JSW podpisała 7 listów intencyjnych ws. programu rewitalizacji terenów po Krupińskim

19 lipca 2018, 11:15 Alert
Podpisanie listu intencyjnego między JSW a Tauronem ws. Kopalni Krupiński Fot. BiznesAlert.pl

JSW podpisała w czwartek siedem listów intencyjnych w sprawie programu rewitalizacji terenów po kopalni Krupiński. Spółka chce m.in. współpracować z Tauronem, Famurem i PKP Cargo. 

JSW przedstawiła program zagospodarowania terenów po zamykanej kopalni węgla kamiennego Krupiński. Terenem pokopalnianym zarządzać będzie spółka celowa, powołana przez spółkę zależną JSW – JSW Innowacje, Katowicką Specjalną Strefę Ekonomiczną i Spółkę Restrukturyzacji Kopalń.

Prezes JSW Daniel Ozon poinformował, że teren po kopalni Krupiński zajmuje 70 hektarów, z czego ponad 1/3 terenu zajmują zabudowania.

„Ten teren ma duży potencjał. (…) Chcemy ściągnąć tu działalność przemysłową, która generuje miejsca pracy” – powiedział prezes JSW.

Poinformował, że pierwszy zakład produkcyjny, w którym zatrudnienie znajdzie 50 osób, zostanie uruchomiony na terenie pokopalnianym w czwartym kwartale tego roku.

„Docelowo do końca 2021 r, rozwijając spółkę córkę, zatrudnimy łącznie 170 osób. To będzie inwestycja wielkości 60 mln zł” – powiedział Daniel Ozon.

W rozmowie z dziennikarzami wyjaśnił, że chodzi o zakłady należące do Jastrzębskich Zakładów Remontowych.

W czwartek podpisano siedem listów intencyjnych, dotyczących przyszłych inwestycji na terenie po Krupińskim.

JSW podpisała list intencyjny z Famurem o współpracy w zakresie opracowania m.in. nowych eksportowych rynków zbytu.

W planach rewitalizacji jest m.in. budowa linii produkcyjnych autobusów elektrycznych i napędzanych wodorem oraz dostawczego samochodu elektrycznego. Partnerami są Pol-Mot, właściciel Ursusa oraz producent z branży automotive Edag.

We współpracy z PKP Cargo na terenach pogórniczych ma powstać zakład, który będzie remontować i budować wagony oraz przerabiać lokomotywy na napęd wodorowy.

List intencyjny z Tauronem dotyczy współpracy przy opracowaniu koncepcji podziemnej elektrowni szczytowo-pompowej i magazynu energii o wielkości ok. 100 MW. Według wstępnych analiz budowa magazynu kosztowałaby 740 mln zł. JSW liczy, że projekt mógłby być współfinansowany ze środków unijnych.

Jak zaznaczył wiceprezes JSW Innowacje Jacek Srokowski, to nie jest zbyt wysoki koszt. – Przy projektach energetycznych, które są niezwykle kosztowne, nie jest to też daleko odbiegający koszt od energetyki konwencjonalnej, w której 1 MW kosztuje ok. 6 mln zł – powiedział.

Projekt zakłada budowę instalacji o mocy 93 MW pompo turbin pracujących w trybie kaskadowym. Pod względem górniczym jest to skomplikowany projekt. Aby zmagazynować 220 tys. m3 wody trzeba dostosować wyrobiska dołowe na głębokości 800 metrów według szacunków JSW. To ponad 6 km wyrobisk, które trzeba będzie wykonać, aby zaadaptować nową infrastrukturę do magazynowania wody.

Z punktu widzenia realizacji projektu znaczenie ma też budowa naziemnego zbiornika, który ma powstać na hałdzie pokopalnianej w niezrewitalizowanej części Kopalni Krupiński. Jak przekonują przedstawiciele JSW, kopalnia jest dobrą lokalizacją pod pierwszy projekt tego rodzaju, przez sprzyjające warunki hydrologiczne. Nie sąsiaduje ona z innym, czynnym zakładem górniczym, co pomaga w magazynowaniu wody.

Prowadzone są analizy ekonomiczne. Zdaniem wiceprezesa JSW ten projekt ma szansę na rentowność w odpowiednim układzie biznesowym i modelu biznesowym.

Zdaniem prezesa JSW Daniela Ozona w gospodarce, która co roku zwiększa produkcję energii z OZE, magazyny energii będą pełniły coraz większą rolę. – Według wstępnych koncepcji ten magazyn mógłby mieć pojemność 100 MW. Rozmawialiśmy z przedstawicielami PSE. Jeżeli ten projekt zostanie zakończony sukcesem, to można go będzie zastosować w pozostałych szybach, pozostałych kopalniach na Śląsku, dając efekt kaskadowy. Po uruchomieniu i pracy przez kilka godzin z tych turbin, które produkowałyby energię, włączamy kolejno kaskadowo potencjalnie zlokalizowane elektrownie dając 24-48 h ciągłej energii. Wiemy, ile mamy kłopotów z blackoutami – powiedział.

Polska Agencja Prasowa/BiznesAlert.pl/Piotr Stępiński