Niemieccy Zieloni straszą raportem o chmurze radioaktywnej z Polski. Mamy jego treść

28 stycznia 2021, 06:30 Alert
Chmura radioaktywna nad Polską
Chmura radioaktywna nad Polską z ekspertyzy dla niemieckich Zielonych. Fot. Wojciech Jakóbik

BiznesAlert.pl dotarł do treści ekspertyzy, która stała się podstawą do krytyki polskiego atomu przez niemieckich zielonych. Jej autorzy przekonują, że na ewentualnym incydencie jądrowym w Polsce ucierpiałoby ponad 860 tysięcy Europejczyków, głównie poza jej granicami.

Dokument jest zatytułowany „Modelowanie hipotetycznego dużego incydentu jądrowego w Polsce z 1096 sytuacji meteorologicznych oraz analizy transgranicznych oddziaływań środowiskowych na kraje europejskie oraz jej mieszkańców”.

Autorzy to Piguet Frederic-Paul i Eckert Pierre z Instytutu Biosfery w Genewie, Knusli Claudio z IPPPNW w Szwajcarii, Helder Peixoto i Giuliani Gregory z Instytutu Nauki Środowiskowej w Genewie. Pierwsza wersja dokumentu powstała 11 stycznia 2021 roku. Materiał został przygotowany na zlecenie Partii Zielonych w Bundestagu.

Celem raportu ma być ocena oddziaływania transgranicznego radioaktywności związanej z ewentualną katastrofą w elektrowni jądrowej planowanej przez rząd polski „w regionie Żarnowiec-Kopalino, około 70 km od Gdańska”. Badanie obejmuje sąsiadów Polski: Niemcy, Danię, Szwecję, Obwód Królewiecki, Litwę, Łotwę, Czechy, Słowację, Ukrianę i Białoruś, a także ponad 30 krajów europejskich w celu stworzenia obrazu oddziaływania na zdrowie ich mieszkańców. Wykorzystuje dane meteorologiczne z lat 2017-2020, by ustalić w jakim kierunku zostałby poniesiony materiał radioaktywny w razie dużego incydentu. Skala emisji została ustalona na 2,72E+18 Bekereli i przełożona na milisiwerty.

Badanie zakłada wytworzenie chmury radioaktywnej i bada jej potencjalny szlak w Europie. Wynika z niego, że w razie dużego incydentu, trzy piąte chorób wywołanych przez skażenie radioaktywne pojawiłoby się poza Polską. 756 ze 1096 sytuacji meteorologicznych (69 procent z nich) zakłada, że sąsiedzi Polski otrzymaliby większą dawkę promieniowania niż ona sama.

Siedem milionów Europejczyków, w tym Polaków, otrzymałoby dawkę promieniowania większą lub równą jednemu milisiwertowi. 860 tysięcy mieszkańców Europy otrzymałoby dawkę 6 lub więcej milisiwertów. 6 mSv to limit wyznaczony studentom w wieku 16-18 lat pracującym przy materiale radioaktywnym. Autorzy raportu ocenili, że taką lub większą dawkę otrzymałoby około 400 tysięcy mieszkańców Polski, 112 tysięcy Niemców, 127 tysięcy Rosjan z Obwodu Królewieckiego, Litwinów i Estończyków, 113 tysięcy Duńczyków i Szwedów oraz 53 tysięcy Czechów, Słowaków, Ukraińców oraz Białorusinów. Roczna dawka maksymalna dla pracowników sektora zajmującego się radioaktywnością oraz przy kryzysowej ekspozycji ograniczanej do minimum to 20 milisiwiertów. Autorzy badania stwierdzają, że około 150 tysięcy mieszkańców Europy zostałoby w razie opisywanej katastrofy wystawione na promieniowanie o większej skali.

Te oddziaływania oznaczałyby według autorów raportu konieczność przesiedlenia na co najmniej kilka miesięcy do ponad roku powyżej 40 lub 125 tysięcy obywateli 31 krajów w zależności od skali promieniowania przekraczającej odpowiednio 20 lub 50 milisiwiertów. Ilość chorób nowotworowych wywołanych katastrofą wyniosłaby średnio 28 tysięcy, a śmierci – ponad 13 tysięcy. – Jest jasne, że jeśli elektrownia Żarnowiec-Kopalino zostałaby ostatecznie zbudowana, stworzyłaby potencjalne źródło transgranicznego skażenia radioaktywnego dla wielu Europejczyków.

Raport posłużył niemieckim Zielonym do krytyki rządu federalnego za bierność w przeciwieństwie do Austrii, która krytykowała plan budowy atomu w Polsce. Jesienią odbędą się wybory parlamentarne w Niemczech, po których ta partia ma istotne szanse znalezienia się w koalicji rządzącej.

Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Czarnobyl do kwadratu w Polsce czy kampania wyborcza w Niemczech? (FELIETON)