Katowiccy radni zajmą się projektem miejskiej uchwały antysmogowej

6 marca 2019, 11:45 Alert
Katowice Spodek
Spodek w Katowicach. Fot. Wikimedia Commons

Katowiccy radni Koalicji Obywatelskiej postulują przyspieszenie działań służących poprawie jakości powietrza w mieście i chcą, by w ciągu 5 lat samorząd przeznaczył 200 mln zł na zwalczanie smogu. Projekt uchwały w tej sprawie, negatywnie zaopiniowany przez Urząd Miasta, w czwartek omówią radni.

Projekt zakłada, że w latach 2019-2023 samorząd Katowic miałby przeznaczać 30 mln zł rocznie na dofinansowanie wymiany źródeł ciepła w budynkach mieszkalnych oraz 10 mln zł rocznie w ramach Lokalnego Programu Osłonowego dla osób, których rachunki za ogrzewanie wzrosną po zmianie systemu grzewczego na ekologiczny. Efektem miałaby być likwidacja smogu w stolicy Górnego Śląska w ciągu najbliższych 10 lat. Miejscy urzędnicy odpowiadają, że działania na rzecz poprawy jakości powietrza są konsekwentnie i systematycznie realizowane.

Za przyjęciem uchwały opowiadają się społecznicy z Katowickiego Alarmu Smogowego oraz Fundacji Napraw Sobie Miasto. Ich przedstawiciel Patryk Białas przypomniał, że kilka lat temu podobny projekt został odrzucony z argumentacją, że najpierw musi powstać uchwała antysmogowa dla całego województwa – ta powstała i obowiązuje od początku września 2017 r. „Teraz kolej na Katowice, które – mamy nadzieję – zmotywują sąsiednie miasta do działania” – ocenił Białas. Według ekologów, w Katowicach nadal do wymiany jest 28,5 tys. kotłów węglowych, a ok. 600 katowiczan co roku umiera przedwcześnie z powodu smogu.

Projekt uchwały został negatywnie zaopiniowany przez miejskich urzędników, wskazujących, że wdrożenie proponowanych działań wymagałoby zmiany wieloletniej prognozy finansowej miasta oraz wskazania źródeł finansowania wydatków, zwiększonych w ciągu pięciu lat o 200 mln zł.

Z danych Urzędu Miasta wynika, że na 2019 r. zaplanowano w Katowicach wymianę ponad 1,5 tys. systemów ogrzewania w lokalach i budynkach, wobec ponad 900 źródeł ciepła wymienionych w ubiegłym roku oraz ponad 600 w roku 2017. W tegorocznym budżecie miasta zaplanowano na ten cel ponad 14,6 mln zł (ok. 13 mln zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz prawie 1,6 mln zł ze środków samorządu), a dalsze ponad 4 mln zł wyłożą sami mieszkańcy. Wniosków o dofinansowanie wymiany źródeł ciepła jest znacznie więcej niż realizowanych wymian.

„Na rok 2019 mieszkańcy złożyli wnioski o 2018 zmian systemu ogrzewania; w ramach dofinansowania z WFOŚiGW zaplanowano wymianę 1510 systemów (w tym realizacja pozostałych 439 wymian z roku 2018) – jest to liczba wymian systemów możliwa technicznie do zrealizowania w roku 2019” – podał Urząd Miasta w Katowicach.

W ocenie urzędników, „nie ma żadnych przesłanek technicznych, organizacyjnych i finansowych, aby w budżecie miasta Katowice zabezpieczać środki finansowe na dofinansowanie prac związanych ze zmianą systemów grzewczych, których realizacja nie jest możliwa z przyczyn formalno-prawnych i technicznych” – czytamy w opinii biura zarządzania energią katowickiego magistratu. W ocenie urzędników, proponowana przez grupę radnych KO uchwała „w żaden sposób nie wpłynie na przyspieszenie działań związanych z poprawą jakości powietrza w latach 2019-2023”.

Miasto wspiera też osoby mające trudności z zaopatrzenie w opał – w ub. roku na zasiłki na zakup opału wydano w sumie ponad 1,2 mln zł, przyznając świadczenie 1363 rodzinom. Ponadto mieszkańcy mogą liczyć na dofinansowanie wkładu własnego przeznaczonego na zmianę systemu grzewczego – w tym roku ok. 50 rodzin ma dostać na ten cel w sumie 100 tys. zł, a ok. 70 rodzin skorzysta z zasiłków dofinansowujących koszty ogrzewania elektrycznego lub gazowego (w sumie 84 tys. zł). W minionym roku prawie 31,5 tys. gospodarstw domowych w Katowicach skorzystało również z tzw. dodatku energetycznego (w sumie wydano na ten cel ponad 443,5 mln zł), należnego osobom pobierającym dodatki mieszkaniowe.

Przyspieszenia działań antysmogowych oraz wyeliminowania węgla z energetyki domagają się organizacje społeczne, które w czwartek po południu zamierzają pikietować Główny Instytut Górnictwa w Katowicach, gdzie – jak informują ekolodzy – ma odbyć się konferencja na temat korzystania z węgla. Demonstracja odbędzie się pod hasłem „Czarne złoto – czarna przyszłość”. „Domagamy się, aby kwestią priorytetową w debacie dotyczącej przyszłości węgla i energetyki stało się przygotowanie planu redukcji emisji CO2, w tym koniecznego odejścia od węgla, i planu sprawiedliwej transformacji” – napisali organizatorzy zgromadzenia.

Polska Agencja Prasowa