Izydorek: Jak wzmocnić trend wzrostu liczby pasażerów na kolei

8 sierpnia 2019, 07:30 Infrastruktura
csm_foto-tory-ogolnie_01_6bae592bd2

Liczba pasażerów na kolei sukcesywnie rośnie i jest największa od 18 lat, chociaż nadal daleko jej do okresu, kiedy to kolej była głównym środkiem transportu w Polsce, przewożąc rocznie blisko miliard pasażerów. Należy się zastanowić, jakie są powody nagłego spadku pasażerów od 1989 roku i co obecnie może wzmocnić ten wzrostowy trend, który trwa od kilku lat – pisze Mateusz Izydorek z nakolei.pl.

Problemu można doszukiwać się w głęboko zakorzenionej potrzebie posiadania własnego środka transportu, jako oznaka wyższego statusu społecznego. Takie myślenie wykreowało się w głowach obywateli, którzy przez wiele lat w trakcie PRL walczyli o posiadanie różnych dóbr osobistych. Transformacja ustrojowa umożliwiła włączenie gospodarki kraju w procesy globalizacyjne i integracyjne, co znacząco wpłynęło na kształtowanie się rynku, w tym motoryzacyjnego.

Wystarczy spojrzeć na statystyki posiadanych aut na 1000 mieszkańców. W 1970 roku według danych ówczesnego Ministerstwa Komunikacji, było to 15 aut. W 1990 roku, liczba ta wzrosła do 138 samochodów, a kolejno w roku 2000 i 2013 było to 261 i 504 samochodów na 1000 mieszkańców, co daje nam według danych Eurostatu 6 miejsce w Europie.

Drugim równie ważnym powodem takiej sytuacji były wieloletnie zaniedbania w utrzymaniu kolejowej infrastruktury. Starzejący się tabor, zaniedbane linie kolejowe i nakładane na nie coraz większe ograniczenia prędkości ze względu na bezpieczeństwo, spowodowały, że czas dojazdu do miejsca pracy czy szkoły się wydłużał. Kolejni pasażerowie decydowali się zmienić środek transportu na samochód, który wygrywał czasem dojazdu i komfortem podróży, a niekiedy także i ceną. Doprowadziło to do masowej likwidacji połączeń i zamykania wielu linii kolejowych.

Pierwszą poważną próbą odwrócenia trendu był Wieloletni Plan Inwestycji Kolejowych na lata 2011-2015 przyjęty przez rząd, lecz ówcześnie PKP PLK, zarządca infrastruktury kolejowej, nie był w stanie spełnić nałożonych przez strategię oczekiwań. Następcą tego programu, jest realizowany obecnie Krajowy Program Kolejowy, który w założeniu ma zrealizować inwestycje infrastrukturalne do 2023 roku na kwotę blisko 70 mld zł, co czyni go największym tego typu programem rządowym w historii.

Jego realizacja jest na półmetku, co widać na mapie realizowanych inwestycji. Pasażer może dostrzec to bezpośrednio z okien pociągów, przemierzając każdy region kraju. W połączeniu z realizowanymi strategiami taborowymi przewoźników, którzy modernizują lub sukcesywnie zakupują nowy tabor do obsługi pasażerów, a także szeroka kampania społeczna promująca podróże pociągiem jako bezpieczny i ekologiczny środek transportu, powoduje rok rocznie wzrost liczby pasażerów na kolei. Widać to szczególnie w miejscach, gdzie funkcjonuje kolej aglomeracyjna. Oferuje ona przewozy w odpowiedniej liczbie par pociągów na dobę, dostosowując rozkład jazdy do potrzeb lokalnej społeczności, ułatwiając dojazd do miejsc pracy, czyniąc w ten sposób kolej ponownie atrakcyjnym środkiem transportu.

Według prognoz z kolei skorzysta w tym roku 330 mln pasażerów a tendencja wzrostowa będzie się utrzymywać wraz z przywracaniem kolejnych modernizowanych linii. Jednakże by trend ten spotęgować, kluczowa jest współpraca pomiędzy kolejarzami, a władzami samorządowymi. System transportu publicznego musi być ze sobą zintegrowany, by samochodowa komunikacja publiczna wypełniła lukę transportową, która przejawia się jako białe plamy transportowe. Ich likwidacja, poprzez reaktywację połączeń autobusowych w biedniejszych gminach z pewnością przełoży się na wzrost liczby pasażerów również na kolei.

Izydorek: Złoty środek na Pol’and’Rock Festiwal