Jest dowód na to, że rekord cen gazu to wina Rosji. Czy Nord Stream 2 posłuży nowej agresji?

10 listopada 2021, 17:15 Alert
Prezydent Rosji Władimir Putin fot. Flicr/Mitya Aleshkovsky
Prezydent Rosji Władimir Putin fot. Flicr/Mitya Aleshkovsky

Ośrodek analityczny Bruegel zbiera dane na temat bieżących dostaw gazu do Unii Europejskiej, ich szlaków oraz wolumenów. Wynika z nich, że rekordowe ceny tego paliwa na giełdzie europejskiej wynikają z ograniczenia podaży przez Rosjan. Ci przekonują, że to nie ich wina. Ukraińcy twierdzą, że istnieje ryzyko nowej agresji rosyjskiej, którą umożliwi sporny gazociąg Nord Stream 2.

– Umieszczenie na jednym wykresie zmiany dostaw gazu z Rosji do Unii Europejskiej w 2021 w stosunku do historycznej średniej z lat 2015-2020 oraz ceny kontraktowane dzień naprzód na holenderskiej giełdzie TTF wydaje się wskazywać, że zmniejszone dostawy z Rosji są faktyczne główną przyczyną rekordu cenowego – informuje Giovanni Sgaravatti z ośrodka Bruegel.

Dowód na to, że Rosja podniosła ceny gazu w Europie? Grafika: Bruegel.

Dowód na to, że Rosja podniosła ceny gazu w Europie? Grafika: Bruegel.

Rosjanie przekonują, że wysoka cena gazu wynika z czynników sezonowych, odbicia zapotrzebowania wynikającego z odrodzenia aktywności gospodarczej po trzeciej fali koronawirusa oraz ucieczki dostaw LNG do Azji. Dane zebrane przez ośrodek Bruegel sugerują korelację między ograniczeniem dostaw przez Rosjan a największym wzrostem cen gazu w tym roku. W Pewnym momencie sięgnęły ponad 2000 dolarów za 1000 m sześc. Obecnie oscylują w okolicach 800 dolarów. W czasie pandemii kosztowały poniżej 200 dolarów.

Wysokie ceny gazu to wyzwanie dla dostawców energii i ciepła wytwarzanych przy jego użyciu. To także uderzenie w rentowność biznesu zależnego od gazu, na przykład spożywczego czy chemicznego. Krytycy Rosjan przekonują, że ci celowo ograniczyli podaż gazu w Europie, aby wymusić rozpoczęcie dostaw gazu przez sporny gazociąg Nord Stream 2. Ten jednak musi przejść proces certyfikacji, któremu przygląda się polskie PGNiG, a mogą dołączyć ukraińskie Naftogaz i OGTSUA.

– Rosja po raz kolejny dowiodła, że chce używać energetyki jako broni geopolitycznej. Jakiekolwiek wyjątki dla spółki Nord Stream 2 AG w procesie certyfikacji tylko zachęci Gazprom do dalszego osłabiania bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy i reszty Europy – napisała Olga Biełkowa, wiceprezes operatora gazociągów na Ukrainie OGTSU na blogu Atlantic Council. Ostrzegała, że destabilizacja dostaw gazu przez Ukrainę możliwa dzięki Nord Stream 2 może posłużyć Władimirowi Putinowi do nowej agresji.

Bruegel/Atlantic Council/Wojciech Jakóbik

Minister energetyki Ukrainy: Europa musi powstrzymać Gazprom przed stworzeniem sztucznego niedoboru gazu (ROZMOWA)