowej polityce energetycznej Polski.

Instytut Energetyki Odnawialnej